Notowania

sejmik kobiet lewicy
24.03.2013 16:36

Sejmik Kobiet Lewicy: czas na kobiecą rewolucję

- Koleżanki, bądźmy razem, niech rosną nasze szeregi, żeby zmienić niechcianą rzeczywistość- mówił były premier.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Bartłomiej Zborowski)

Nie dokończy się emancypacja kobiet, jeżeli lewica nie powróci do władzy; pora na kobiecą rewolucję - przekonywały w niedzielę uczestniczki Sejmiku Kobiet Lewicy w stołecznej Sali Kongresowej PKiN. Odbywał się on pod hasłem: _ Razem przeciwko kryzysowi _.

Sejmik rozpoczął się tuż po godz. 11. Działaczki powitał szef SLD Leszek Miller z żoną Aleksandrą. - _ Drogie panie, szanowne koleżanki i nieliczni koledzy. Podobno każdy mężczyzna ma jakieś zalety, trzeba mu je tylko wskazać i rozwinąć. Oczywiście, że nikt nie zrobi tego lepiej niż kobieta. Moja żona Aleksandra czyni już to od 44 lat i nie jest to dla niej łatwe, ale mimo to ma w tej mierze pewne osiągnięcia _ - powiedział Miller do kobiet zebranych w Sali Kongresowej.

Jak podkreślił, to zaszczyt i ogromna przyjemność uczestniczyć w sejmiku, podejmującym ważne i bolesne problemy codziennego życia w czasie kryzysu, który - według niego - coraz częściej kojarzy się z niedożywionymi dziećmi, śmieciowymi umowami, brakiem skutecznej opieki medycznej.

- _ Kojarzy się także z abdykacją państwa, z jego odpowiedzialności za miejsca pracy, ochronę zdrowia i edukację. Stąd też tak ważne, aby wyrażać przekonanie, że człowiek jest ważniejszy niż rynek, a zdrowie zawsze ważniejsze niż pieniądze _ - powiedział Miller.

Lider SLD wyraził nadzieję, że w przyszłej kadencji Sejmu w reprezentacji Sojuszu będzie więcej kobiet. - _ Koleżanki, bądźmy razem, niech rosną nasze szeregi, żeby zmienić niechcianą rzeczywistość. Nieobecni nie mają racji, słabi nie mają głosu, pokornych się zazwyczaj lekceważy. Niech racje i głos kobiet lewicy donośnie zabrzmią dziś z Warszawy _ - powiedział b. premier.

Niedzielne posiedzenie Sejmiku Kobiet Lewicy, w którym brało udział około 3 tysięcy działaczek, było już drugim tego typu spotkaniem - ubiegłoroczne poświęcone było przemocy wobec kobiet. Latem zeszłego roku powstało stowarzyszenie o tej nazwie, którego szefową została b. posłanka, wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska.

_ - Wreszcie trzeba krzyknąć: nic bez kobiet o Polsce. Zbyt długo tolerujemy stan, w którym decydentami w ośrodkach władzy, w firmach i instytucjach są prawie wyłącznie mężczyźni. No i jest skutek tych jednopłciowych rządów - mamy kryzys _ - powiedziała Piekarska, otwierając sejmik kobiet.

W jej ocenie, bieda i wykluczenia w znacznie większym stopniu dotykają kobiety. _ - Rządzący tego nie widzą, rządzący nawet uważają, że tak naprawdę jest fantastycznie, skoro dzieci nie rzucają się z apetytem na szczaw w przydrożnych rowach i dlatego to tych rządzących trzeba odesłać na szczaw i na drzewo, niech sobie skubią mirabelki _ - powiedziała wiceszefowa SLD.

Piekarska wyraziła nadzieję, że głos kobiet lewicy będzie bardziej słyszalny, dotrze przede wszystkim do wyborców z bardzo ważnym przesłaniem.

_ - Nie dokończy się emancypacja kobiet, jeżeli lewica nie powróci do władzy. Tak więc pora na małą kobiecą rewolucję _ - oświadczyła Piekarska.

Gościem honorowym sejmiku była przewodnicząca platformy kobiecej Partii Europejskich Socjalistów (PES Women), węgierska europosłanka Zita Gurmai. Wyemitowane zostało też specjalnie nagrane z okazji sejmiku wystąpienie wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej, która kilka tygodni temu została wyrzucona z Ruchu Palikota i w Prezydium Sejmu zasiada jako osoba niezależna.

Podczas sejmiku wręczone zostały także ustanowione w tym roku specjalne nagrody przewodniczącego SLD dla pań szczególnie zaangażowanych w działalność na rzecz kobiet i równouprawnienia, _ stalowe goździki _. _ Goździki _ honorowe otrzymały: Gurmai i wiceszefowa OPZZ Wiesława Taranowska.

Podczas spotkania działaczki wysłuchały wykładu prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, prof. Elżbiety Mączyńskiej, a później wzięły udział w dwóch panelach dyskusyjnych. W pierwszym z nich, pt. _ Kobiety pokonują kryzys _, uczestniczyły m.in.: wiceszefowa OPZZ Wiesława Taranowska, przewodnicząca Zielonych 2004 Agnieszka Grzybek, europosłanka SLD Joanna Senyszyn oraz feministka i publicystka Julia Kubisa.

W ramach drugiego, zatytułowanego: _ Życie codzienne Polek w kryzysie _, debatowały: Anna Grzywacz z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, wiceszefowa Sojuszu Paulina Piechna-Więckiewicz, eurodeputowana SLD Lidia Geringer de Oedenberg, oraz Barbara Nowacka - feministka, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej.

Uczestniczki przyjęły też deklarację programową 2. Sejmiku Kobiet Lewicy. - _ My, Polki i Polacy czujemy się w naszej ojczyźnie coraz mniej bezpiecznie. Kryzys społeczno-ekonomiczny z narastającą siłą uderza w codzienne życie (...). Polska nie jest już zieloną wyspą. Coraz częściej kojarzy się z niedożywionymi dziećmi, brakiem skutecznej opieki medycznej, śmieciowymi umowami, głodowymi emeryturami, homofobią i zakłamaniem _ - głosi deklaracja.

W dokumencie znalazły się m.in. postulaty: _ państwa przyjaznego wszystkim obywatelom _, dobrej edukacji publicznej, nowoczesnej edukacji seksualnej, skutecznej opieki zdrowotnej, zniesienia dyskryminacji i równości płac.

Czytaj więcej w Money.pl
Ufają rządowi Tuska. Nie poprą wniosku PiS SLD, tak jak pozostałe kluby nie poprzez misji Piotra Glińskiego. Dziś Sejm rozpatrzy wniosek PiS o konstruktywne wotum nieufności.
Leszek Miller zażenowany Kwaśniewskim Szef SLD zapowiada wykluczenie z SLD Ryszarda Kalisza.
Chcą powstrzymać "marsz brunatnej prawicy" - _ Otóż nie, nie będzie ciszej nad tą trumną. Właśnie dzisiaj zbieramy się po to, żeby tę trumnę przypomnieć _ - grzmiał lider SLD.
Tagi: sejmik kobiet lewicy, Leszek Miller, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz