Notowania

wiadomości
19.10.2011 22:15

Reuters: człowiek Kremla za utrzymaniem niezależności Naddniestrza

Popierany przez Moskwę przewodniczący parlamentu w samozwańczym Naddniestrzu (separatystycznym regionie Mołdawii) oświadczył w środę, że nie zrezygnuje z niezależności regionu i - w pespektywie - z unii z Rosją - poinformowała z Kiszyniowa agencja Reuters.

Podziel się
Dodaj komentarz

Popierany przez Moskwę przewodniczący parlamentu w samozwańczym Naddniestrzu (separatystycznym regionie Mołdawii) oświadczył w środę, że nie zrezygnuje z niezależności regionu i - w pespektywie - z unii z Rosją - poinformowała z Kiszyniowa agencja Reuters.

Kreml zaapelował w ubiegłym tygodniu do lidera-weterana Naddniestrza Igora Smirnowa, by w grudniowych wyborach nie ubiegał się o piątą kadencję przywódcy, lecz ustąpił miejsca Anatolijowi Kaminskiemu - przewodniczącemu lokalnego parlamentu.

Smirnow rządzi w Naddniestrzu od czasu krótkiej wojny w roku 1992, której towarzyszyła rosyjska interwencja i po której ten separatystyczny region wywalczył niemal całkowitą niezależność od władz w Kiszyniowie. Naddniestrze nie jest uznawane przez żadne państwo.

W ubiegłym tygodniu Mołdawia i Naddniestrze uzgodniły, że wznowią rozmowy w kwestii uregulowania konfliktu. Rozmowy w sprawie statusu Naddniestrza zawieszono w roku 2006.

Jednakże w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej jego partii Kaminski nie przejawia gotowości do radykalnych zmian i porzucenia separatystycznego kursu, gdyby został wybrany na następcę Smirnowa.

61-letni Kaminski mówi, że chce zlikwidować nepotyzm i korupcję w Naddniestrzu, przypomina o ludziach na wysokich stanowiskach, którzy przez lata zgromadzili wokół siebie znajomych, krewnych, zaufanych, co praktycznie uniemożliwia młodym ludziom zajęcie stanowisk.

Zamiary Smirnowa co do wyborów grudniowych nie są jasne. Dotąd nie zgłosił swej kandydatury.

Analitycy w Kiszyniowie mówią, że obecnie Smirnow byłby w stanie uzyskać gładko do 40 proc. głosów, a Kaminski - do 20 proc., co wymagałoby drugiej tury wyborów. Większość analityków uważa, że Smirnow mógłby wówczas ustąpić miejsca Kaminskiemu, gdyż jest mało prawdopodobne, by próbował utrzymać się na stanowisku lidera wbrew Moskwie.

W Naddniestrzu przeważa ludność rosyjskojęzyczną (Rosjanie i Ukraińcy). Moskwa wspiera je gospodarczo, politycznie i utrzymuje tam swoje oddziały nazywane siłami pokojowymi.(PAP)

mmp/ mc/

10022839 arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz