Notowania

wiadomości
16.11.2011 15:07

Sikorski szuka pieniędzy na Europejski Fundusz na rzecz Demokracji

Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w środę, że szuka w budżecie swojego resortu środków na wsparcie Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji. Jak podkreślił, jego ustanowienie byłoby "trwaniem polskiej prezydencji przez wiele lat".

Podziel się
Dodaj komentarz

Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w środę, że szuka w budżecie swojego resortu środków na wsparcie Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji. Jak podkreślił, jego ustanowienie byłoby "trwaniem polskiej prezydencji przez wiele lat".

Sikorski i szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton napisali wspólny list do ministrów spraw zagranicznych krajów UE, w którym zachęcają do przyłączania się do Funduszu. Niewykluczone, że decyzja polityczna w sprawie powołania nowej instytucji zapadnie 1 grudnia podczas spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych. Ta data pojawia się również w liście Sikorskiego i Ashton, do którego dotarła PAP.

Minister spraw zagranicznych mówił w środę dziennikarzom w Warszawie, że list to wynik wielomiesięcznych zabiegów i uzgodnień z Europejską Służbą Działań Zewnętrznych oraz państwami członkowskimi UE. "Mamy nadzieję, że decyzję polityczną (ws. Funduszu - PAP) zdołamy podjąć jeszcze podczas polskiej prezydencji" - powiedział.

Jak podkreślał, stworzenie nowej instytucji unijnej w sprawie tak ważnej jak promocja demokracji w sąsiedztwie Wspólnoty i na świecie, byłoby takim "długim trwaniem polskiej prezydencji na wiele lat".

Europejski Fundusz na rzecz Demokracji ma służyć wspieraniu przemian w krajach sąsiednich Wspólnoty. To projekt polskiej prezydencji wymyślony przez Sikorskiego. Wsparcie ze strony Ashton ma duże znaczenie, bo fundusz ma być organizowany na podstawie konwencji, do której przystępować będą mogły państwa członkowskie oraz Komisja Europejska.

Minister poinformował, że on sam już szuka środków w budżecie swojego resortu, które zostaną skierowane do tej nowej inicjatywy. "Prowadzenie polityki oznacza dokonywanie wyborów. Oczywiście gdy pewne zadania, takie jak prezydencja, są wykonane, wtedy struktury, ludzi, pieniądze trzeba +przerzucić+ do innych zadań" - wyjaśniał.

Jego zdaniem skoro państwa UE uważają, że rewolucje demokratyczne na południu, a także aspiracje demokratyczne wschodnich sąsiadów Wspólnoty są ważne, to konieczne będzie dokonywanie wyborów, aby znaleźć środki na Fundusz. "Z czegoś zrezygnować, żeby wesprzeć to, co uważamy za priorytet" - tłumaczył.

Według informacji PAP ze źródeł dyplomatycznych są duże szanse, że projekt będzie uruchomiony w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Zgodnie z proponowaną przez Polskę koncepcją działania, niewykluczone będzie przyłączanie się do Funduszu państw kandydujących do UE oraz członków Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (Islandia, Szwajcaria, Liechtenstein i Norwegia).

Bezpośrednimi odbiorcami środków, które będzie przyznawał Fundusz, mogą być np. partie polityczne, opozycjoniści, ruchy społeczne czy dziennikarze.(PAP)

stk/ la/ bk/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz