Notowania

ukraina
06.10.2010 20:01

Ukraina: Tarasiuk: bez zjednoczenia demokraci nie wrócą do władzy

Bez zjednoczenia sił opozycyjnych obóz demokratyczny na Ukrainie nie ma szans na powrót do władzy - oświadczył w środę w rozmowie z PAP były szef ukraińskiej dyplomacji, przywódca opozycyjnego Ludowego Ruchu Ukrainy (LRU) Borys Tarasiuk.

Podziel się
Dodaj komentarz

Bez zjednoczenia sił opozycyjnych obóz demokratyczny na Ukrainie nie ma szans na powrót do władzy - oświadczył w środę w rozmowie z PAP były szef ukraińskiej dyplomacji, przywódca opozycyjnego Ludowego Ruchu Ukrainy (LRU) Borys Tarasiuk.

"Nasza opozycja jest rozproszona, a wielu jej liderów na pierwszym miejscu nadal stawia swe własne ambicje. Jeśli opozycja się nie zjednoczy, nie będzie można myśleć o powrocie do władzy prozachodnich sił demokratycznych" - podkreślił polityk.

Krytykując obecne władze Ukrainy z prezydentem Wiktorem Janukowyczem na czele za ograniczanie demokracji i wolności mediów, Tarasiuk wytknął im również zaniechanie stosunków z Polską.

"Nie narzekałbym na polskich polityków, że stracili zainteresowanie Ukrainą. To Ukraina powinna okazywać zainteresowanie rozwojem relacji z Polską, czego dziś nie robi" - podkreślił.

Przywódca LRU zwrócił uwagę, że wobec mało intensywnych kontaktów między Kijowem a Warszawą na pierwszy plan wychodzą bardzo ścisłe kontakty Ukrainy z Rosją.

"Nienormalne w stosunkach ukraińsko-polskich jest to, że nasi prezydenci nie spotkali się dotychczas w ramach wizyty oficjalnej. Odpowiedzialność za to ponosi strona ukraińska" - powiedział, wspominając o ponad dziesięciu spotkaniach prezydentów Ukrainy i Rosji jako "oznace całkowitego zwrotu w ukraińskiej polityce". "Nasze nowe władze demonstrują, że mimo deklaracji o dążeniu do Europy kroczą wyłącznie w kierunku Rosji" - zaznaczył.

Zdaniem Tarasiuka obecne władze nie są w stanie realizować swych oświadczeń dotyczących integracji europejskiej, gdyż ich działania przeczą głównym standardom obowiązującym w państwach UE.

"Głównym problemem władz jest odejście od wartości demokratycznych, wolności mediów i wolności zgromadzeń. Władze ograniczają zdobycze, które osiągnęliśmy dzięki pomarańczowej rewolucji" - powiedział.

Były szef ukraińskiej dyplomacji zwrócił w tym kontekście uwagę na decyzję ukraińskiego Trybunału Konstytucyjnego (TK), który skasował w ubiegłym tygodniu tzw. reformę konstytucyjną z 2004 r. i w miejsce wprowadzonego przez nią systemu parlamentarno-prezydenckiego przywrócił system prezydencko-parlamentarny.

"Trybunał tymczasem nie ma prawa zmieniać konstytucji. Mamy tu do czynienia z przewrotem konstytucyjnym, z przywłaszczeniem przez TK kompetencji, których mieć nie powinien. Trybunał poszedł na rękę rządzącym, choć nie wiadomo po co, skoro i tak mają oni i stanowisko prezydenta, i większość w parlamencie" - podkreślił.

Tarasiuk oczekuje, że takie działania władz oraz niespełnione obietnice wyborcze Janukowycza wcześniej czy później doprowadzą do wybuchu niezadowolenia społecznego.

"Władze zrobiły już wiele, by wzburzyć społeczeństwo. Jest to wprowadzona w sierpniu 50-procentowa podwyżka cen gazu, podniesienie opłat komunalnych, wzrost cen głównych artykułów spożywczych. To wszystko potęguje niezadowolenie. Wbrew zapowiedziom nie wzrastają emerytury i płace. Zgodnie z logiką niezadowolenie ludzi powinno wylać się, (będą) protesty. Kiedy jednak do nich dojdzie, nie mogę powiedzieć" - oświadczył Tarasiuk w rozmowie z PAP.

Jarosław Junko (PAP)

jjk/ mmp/ mc/ gma/

Tagi: ukraina, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz