Notowania

wiadomości
08.02.2011 19:12

UE: Belgia z dystansem o propozycji paktu konkurencyjności

Belgia z dystansem przyjęła propozycje Niemiec i Francji zgłoszone na ostatnim szczycie UE, w jaki sposób strefa euro ma się bardziej integrować przez zacieśnianie polityk gospodarczych. Krytyka dotyczy zarówno metody, jak i proponowanych środków.

Podziel się
Dodaj komentarz

Belgia z dystansem przyjęła propozycje Niemiec i Francji zgłoszone na ostatnim szczycie UE, w jaki sposób strefa euro ma się bardziej integrować przez zacieśnianie polityk gospodarczych. Krytyka dotyczy zarówno metody, jak i proponowanych środków.

"Jeśli mówimy o lepszym zarządzaniu gospodarczym i większej konwergencji polityk, to Belgia zgadza się na takie cele. Ale jeśli mówimy o poszczególnych pomysłach - czy to jest podwyższenie wieku emerytalnego, funkcjonowanie systemu indeksacji płac czy też podatki od przedsiębiorstw, to myślę, że trzeba dać szansę wysiłkom przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya i Komisji Europejskiej, by przedstawili prawdziwe propozycje do marca" - powiedział we wtorek szef belgijskiej dyplomacji Steven Vanackere.

Chodzi o to - wyjaśnił - "by były one dyskutowane w normalnej formie, a nie w taki sposób, który sprawia wrażenie improwizacji".

Odniósł się w ten sposób do przebiegu piątkowego szczytu UE. Jego dynamikę ustaliła kanclerz Niemiec Angela Merkel z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Jeszcze przed główną debatą na obiedzie o zarządzaniu gospodarczym wspólnie wystąpili przed dziennikarzami i zaproponowali zacieśnianie strefy euro i szczyt "17" w marcu.

Bezpośrednio po szczycie propozycję krytycznie ocenił premier Belgii Yves Leterme.

"Jesteśmy za większą konwergencją gospodarczą - powiedział. - Ale osiemnaście krajów UE wystąpiło z krytyką metody. Komunikując poprzez prasę, nie ułatwia się debaty".

Odniósł się też do konkretnych pomysłów, przypominając, że obowiązująca w Belgii (podobnie jak w Luksemburgu) automatyczna, doroczna indeksacja płac "jest kamieniem węgielnym systemu ustalania wynagrodzeń w Belgii". "Trzeba brać pod uwagę specyficzne sytuacje poszczególnych krajów. Powiedzieliśmy +nie" ustalaniu przez UE wieku emerytalnego i zniesieniu indeksacji płac" - powiedział Leterme.

Także premier Luksemburga Jean-Claude Juncker powiedział, że nie rozumie, "jak zniesienie indeksacji miałoby poprawić konkurencyjność jego kraju albo strefy euro".

Zgodnie z ustaleniami szczytu, szczegóły paktu, jak konkretnie "pchnąć naprzód" zarządzanie gospodarcze w strefie euro, mają być opracowane bardzo szybko - do marcowego szczytu eurogrupy, który ma się odbyć 13 marca. Obserwatorzy nie mają złudzeń, że będą na niemiecką modłę. Berlin stawia sprawę jasno: skoro ponosi największy ciężar ratowania zadłużonych państw strefy euro, to może wymagać, by koordynacja gospodarcza odbywała się na jego warunkach. Stąd propozycja m.in. ustawowego ograniczania dopuszczalnego pułapu długu publicznego, jaki wprowadzono do niemieckiej konstytucji w 2009 r. Niemieccy dyplomaci mówili też o pomyśle harmonizacji podstawy podatku CIT od przedsiębiorstw.

Po szczycie eurogrupy do paktu zostaną zaproszone zainteresowane kraje spoza strefy - na właściwym szczycie całej UE, zaplanowanym na 24-25 marca. Zgodnie z przyjętą w piątek deklaracją to Van Rompuy ma prowadzić konsultacje z przywódcami strefy euro. Ma też zapewnić - dodaje dokument - "że przywódcy zainteresowanych państw i rządów spoza państw strefy euro są należycie zaangażowani w ten proces".

Z Brukseli Michał Kot (PAP)

kot/ ro/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz