Notowania

ukraina
14.10.2009 19:46

Ukraina: Marsz na rzecz uznania UPA

Około 4 tysięcy osób przeszło w środę ulicami Kijowa w marszu na rzecz uznania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za siłę walczącą w czasie II wojny światowej o niepodległość oraz nadania przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Około 4 tysięcy osób przeszło w środę ulicami Kijowa w marszu na rzecz uznania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za siłę walczącą w czasie II wojny światowej o niepodległość oraz nadania przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy.

Marsz zorganizowała nacjonalistyczna partia Swoboda (Wolność) w dzień 67. rocznicy powołania UPA. Przywódca partii Ołeh Tiahnybok zapowiedział swój start w zaplanowanych na styczeń wyborach prezydenckich na Ukrainie.

"Tak jak kiedyś UPA walczyła z okupacją polską, niemiecką i sowiecką, tak i my dzisiaj musimy walczyć z okupującymi ukraińską władzę pachołkami Moskwy i Brukseli. UPA zwyciężyła - zwyciężymy i my!" - krzyczeli czołowi działacze Swobody na poprzedzającym marsz wiecu zwolenników tego ugrupowania.

Odbył się on pod pomnikiem ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki, w parku naprzeciwko uniwersytetu jego imienia.

Występujący tam Tiahnybok skupił się w swym przemówieniu na krytyce będącej obecnie u władzy - jak to określił - "komunistyczno-komsomolskiej nomenklatury" oraz prezydenta Wiktora Juszczenki, który w styczniowych wyborach będzie ubiegał się o reelekcję.

"Wszyscy Ukraińcy oczekiwali, że w setną rocznicę urodzin Stepana Bandery nada mu pan tytuł Bohatera Ukrainy, lecz tak się nie stało. (...) Wszystkie te pańskie rozmowy o ukraińskim narodzie nie doprowadziły do uznania bojowników o wyzwolenie Ukrainy (za uczestników walk o niepodległość), choć istnieje społeczne i polityczne zapotrzebowanie na idee Bandery" - mówił szef Swobody.

Po wiecu jego uczestnicy ruszyli kolumną w stronę centrum Kijowa. Na czele prowadzonego przez bębniarzy pochodu kilkanaście osób niosło ogromną, niebiesko-żółtą flagę Ukrainy. Idący za nimi trzymali w rękach flagi w partyjnych barwach Swobody oraz czerwono-czarne flagi UPA.

Maszerujący raz po raz skandowali: "Bandera naszym bohaterem" i "Chwała narodowi, chwała bohaterom". Towarzyszyła im orkiestra, która grała ukraińskie melodie wojskowe.

Akcji Swobody towarzyszyła wzmożona asysta milicji i oddziałów specjalnych MSW. Funkcjonariusze w kaskach i ochraniaczach nie tylko otaczali idących, ale ścisłym kordonem zamykali drogi, wiodące od trasy marszu na główny plac miasta - znany z czasów pomarańczowej rewolucji Majdan Niepodległości.

W środę rano zebrała się tam 200-osobowa grupa komunistów, którzy próbowali zająć plac, zarezerwowany przez Swobodę na wieczorny koncert zwolenników UPA. Jako zaciekli przeciwnicy idei uznania UPA za siłę walczącą o niepodległość członkowie partii komunistycznej zdążyli rozbić tam kilka czerwonych namiotów, ale po interwencji milicji musieli je zwinąć.

Nie doszło do oczekiwanych na Majdanie na przepychanek między komunistami a nacjonalistami. Kierownictwo Swobody w ostatniej chwili zrezygnowało z wiecu na placu, by przeprowadzić go w miejscu oddalonym od niego o ok. 300 metrów. W tej sytuacji komuniści opuścili swe pozycje.

UPA, obarczana odpowiedzialnością za mordy ludności polskiej m.in. na Wołyniu, została powołana 14 października 1942 r. Powstała z połączenia ukraińskich oddziałów partyzanckich z oddziałami Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Podczas II wojny światowej walczyła przeciwko Niemcom i ZSRR.

Jarosław Junko(PAP)

jjk/ kar/

Tagi: ukraina, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz