Notowania

polska
11.12.2009 15:39

Umowa SOFA między Polską i USA podpisana

Wiceminister obrony Stanisław Komorowski i podsekretarz stanu USA Ellen Tauscher podpisali w piątek w Warszawie umowę o statusie amerykańskich wojsk na terytorium Polski.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wiceminister obrony Stanisław Komorowski i podsekretarz stanu USA Ellen Tauscher podpisali w piątek w Warszawie umowę o statusie amerykańskich wojsk na terytorium Polski.

Umowa SOFA (Status of Forces Agreement), negocjowana przez 15 miesięcy, wiąże się z umową o umieszczeniu w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej i baterii obrony powietrznej Patriot. Dokument uzupełnia wspólną wszystkim państwom sojuszniczym umowę NATO SOFA i będzie miał zastosowanie w razie przebywania w Polsce - na podstawie odrębnego porozumienia - wojsk amerykańskich. Przewiduje m. in., że w amerykański personel wojskowy stacjonujący w Polsce będzie zobowiązany przestrzegać prawa RP, a w razie jego naruszenia, podlegałby polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Dotyczy także zwolnień celnych i podatkowych, wstępu pojazdów, samolotów i okrętów USA na terytorium Polski, odszkodowań i zasad noszenia broni.

"Przeanalizowaliśmy wczoraj i dzisiaj rano wiele aspektów wynegocjowanego wcześniej porozumienia. Nawet jeżeli wczoraj rano w niektórych sprawach się nie zgadzaliśmy, w wyniku tej rozmowy doszliśmy do wspólnej interpretacji zapisów" - powiedział minister obrony Bogdan Klich. "Zawsze z satysfakcją rozmawia się z partnerem twardym, ale otwartym" - dodał, zaznaczając, że dialog trwa, a obie strony posługują się "tym samym językiem".

"To porozumienie umożliwi stacjonowanie na terenie Polski amerykańskich żołnierzy i amerykańskiego sprzętu. Dla Polski oznacza to wzmocnienie narodowego bezpieczeństwa, dla Stanów Zjednoczonych, jak rozumiem, oznacza to wzmocnienie więzi partnerskich z Polską" - ocenił Klich.

Szef MON zapewnił, że umowa "dobrze odzwierciedla nasze interesy Polski jako kraju gospodarza". Dodał, że SOFA między Polską i Stanami Zjednoczonymi jest uszczegółowieniem postanowień NATO SOFA, które regulują warunki pobytu żołnierzy innych krajów na terytoriach państw sojuszniczych.

Klich zwrócił uwagę na kwestie pierwszeństwa polskiej jurysdykcji i regulacje podatkowe. "Mamy nadzieję, że nigdy żaden żołnierz amerykański na terytorium naszego kraju nie złamie prawa polskiego, ale gdyby tak się stało, będzie on ponosił odpowiedzialność przed polskim sądem, chyba że na wniosek strony amerykańskiej strona polska tę odpowiedzialność przekaże stronie amerykańskiej" - mówił.

W sprawach podatkowych umowa przewiduje - jak powiedział Klich - "rozwiązania ważne dla strony amerykańskiej, ale wszystkie zgodne z dyrektywami Unii Europejskiej".

"Chciałbym potwierdzić, że całe 15 miesięcy ciężkiej pracy byłem absolutnie pewien, że po stronie amerykańskiej wszystkie rozmowy są prowadzone w dobrej wierze, aby osiągnąć dobry rezultat" - powiedział wiceminister obrony Stanisław Komorowski, który przewodniczył polskim negocjatorom. Dziękował za zaangażowanie Klichowi i szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu, bez których wsparcia - jak powiedział - "ostatnie rozmowy na pewno byłyby trudniejsze, a doprowadziły nas do wyśmienitego, w mojej ocenie, rezultatu".

Także podsekretarz Tauscher chwaliła polskich negocjatorów i dziękowała "za doskonały styl negocjacji". Podkreśliła, że umowa o statusie wojsk, choć podobna do porozumień zawartych przez Stany Zjednoczone z innym sojusznikami, nie jest taka sama i została dostosowana do polskich wymagań. "To porozumienie to najnowszy przykład naszej silnej i trwałej współpracy" - powiedziała.

Sikorski, przypominając o współpracy wojskowej między Polską i USA w Afganistanie, wyraził zadowolenie, że "dzięki podpisanej dzisiaj umowie będzie mogło nastąpić wzmocnienie współpracy wojskowej także w Polsce". Szef MSZ wręczył Tauscher bukiet róż - po jednej - jak powiedział - za każdy miesiąc negocjacji.

Na pytanie, dlaczego rozmowy się przedłużały, Klich odparł, że "piętnaście miesięcy to wcale nie tak długo", skoro umowa będzie miała zastosowanie przez wiele lat, także w związku z przedsięwzięciami, których dzisiaj jeszcze nie można przewidzieć.

Komorowski, pytany, jakie - poza kwestiami jurysdykcji i podatków - były powody przedłużających się negocjacji i końcowych rozmów nad dokumentem, wymienił regulacje dotyczące ochrony środowiska - w ogóle nieobecne w umowie NATO SOFA, kwestie związane z prawem pracy, zawieraniem i wykonywaniem umów przez firmy pracujące na rzecz wojsk amerykańskich, prawem budowlanym oraz samą obecnością amerykańskich wojskowych, cywilów i rodzin personelu, w tym przepisy o noszeniu broni.

Prace nad umową o statusie wojsk USA w Polsce rozpoczęły się we wrześniu ubiegłego roku, po zawarciu porozumienia w sprawie umieszczenia w Polsce elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

W sierpniu ubiegłego roku Polska i Stany Zjednoczone podpisały umowę o umieszczeniu w Polsce elementów systemu obrony przeciwrakietowej mającego - w ówczesnej wersji - chronić terytorium Stanów Zjednoczonych i amerykańskie wojska stacjonujące za granicą przed rakietami z Iranu. W Polsce miała zostać ulokowana baza 10 rakiet przechwytujących rakiety dalekiego zasięgu, w Czechach planowano zainstalować radar.

We wrześniu tego roku administracja Baracka Obamy ogłosiła rezygnację z planów forsowanych przez rząd George'a W. Busha na rzecz rozmieszczenia w Europie mobilnych naziemnych rakiet SM-3, dotychczas wytwarzanych w wersji morskiej. W październiku przedstawiciel Departamentu Stanu Alexander Vershbow zapewnił, że Stany Zjednoczone są zainteresowane ulokowaniem w Polsce jednego z dwóch naziemnych zestawów rakiet krótkiego i średniego zasięgu SM-3.

W negocjacjach dotyczących tarczy antyrakietowej strona polska od początku stawiała warunek jednoczesnego wzmocnienia polskiej obrony powietrznej przeciwlotniczymi i przeciwrakietowymi zestawami krótkiego zasięgu np. typu Patriot. Zgodnie z zapowiedziami, w Polsce ma rotacyjnie stacjonować bateria Patriot wyposażona w rakiety w wersji bojowej, a nie ćwiczebnej, jak wcześniej proponowali Amerykanie. Zestaw ma być włączony w polski system obrony powietrznej. SOFA ma dotyczyć m. in. personelu baterii Patriot. Pierwsza rotacja została zapowiedziana na wiosnę 2010 roku.

We wtorek rząd zgodził się, by MON podpisało umowę SOFA, miało to nastąpić w czwartek po spotkaniu z podsekretarz Tauscher przybyłą do Warszawy na spotkanie Grupy Konsultacyjnej ds. Współpracy Strategicznej. Zaplanowane na pół godziny spotkanie przeciągnęło się, ale nie doprowadziło do podpisania dokumentu. Rozmowy kontynuowano w piątek rano. (PAP)

brw/ malk/ gma/

Tagi: polska, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz