Notowania

wiadomości
29.06.2011 14:28

Sejm: Wystawa o wydarzeniach radomskiego czerwca 1976 roku

Gdyby nie czerwiec 1976 roku w Radomiu, nie mielibyśmy sierpnia 1980 i Solidarności - mówiła minister zdrowia, radomska posłanka PO Ewa Kopacz, otwierając w środę w Sejmie wystawę "Radomski czerwiec 76 - krok ku wolności".

Podziel się
Dodaj komentarz

*Gdyby nie czerwiec 1976 roku w Radomiu, nie mielibyśmy sierpnia 1980 i Solidarności - mówiła minister zdrowia, radomska posłanka PO Ewa Kopacz, otwierając w środę w Sejmie wystawę "Radomski czerwiec 76 - krok ku wolności". *

Jak podkreśliła Kopacz, w czerwcu 1976 roku w Radomiu 20 tys. ludzi wyszło na ulicę i przeciwstawiło się władzy, za co zapłacili straszną cenę.

Kopacz wspomniała, że jako studentka po pierwszym roku medycyny przyszła na praktyki do radomskiego szpitala. "Widziałam twarze ludzi, trudno było rozpoznać rysy, to była jedna wielka sina plama. Ci ludzie byli pacyfikowani przez specjalne oddziały ZOMO, byli skazywani, tracili pracę, źródło utrzymania dla całej rodziny" - wspominała minister zdrowia.

Jak zaznaczyła, organizując tę wystawę, "oddajemy im hołd". "Możemy się cieszyć wolnością słowa, demokracją, możemy mówić, że żyjemy w wolnej Polsce" - dodała.

Marszałek Grzegorz Schetyna ocenił z kolei, że sprawa Radomia, Ursusa i 1976 roku "nie jest tak obecna w polskiej historii, w polskiej rzeczywistości, jak byśmy chcieli".

"Nie byłoby wolnej Polski, Solidarności, 1980 roku, gdyby nie Radom, Ursus, Płock i inne miejsca, gdzie Polacy podnieśli głowę i powiedzieli +dość+. To bardzo dużo kosztowało, kosztowało życie, zdrowie wielu ludzi, ale wtedy powstała solidarność. Wtedy po raz pierwszy robotnikom w Ursusie i w Radomiu pomagali inteligenci, wtedy byliśmy po raz pierwszy razem" - mówił Schetyna. "Wszyscy razem przeciwko reżimowi, który pokazał prawdziwą twarz - okrutną i bezwzględną" - dodał.

Były opozycjonista, który pomagał robotnikom m.in. w Radomiu Henryk Wujec powiedział, że "warto upamiętnić ten bunt, ten sprzeciw wobec niesprawiedliwości". "To jest dla nas morał, że zawsze trzeba się sprzeciwiać niesprawiedliwości, nawet teraz i trzeba być solidarnym, nawet jeśli to jest nieopłacalne" - zaznaczył.

Ekspozycja przedstawia m.in. archiwalne zdjęcia z zasobów IPN, zdjęcia ofiar i wspomnienia uczestników wydarzeń w Radomiu.

Elementem wystawy jest też oryginalny powielacz, na którym drukowano "Wolnego Robotnika", tablica z gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Radomiu podpalonego przez demonstrantów oraz sztandar wyniesiony z tego budynku przez funkcjonariuszy SB.

Wystawa została przygotowana przez Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu.

W czerwcu 1976 roku robotnicy zaprotestowali przeciw wprowadzanym przez władze podwyżkom cen żywności. Zastrajkowało łącznie około 60 tys. osób z 97 zakładów w 24 województwach. Na ulicach Radomia, Ursusa i Płocka odbyły się pochody i manifestacje, które przerodziły się w starcia z milicją. 25 czerwca w Radomiu doszło do walk ulicznych. Zginęły dwie osoby - Jan Łabędzki i Tadeusz Ząbecki, przygnieceni przyczepą ciągnikową wypełnioną betonowymi płytami.

Po wydarzeniach Czerwca'76 zaczęły się tworzyć ugrupowania opozycyjne. Powstał KOR - Komitet Obrony Robotników, a później Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). Prowadziły one m.in. akcje pomocy socjalnej i prawnej dla represjonowanych.(PAP)

ajg/ la/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz