Notowania

wiadomości
19.09.2011 11:04

Sondaż: winę za złe stosunki polsko-litewskie ponosi AWPL

77 proc. mieszkańców dużych miast Litwy winą za złe stosunki polsko-litewskie obarcza Akcję Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) - wynika z sondażu, którego rezultaty publikuje w poniedziałek tygodnik "Veidas".

Podziel się
Dodaj komentarz

77 proc. mieszkańców dużych miast Litwy winą za złe stosunki polsko-litewskie obarcza Akcję Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) - wynika z sondażu, którego rezultaty publikuje w poniedziałek tygodnik "Veidas".

9,2 proc. respondentów uważa, że zawinili temu polscy politycy, którzy sztucznie eskalują konflikt pomiędzy Litwinami i Polakami. 1,8 proc. za złe stosunki polsko-litewskie obarcza litewskich polityków, którzy dyskryminują litewskich Polaków. 1,6 proc. sądzi, że sama mniejszość polska jest winna obecnej sytuacji, a 8,4 proc. uważa, że wszyscy po trochę winni są temu, że stosunki pomiędzy obu krajami są złe i nadal się pogarszają.

Sondaż przeprowadził instytut badań opinii społecznej "Prime Consulting" w dniach 12-14 września. Wzięło w nim udział 500 osób z dużych miast Litwy.

Oskarżanie AWPL o zły stan stosunków polsko-litewskich stało się na Litwie bardzo częste, choć są też opinie, że pogorszenie stosunków spowodował brak rozwiązania problemów litewskich Polaków.

Litewscy Polacy żądają przede wszystkim zachowania obecnego stanu posiadania szkół z polskim językiem nauczania, pisowni nazwisk w dokumentach w wersji polskiej i podwójnych zapisów nazw ulic i miejscowości, gdzie stanowią większość.

"Te problemy nie były rozwiązywane na przestrzeni ostatnich 20 lat, zatem teraz zaczęły rozwiązywać się samoistnie" - powiedział doradca ministra kultury Litwy Imantas Melianas w niedzielnym wywiadzie dla Litewskiego Radia.

Redaktor naczelny tygodnika "Veidas" Gintaras Sarafinas w poniedziałek w komentarzu redakcyjnym oskarża też m.in. Polskę o stosowanie podwójnych standardów. "Co stoi na przeszkodzie, by Polscy zażądali tego samego od Wielkiej Brytanii, czego żądają od Litwy. Tam przecież znacznie więcej mieszka Polaków niż na Litwie" - pisze Sarafinas. Zastanawia się też, dlaczego na Litwie tylko mniejszość polska narzeka, a inne mniejszości milczą.

Odpowiedzi na to pytanie poniekąd udziela Melianas. W niedzielnym wywiadzie odnotował, że na Litwie "po prostu brak wiedzy o etnicznej historii" Litwy. "Potrzebne jest zrozumienie tego, że Polacy na Litwie są jedyną mniejszością, która ukształtowała się z miejscowych mieszkańców. Stąd powinniśmy ich odpowiednio traktować" - twierdzi Melianas.

Mówiąc o żądaniu podwójnego zapisu nazw ulic i miejscowości, Melianas zaznacza: "Nie zapominajmy, że dwujęzyczne nazewnictwo topograficzne jest praktyką zasadniczo wszystkich państw europejskich". "Takie rozwiązania są potrzebne przede wszystkim po to, by ludzie czuli się u siebie w domu komfortowo i nie spoglądali w stronę państw sąsiednich" - powiedział doradca ministra kultury.

Według powszechnego spisu ludność z bieżącego roku Polacy na Litwie stanowią 6,6 proc. mieszkańców kraju, Rosjanie - 5,4 proc., Białorusini 1,3 proc., Ukraińcy 0,6 proc., a przedstawiciele innych mniejszości - 0,7.

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)

aki/ jo/ ap/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz