Notowania

wiadomości
06.02.2013 12:38

UE: Szef KE apeluje o kompromis budżetowy; europosłowie grożą wetem

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso ponownie zaapelował w środę do przywódców państw UE o kompromis w sprawie nowego budżetu Unii. Europosłowie grozili zaś, że odrzucą budżet, jeśli nie będzie dość duży i ambitny.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso ponownie zaapelował w środę do przywódców państw UE o kompromis w sprawie nowego budżetu Unii. Europosłowie grozili zaś, że odrzucą budżet, jeśli nie będzie dość duży i ambitny.

"Apeluję do wszystkich przywódców, by ograniczyli dzielące ich różnice zdań, przyjechali do Brukseli z wolą kompromisu i w duchu europejskiej odpowiedzialności, aby polityczne porozumienie było możliwe" - powiedział Barroso w Strasburgu na dzień przed czwartkowo-piątkowym szczytem UE, który będzie poświęcony negocjacjom nad nowym budżetem unijnym na lata 2014-2020.

Dodał, że dalsze zwlekanie z uzgodnieniem budżetu może utrudnić walkę z kryzysem gospodarczym. "Kryzys jeszcze się nie skończył, a wieloletni budżet UE jest dla wielu państw ważnym narzędziem walki z kryzysem gospodarczym i socjalnym" - ocenił.

Barroso skrytykował rządy państw członkowskich UE za to, że w negocjacjach budżetowych myślą o tym co dostaną z budżetu, zamiast o jego "europejskim wymiarze". Podkreślił, że "nie każde porozumienie, będzie dobrym porozumieniem". Musi być tak skonstruowane, by wspierało wzrost gospodarczy, inwestycje w infrastrukturę, badania i rozwój oraz walkę z bezrobociem.

Jeśli na szczycie w Brukseli przywódcom uda się uzgodnić nowe wieloletnie ramy finansowe UE, to zgodnie z Traktatem Lizbońskim będzie ono jeszcze wymagać zgody Parlamentu Europejskiego. Podczas debaty w Strasburgu europosłowie większości frakcji grozili jednak, że nie zaakceptują zbyt oszczędnego i mało ambitnego budżetu UE, który nie uwzględni potrzeb obywateli.

"Nie chcemy skończyć z deficytem budżetowym (...) Wielu może uważać, ze jesteśmy nieodpowiedzialni, ale naszą odpowiedzialnością jest to, byśmy mogli powiedzieć nie" - podkreślił szef frakcji chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej Joseph Daul. Jego zdaniem szczyt UE, gdzie przywódcy debatują za zamkniętymi drzwiami, przypomina raczej "koński targ", niż przejrzyste negocjacje.

Szef frakcji socjalistów i demokratów Hannes Swoboda żądał "budżetu solidarności". "To nie jest wielki budżet, nie przesadzajcie. Ale musi być skuteczny. Musi tworzyć miejsca pracy dla młodych ludzi" - mówił. "W rozmowach na szczycie musi zwyciężyć Europa" - powiedział.

Eurodeputowani domagają się m.in. aby w połowie okresu obowiązywania wieloletniego budżetu dokonano jego przeglądu i wprowadzono ewentualne zmiany. "Nie zaakceptujemy oszczędnego budżetu na całe siedem lat" - powiedział Daul.

Z kolei szef grupy liberałów i demokratów ALDE Guy Verhofstadt wskazał, że w żadnym kraju nie ma wieloletniego budżetu. "Jedynym przykładem był Związek Sowiecki, ale nawet tam mieli budżety na pięć lat, a nie siedem" - powiedział.

PE chce też, aby budżet był elastyczny i umożliwił przesuwanie niewykorzystanych środków z jednego roku albo działu na kolejne lata czy inne dziedziny, zamiast wracać z powrotem do kas państw członkowskich.

Irlandzka minister ds. europejskich Lucinda Creighton powiedziała podczas debaty, że na rozpoczynającym się w czwartek szczycie przywódcy państw UE podejmą dyskusję o nowym budżecie w punkcie, w którym skończyli ją w listopadzie. Wówczas szczyt zakończył się bez porozumienia budżetowego, bo kraje płatnicy netto zażądali dodatkowych oszczędności na kwotę około 30 mld euro.

"Wówczas poczyniliśmy spore postępy, ale nie na tyle, aby się porozumieć. W tym tygodniu musimy dojść do porozumienia, co oznacza, że każdy musi pójść na kompromis" - powiedziała Creighton.

Według niej przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawi w czwartek "dostosowania" do swojej wyjściowej propozycji budżetu, jakie uzna za konieczne, by doprowadzić do zgody.

Listopadowa propozycja Van Rompuya zakładała wydatki UE na poziomie prawie 972 mld euro (w tzw. zobowiązaniach) w ciągu siedmiu lat. Projekt ten i tak był okrojony o ok. 75 mld euro w stosunku do propozycji Komisji Europejskiej. Według nieoficjalnych informacji szef Rady Europejskiej zaproponuje na szczycie dodatkowe cięcia w wys. 15-19 mld euro.

Ze Strasburga Anna Widzyk (PAP)

awi/ ap/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz