Notowania

wiadomości
06.11.2012 20:25

W.Brytania: Będzie nowe dochodzenie w sprawie skandalu pedofilskiego

Nowe dochodzenie policyjne ma wyjaśnić, czy wysoko postawiony polityk Partii Konserwatywnej z okresu rządów Margaret Thatcher był zamieszany w skandal pedofilski w domu dziecka w północnej Walii. Poinformowała o tym we wtorek w Izbie Gmin szefowa MSW Theresa May.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nowe dochodzenie policyjne ma wyjaśnić, czy wysoko postawiony polityk Partii Konserwatywnej z okresu rządów Margaret Thatcher był zamieszany w skandal pedofilski w domu dziecka w północnej Walii. Poinformowała o tym we wtorek w Izbie Gmin szefowa MSW Theresa May.

Skandal badano podczas pierwszego dochodzenia walijskiej policji z 1991 r., które zakończyło się siedmioma wyrokami skazującymi wobec pracowników domu dziecka w Bryn Estyn. Następnie specjalne dochodzenie pod przewodnictwem sędziego Ronalda Waterhouse'a zaowocowało 72 zaleceniami zwiększającymi ochronę niepełnoletnich sierot oraz wypłatą odszkodowań dla pokrzywdzonych.

Jeden z byłych wychowanków Bryn Estyn i ofiara uprawianego tam procederu Steve Messham obciążył zarzutami niewymienionego z nazwiska polityka rządzącej wówczas partii konserwatywnej, blisko związanego z byłą premier Margaret Thatcher (1979-90). Twierdzi on, że wcześniejsze dochodzenie nie wyjaśniło tego wątku, ponieważ miało zbyt ograniczony zakres.

"Nie rozumiem, dlaczego (w trakcie wcześniejszego dochodzenia) uprzedzono nas (ofiary nadużyć - PAP), że nie możemy mówić o ok. 30 proc. osób, które wykorzystywały nas seksualnie (...). Powiedziano mi, że nie mogę wchodzić w szczegóły odnoszące się do tych ludzi, nie mogę wymienić ich nazwisk i nie będę o nie pytany" - powiedział Messham w rozmowie z BBC.

Szefowa MSW Theresa May poinformowała na forum Izby Gmin, że kolejnym dochodzeniem w sprawie skandalu pedofilskiego pokieruje specjalna komórka policyjna. Jej szef Keith Bristow przeanalizuje zarówno meritum zarzutów z lat 70. i 80., jak i sposób potraktowania ich we wcześniejszym dochodzeniu.

W ocenie komentatorów skandal związany z Bryn Estyn odżył z powodu rozgłosu towarzyszącego ujawnionym niedawno przestępstwom seksualnym seryjnego pedofila Jimmy'ego Savile'a, zmarłego w ub.r. showmana BBC. Skandal ten - twierdzą publicyści - ośmielił inne osoby, które czują, że nie zadośćuczyniono im za poniesione krzywdy.

Rzecznik ds. polityki wewnętrznej opozycyjnej Partii Pracy Yvette Cooper sądzi, że zamiast ogłaszać kolejne dochodzenie, lepiej byłoby połączyć różne, prowadzone osobno i nadać im publiczny charakter. Obecnie trzy dochodzenia w sprawie Savile'a prowadzą: jego były pracodawca BBC, a także ministerstwo zdrowia, szpitale, prokuratura i policja.

Konserwatywny poseł Tim Loughton w trakcie debaty poselskiej przypomniał swą wcześniejszą wypowiedź, w której przewidywał, że skandal wokół Savile'a okaże się wierzchołkiem góry lodowej. Dodał, że kwestia seksualnego wykorzystywania dzieci zyskała teraz także kontekst polityczny. Jak powiedział, namnożenie się dochodzeń doprowadziło obecnie do wszczęcia "dochodzenia w sprawie dochodzenia".

Jego zdaniem nie należy czekać na kolejne rewelacje, lecz zarządzić publiczne dochodzenie, które ustali, dlaczego różne instytucje publiczne nie zapobiegły wyrządzeniu krzywdy powierzonym ich opiece niepełnoletnim.(PAP)

asw/ akl/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz