Notowania

wiadomości
07.12.2013 06:50

W Belgii prostytucja legalna, a prowadzenie domów publicznych zakazane

W Belgii prostytucja nie jest przestępstwem i szacuje się, że zajmuje się nią ok. 23 tys. kobiet. Choć oficjalnie zabronione jest sutenerstwo, to w praktyce pozostaje ono bezkarne. W 2016 r. pod Liege powstanie dom publiczny, zatrudniający kilkaset kobiet.

Podziel się
Dodaj komentarz

W Belgii prostytucja nie jest przestępstwem i szacuje się, że zajmuje się nią ok. 23 tys. kobiet. Choć oficjalnie zabronione jest sutenerstwo, to w praktyce pozostaje ono bezkarne. W 2016 r. pod Liege powstanie dom publiczny, zatrudniający kilkaset kobiet.

Choć prostytucja jest legalna, to kobiety wykonujące ten zawód mają poważne problemy, gdy chcą otrzymać umowę o pracę lub status osoby samozatrudnionej. Często oficjalnie pracują jako kelnerki w "barach".

Belgijski kodeks karny zabrania prowadzenia domów publicznych oraz zatrudniania prostytutek. Nielegalne jest także wynajmowanie czy oferowanie pokoi lub lokali w celu uprawiania prostytucji, jeśli przynosi to "nienormalne korzyści". Jednak w praktyce postępowanie sądowe grozi jedynie tym właścicielom domów publicznych, którzy stosują przemoc lub nakłaniają osoby niepełnoletnie do prostytucji. Tolerowane są także sytuacje, gdy do kieszeni właściciela domu publicznego trafia 50 proc. zysku.

Najbardziej znane dzielnice czerwonych latarni znajdują się w Antwerpii oraz w Brukseli. W belgijskiej stolicy mieści się ona w gminie Schaarbeek. Liczba domów publicznych i innych tego typu lokali spadła tam z 95 w 2009 roku do 90 w br. W 2011 roku lokalne władze wprowadziły nowe zasady dla właścicieli, a ci którzy je przestrzegają otrzymują specjalny certyfikat i mogą kontynuować działalność. W przeciwnym razie grozi im natychmiastowe zamknięcie lokalu.

Gmina chce stopniowo zmniejszać liczbę lokali z usługami seksualnymi, a także dąży do tego, by wykonywanie najstarszego zawodu świata odbywało się w bardziej, niż dotychczas, godnych warunkach.

Innym sposobem ograniczania prostytucji jest wprowadzanie coraz wyższych podatków od domów publicznych. Na początku listopada władze miejscowości Gembloux w środkowej części kraju ogłosiły, że od każdego takiego przybytku trzeba będzie płacić podatek w wysokości 18 750 euro rocznie.

Jak donoszą lokalne media, w 2016 r. w Seraing pod Liege otwarty zostanie pierwszy w Walonii wielki dom publiczny o nazwie "Eros Center", w którym pracować będzie kilkaset kobiet. W budynku o powierzchni 2 tys. metrów kwadratowych powstaną nie tylko lokale rozrywkowe i pokoje, ale też gabinet lekarski i komisariat policji. Według mediów po otwarciu "Eros Center" prostytucja w innych miejscach w Seraing nie będzie już tolerowana.

Z Brukseli Julia Potocka (PAP)

jhp/ ala/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz