Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Rostowski: to nie jest moment na debaty akademickie

0
Podziel się

#
dochodzi więcej wypowiedzi Rostowskiego
#

bEgLqvRx

# dochodzi więcej wypowiedzi Rostowskiego #

08.09. Kraków (PAP) - To nie jest moment na debaty akademickie, Polacy mają prawo do debaty politycznej, w której przedstawiciele partii politycznych przedstawią swoje analizy, ale też swoje propozycje - powiedział w czwartek PAP minister finansów Jacek Rostowski.

Dyskurs czysto akademicki ministra finansów z członkiem Rady Polityki Pieniężnej w innych czasach powinien być możliwy, ale nie w tych czasach. Nie udawajmy, że nie wiemy, w jakich czasach teraz jesteśmy - podkreślił.

bEgLqvRz

Rostowski odniósł się w ten sposób do oświadczenia Zyty Gilowskiej, która oświadczyła w czwartek, że może wziąć udział w debacie z ministrem finansów, jeżeli odbędzie się ona na forum akademickim. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poparł ten pomysł i podkreślił, że dyskusja odbyłaby się poza kampanią wyborczą.

Po południu w czwartek przy okazji Forum Ekonomicznego w Krynicy Rostowski podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że do 9 października - czyli dnia wyborów parlamentarnych - nie będzie miał czasu na dyskurs akademicki z Zytą Gilowską.

"Jeśli chodzi o to zaproszenie do dyskursu akademickiego, to powiem tak - pani Zyta Gilowska miała 4 lata, żeby mnie zaprosić na taki dyskurs. Nie zaprosiła. Teraz w tych tygodniach do 9 października będę dość zajęty. Myślę, że będę zajęty rzeczami, który są dla Polaków ważniejsze niż dyskurs akademicki. Po 9 października oczywiście możemy się nad tym ponownie zastanowić" - mówił.

W rozmowie z PAP Rostowski podkreślał: "Polacy mają prawo do debaty politycznej. Politycznej nie w tym sensie, że ludzie sobie mówią przykre rzeczy, tylko debaty politycznej, w której z pełną odpowiedzialnością przedstawiciele różnych partii czy formacji politycznych przedstawiają swoją analizę, ale i swoje propozycje".

bEgLqvRF

Jak dodał, Zyta Gilowska jako ekspert nie mogłaby tego zrobić. "Ja bym jej nie mógł zadać pytania, co PiS zrobi, bo ona nie może na to pytanie odpowiedzieć. W sytuacji, w której jest tak wiele zagrożeń w gospodarce europejskiej i światowej, to pytanie jest chyba najważniejsze" - uważa Rostowski.

Zauważył, że Zyta Gilowska miała cztery lata, by zaprosić go na dyskusję naukową, ale nie zrobiła tego. "Teraz trwają wybory. Muszę zająć się wyborami. I myślę, że Polacy też spodziewają się, że w okresie wyborów będziemy ich traktowali poważnie. Polacy na to zasługują" - mówił minister finansów.

"Oczekuję, że PiS powie jasno, kto jest odpowiedzialny za politykę gospodarczą w tej partii, kto do debaty politycznej w takim sensie, że ta osoba bierze odpowiedzialność za pomysły, za propozycje, które składa, kto do takiej debaty przystąpi" - zaznaczył Rostowski.

Pytany, czy spodziewa się wobec tego debaty z liderem PiS, Rostowski powiedział, że "jednym z problemów Jarosława Kaczyńskiego jest to, że nawet nie ma krótkiej ławki". "Wydaje się, że ledwie ma ekipę na jedno krzesło. Tak mało ma polityków, ludzi, którzy wydawałoby się byliby w stanie wypełnić jego rząd" - uważa minister.

bEgLqvRG

"Czasami sobie myślę, że ten rząd - gdyby Jarosław Kaczyński, PiS miał wygrać wybory - byłby dość dziwaczny: premier Jarosław Kaczyński, minister finansów Jarosław Kaczyński, minister zdrowia Jarosław Kaczyński, minister edukacji narodowej Jarosław Kaczyński, rzecznik rządu prawdopodobnie Adam Hofman" - mówił.

Rostowski podkreślił, że "nie tylko jest gotów, ale bardzo chce przystąpić" w okresie wyborczym do debaty z przedstawicielką lub przedstawicielem PiS i "może będzie to Zyta Gilowska, jeśli odejdzie z Rady Polityki Pieniężnej".

"Gdyby pani Gilowska chciała zrezygnować z RPP, mogłaby wtedy brać udział w dyskusji politycznej. Wtedy będę także bardzo zadowolony z tej możliwości i bardzo chętnie w takiej debacie wezmę udział" - zaznaczył.

W Krynicy w rozmowie z dziennikarzami Rostowski ocenił, że Gilowska słusznie odcięła się od próby "wmanewrowania jej w trudną sytuację, którą podjął Jarosław Kaczyński". "Odcięła się bardzo słusznie, dobrze zrobiła. Robiąc to wzmocniła niezależność banku centralnego i Rady Polityki Pieniężnej od wpływów politycznych. Powinna już zostawić to i nie wycofywać się na jakieś inne, dla mnie niezrozumiałe pozycje" - powiedział.(PAP)

bEgLqvRH

wos/ lou/ mki/ ura/

bEgLqvSa
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)