Notowania

wiadomości
30.10.2011 18:35

Tomaszewski: Nigdy nie byłem współpracownikiem SB.

Nigdy na nikogo nie donosiłem i nigdy nie byłem współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa - powiedział w niedzielę PAP poseł-elekt PiS, były bramkarz reprezentacji Polski Jan Tomaszewski. Według "Newsweeka" był on zarejestrowany przez SB jako konsultant.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Nigdy na nikogo nie donosiłem i nigdy nie byłem współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa - powiedział w niedzielę PAP poseł-elekt PiS, były bramkarz reprezentacji Polski Jan Tomaszewski. Według "Newsweeka" był on zarejestrowany przez SB jako konsultant. *

Według tygodnika, który powołuje się na dokumenty IPN, Tomaszewski miał być zarejestrowany jak konsultant SB w czerwcu 1986 roku pod pseudonimem "Alex".

"W oświadczeniu lustracyjnym napisałem, że nie współpracowałem z polskimi służbami. Nigdy na nikogo nie donosiłem i nigdy nie byłem współpracownikiem SB. Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem" - powiedział w niedzielę PAP były piłkarz. Jak podkreślił, byłby idiotą, gdyby podjął współpracę ze służbami, "kiedy to się wszystko waliło". "Śmieszy mnie to. Jest jakaś nagonka na mnie" - dodał.

W opinii Tomaszewskiego, służby mogły uznać go za konsultanta z powodu jego działalności publicznej. "Od początku lat 80. krytykowałem PZPN i polityków, którzy rządzili, doprowadzali polską piłkę do ruiny. Mówiłem to publicznie" - podkreślił. "Ktoś może chciał się wykazać i pisał. Może spotykał się ze mną w PZPN czy w Łodzi, bo byłem osobą publiczną. Jeździłem po całej Polsce" - dodał.

"Ktoś mógł słuchać moich wypowiedzi m.in. w telewizji, czy w PAP, oceniających środowisko. Jestem jedynym człowiekiem w Polsce, który jest krytykiem PZPN" - mówił.

Poseł-elekt PiS przypomniał, że w lipcu 1986 roku podjął współpracę z ówczesnym trenerem reprezentacji Polski Andrzejem Strejlauem, doradzając w sprawie trenowania bramkarzy. "Jeździłem po klubach i organizowałem pokazowe treningi. Tak było do 1989 roku. Jeśli przyjmiemy, że PZPN był agendą służb specjalnych to rzeczywiście(...), nie wiem, w jakiej formie byłem konsultantem, czy od treningu bramkarzy, czy też konsultantem na temat życia seksualnego mrówek" - powiedział.

W opinii Tomaszewskiego przedstawione dokumenty nie dotyczą jego osoby. "Jest napisane Jan Tomaszewski syn tego i tego, magister i nauczyciel WF. Nigdy nie byłem magistrem, ani nauczycielem WF" - podkreślił.

"Jestem przekonany, że w mojej teczce, nie tej konsultacyjnej, jest duża liczba donosów na mnie. Ja tej teczki nie otworzę, bo różne były czasy. Być może moi przyjaciele gdzieś na mnie donosili" - powiedział.

Jak zaznaczył Tomaszewski, tego rodzaju informacje nt. współpracy dopingują go do realizowania jego hasła wyborczego:"Jeśli chcecie, by wielomiliardowe przekręty związane z budową stadionów i autostrad nie zostały zamiecione pod dywan - głosujcie na PiS". Poinformował też, że w Sejmie będzie się starał o jak najszybsze powołanie komisji śledczej "ds. europrzekrętów".(PAP)

pż/ala/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz