Notowania

sopot
17.05.2009 06:52

Sopot: Głosowanie ws. odwołania prezydenta

Prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu prokuratura postawiła 8 zarzutów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Adam Warżawa)

W niedzielę w Sopocie rozpoczęło się referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Jacka Karnowskiego, któremu prokuratura pod koniec stycznia postawiła osiem zarzutów, w tym siedem korupcyjnych.

Agnieszka Chyła z Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku poinformowała, że wszystkie lokale wyborcze rozpoczęły pracę bez zakłóceń.

Uczestnicy referendum odpowiedzą na pytanie: _ Czy jest pan/pani za odwołaniem Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, przed upływem kadencji? _. Aby głosowanie było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej trzy piąte osób, które uczestniczyły w ostatnich wyborach prezydenta miasta. Jest to prawie 11 tysięcy osób.

Mieszkańcy Sopotu będą głosować w 21 komisjach wyborczych, od godziny 6 do godziny 20. Krajowe Biuro Wyborcze w Gdańsku spodziewa się, że wyniki referendum będą znane w kilka godzin po zamknięciu lokali wyborczych.
Pomysł, aby to mieszkańcy kurortu zdecydowali o przyszłości prezydenta Sopotu zgłosił on sam na początku lutego.

_ To jest dla mnie najważniejszy i decydujący głos. Bez waszego poparcia nie będę miał dość siły, by pracować dla miasta i jednocześnie walczyć o przywrócenie mi dobrego imienia. Jeśli mi zaufacie, przez kolejnych 21 miesięcy będziemy razem. Oddaję się w wasze ręce _ - oświadczył wówczas Karnowski.

Po deklaracji prezydenta zawiązała się społeczna grupa do zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Karnowskiego ze stanowiska. W jej skład weszło kilkoro sopockich radnych, m.in. przewodniczący Rady Miasta Sopotu Wieczesław Augustyniak. Po miesiącu grupa złożyła w Krajowym Biurze Wyborczym w Gdańsku ponad 4500 podpisów osób popierających wniosek o referendum (wymagane było 3200 podpisów).

Kłopoty Karnowskiego zaczęły się w lipcu 2008 r., kiedy to _ Rzeczpospolita _ ujawniła, że prezydent miał złożyć miejscowemu przedsiębiorcy Sławomirowi Julke propozycję korupcyjną.

* **ZOBACZ TAKŻE:**
* **[ Prezydent Sopotu: doniesienia o żądaniu łapówki to bzdury ]( http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/prezydent;sopotu;doniesienia;o;zadaniu;lapowki;to;bzdury,37,0,354853.html )**
* **[ Prezydent Sopotu zawiesił swoje członkostwo w PO ]( http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/prezydent;sopotu;zawiesil;swoje;czlonkostwo;w;po,160,0,354976.html )**
* **[ Wiadomości z kraju na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster )**** **

Julke, który chciał przebudować strych kamienicy w Sopocie, stwierdził, że w marcu 2008 roku prezydent Sopotu zażądał od niego dwóch mieszkań, które miałyby powstać na tym strychu. Zdaniem biznesmena, prezydent chciał dostać lokale jako zapłatę za pomoc w uzyskaniu od swoich urzędników koniecznych pozwoleń na przebudowę. Julke dostarczył prokuraturze nagranie rozmowy z Karnowskim, która miała dowodzić winy prezydenta.

Po ujawnieniu afery Karnowski zrezygnował z członkostwa w Platformie Obywatelskiej, której na Pomorzu był jednym z założycieli.

Pod koniec stycznia gdańskie biuro Prokuratury Krajowej zarzuciło Karnowskiemu przyjęcie korzyści majątkowych w wysokości ponad 67 tys. zł od miejscowego dilera samochodowego Włodzimierza Groblewskiego. Diler miał sprzedać prezydentowi po zaniżonej cenie (w sumie o 52,2 tys. zł) trzy auta, serwisować je za darmo (wartość usług oceniono na 13,4 tys. zł) oraz wykonać w domu Karnowskiego bezpłatnie prace remontowe warte 1,8 tys. zł.

Kolejną - zdaniem prokuratury - łapówkę w postaci wykonanych bezpłatnie usług budowlanych o wartości 2 tys. zł, Karnowski miał przyjąć od innego miejscowego przedsiębiorcy - Mariana D.

Oprócz przyjmowania łapówek prokuratura zarzuciła też Karnowskiemu, że zażądał od Sławomira Julkego łapówki w postaci dwóch mieszkań.

Śledczy zarzucają też Karnowskiemu, że w 2007 roku przed przetargiem na samochody dla magistratu, złożył fałszywe oświadczenie, w którym stwierdził, że z firmą prowadzoną przez Włodzimierza Groblewskiego nie łączą go stosunki, które mogą budzić wątpliwości co do jego bezstronności wobec tej firmy.

Po postawieniu zarzutów Karnowski został zatrzymany, a prokuratura wnioskowała o areszt, ale sąd w dwóch instancjach zdecydował, że prezydent pozostanie na wolności.

Na początku kwietnia prokuratura uzupełniła jeden z zarzutów wobec Karnowskiego; uznała, że Karnowski skorzystał z dwunastu, a nie jedenastu bezpłatnych napraw oferowanych przez Groblewskiego. Dwunasta naprawa miała mieć wartość 3,7 tys. złotych. Prokuratura zdecydowała też o zastosowaniu wobec Karnowskiego środka zapobiegawczego w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 35 tys. zł (Karnowski zapłacił je).

Za wszystkie zarzucane przez prokuraturę czyny Karnowskiemu grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Tagi: sopot, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz