Notowania

wiadomości
16.10.2012 12:21

Trybunał UE: Słowacja mogła nie wpuścić prezydenta Węgier

Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu we wtorkowym orzeczeniu uznał, że władze Słowacji miały prawo zakazać wjazdu ówczesnemu prezydentowi Węgier na swoje terytorium w roku 2009.

Podziel się
Dodaj komentarz

Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu we wtorkowym orzeczeniu uznał, że władze Słowacji miały prawo zakazać wjazdu ówczesnemu prezydentowi Węgier na swoje terytorium w roku 2009.

Minister spraw zagranicznych Słowacji Miroslav Lajczak oświadczył, że "Słowacja czuje się usatysfakcjonowana decyzją Trybunału i uznaje sprawę za zakończoną".

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał werdykt na podstawie zażalenia węgierskiego rządu, który utrzymywał, że słowackie władze bezprawnie odmówiły wjazdu prezydentowi Węgier na terytorium swojego kraju.

21 sierpnia 2009 roku Laszlo Solyom został zaproszony na Słowację przez przedstawicieli 600-tysięcznej, węgierskiej mniejszości narodowej do przygranicznego Komarna na uroczyste odsłonięcie pomnika patrona Węgier, króla Sw. Stefana. Prezydent nie uznał jednak za stosowne powiadomić o swoim przyjeździe władz Słowacji i wyraził chęć spotkania wyłącznie z przedstawicielami mniejszości. Rząd w Bratysławie stwierdził, że w takim przypadku nie jest w stanie zapewnić prezydentowi bezpieczeństwa. W nocie dyplomatycznej podkreślono, że rząd "traktuje wspomnianą wizytę jako prowokację, ponieważ nie życzy sobie odsłaniania węgierskich pomników na swoim terytorium i to w 41. rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację".

Kiedy prezydencka kolumna samochodów przejechała graniczny most na Dunaju w Komarnie szef słowackiej policji Jan Packa wręczył Solyomowi notę dyplomatyczną od najwyższych władz państwa ostrzegającą, że jego wizyta naruszy dobrosąsiedzkie stosunki słowacko-węgierskie. Słowackie wozy policyjne zablokowały przejazd kolumny prezydenckiej. W tej sytuacji Laszlo Solyom zrezygnował z wizyty. Wysiadł z samochodu, wrócił do punktu granicznego na środek mostu, gdzie spotkał się z przedstawicielami węgierskiej mniejszości i w obecności dziennikarzy złożył oświadczenie potępiające decyzję słowackich władz.

Incydent doprowadził do napięcia między obu krajami. Węgierscy ekstremiści ze skrajnie prawicowego ugrupowania "Jobbik" zablokowali kilka punktów granicznych. Oba kraje wezwały swoich ambasadorów "na konsultacje". Węgierski rząd uznał, że decyzja słowackich władz jest "bezprecedensowa", ponieważ Solyom jest również prywatną osobą i udawał się z prywatną wizytą do sąsiedniego kraju, a jego zatrzymanie na wewnętrznych granicach Schengen było bezprawne.

Trybunał Sprawiedliwości we wtorkowym oświadczeniu uznał jednak, że Słowacja miała prawo zakazać prezydentowi wstępu na terytorium Węgier, ponieważ Solyom - jako prezydent państwa - nie jest tylko obywatelem Unii. Ma specjalny status i przywileje: musi zatem stosować się do praw międzynarodowych, które określają zakres jego obowiązków i narzucają pewne ograniczenia w kontaktach z przedstawicielami władz innych krajów Wspólnoty.

Z Bratysławy Andrzej Niewiadowski(PAP)

adn/ ro/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz