Notowania

rosja
10.12.2010 18:49

Rosja: Szczyty poradzieckich organizacji regionalnych w Moskwie

Przywódcy państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB) zatwierdzili w piątek w Moskwie dokumenty, określające warunki i tryb użycia jej wspólnych sił szybkiego reagowania. W Moskwie obradował też szczyt Wspólnoty Niepodległych Państw.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przywódcy państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB) zatwierdzili w piątek w Moskwie dokumenty, określające warunki i tryb użycia jej wspólnych sił szybkiego reagowania. W Moskwie obradował też szczyt Wspólnoty Niepodległych Państw.

ODKB to poradziecka organizacja wojskowo-polityczna, skupiająca Armenię, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Rosję, Tadżykistan i Uzbekistan.

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który w 2010 roku sprawował przewodnictwo w ODKB, oświadczył, że konieczność zwiększenia skuteczności tej organizacji dowiodły tegoroczne wydarzenia w Kirgistanie.

W kwietniu doszło tam do zmiany władzy w wyniku antyprezydenckich manifestacjach, do których stłumienia ówczesny szef państwa Kurmanbek Bakijew skierował wojsko. Zginęło wtedy 85 osób. Po ucieczce Bakijewa z Biszkeku władzę przejął rząd tymczasowy, który od tego czasu próbuje uzyskać kontrolę nad południem kraju.

W połowie czerwca w Oszu i Dżalalabadzie, na południu Kirgistanu, wybuchły krwawe starcia między Kirgizami a przedstawicielami mniejszości uzbeckiej, w wyniku których zginęło prawie 400 osób, a tysiące zostały bez dachu nad głową.

ODKB w obliczu tej rzezi okazała się bezradna. Ograniczyła się tylko do dostarczenia siłom rządowym sprzętu wojskowego, a ludności - pomocy humanitarnej. Natomiast niektóre kraje członkowskie stanęły po różnych stronach barykady. W czasie, gdy Rosją poparła szefową rządu tymczasowego Rozę Otunbajewą, Białoruś udzieliła schronienia zbiegłemu z Kirgistanu b. prezydentowi Bakijewowi.

Miedwiediew oznajmił, że organizacja powinna być bardziej mobilna, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Z kolei prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, który na rok przejął przewodnictwo w ODKB, zaproponował ustanowienie instytucji partnerstwa z organizacją, co - jego zdaniem - rozszerzy jej sferę wpływów i zwiększy jej rolę na arenie międzynarodowej.

Oprócz szczytu ODKB w piątek w Moskwie obradował też szczyt Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP). Jego uczestnicy dyskutowali m.in. o współpracy gospodarczej i współpracy wojskowej.

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, który po raz pierwszy w charakterze szefa państwa wziął udział w spotkaniu liderów WNP, zadeklarował, że jego kraj wznowi uczestnictwo w projektach gospodarczych i humanitarnych realizowanych przez tę organizację.

Przewodnictwo w WNP na rok objął prezydent Tadżykistanu Emomali Rachmon. W 2010 roku wspólnocie przewodniczyła Rosja.

Szczyt WNP zebrał się w okrojonym składzie. Do stolicy Rosji nie przyjechali przywódcy Azerbejdżanu, Mołdawii i Turkmenistanu.

Natomiast w czwartek w stolicy Rosji odbyły się szczyty Unii Celnej i Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (ros. EwrAzES). Unię Celną tworzą Rosja, Białoruś i Kazachstan. Z kolei do EwrAzES - oprócz tych trzech państw - należą także Uzbekistan, Tadżykistan i Kirgistan. Status obserwatora w tej organizacji ma Armenia.

Wszystkie te spotkania poprzedziły rozmowy prezydentów Rosji i Białorusi, podczas których Miedwiediew i Łukaszenka uregulowali wieloletni spór o cła na rosyjską ropę naftową i produkty naftowe.

Przywódca Białorusi zaprzeczył w piątek, jakoby był skłócony z gospodarzem Kremla. Oświadczył, że z optymizmem patrzy w przyszłość stosunków między Mińskiem i Moskwą. "Nawet jeśli się pokłócimy, to znajdziemy czas, aby się pogodzić" - powiedział.

Łukaszenka wykorzystał też pobyt w Moskwie do złożenia kilku deklaracji, związanych ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w swoim kraju. Oznajmił m.in. że bez względu na to, kto je wygra, polityka Białorusi nie ulegnie zmianie - Białoruś będzie nadal współpracować z innymi państwami.

"Staliśmy się już tak demokratycznym państwem, że obawiam się, iż przywódcy innych krajów zaczną stronić ode mnie jako od wielkiego demokraty" - powiedział białoruski dyktator.

Łukaszenka obwieścił również, że jego kraj jest całkowicie otwarty na przyjazd zagranicznych obserwatorów na wybory prezydenckie 19 grudnia.

Z Moskwy Jerzy Malczyk (PAP)

mal/ kar/

Tagi: rosja, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz