Notowania

wiadomości
09.10.2011 18:20

W polskich konsulatach w Kanadzie zakończyło się głosowanie

W Kanadzie głosowanie w polskich wyborach parlamentarnych zakończyło się o północy z soboty na niedzielę, czyli o 6 rano czasu polskiego. Polacy mogli głosować w siedmiu komisjach w sześciu miastach.

Podziel się
Dodaj komentarz

W Kanadzie głosowanie w polskich wyborach parlamentarnych zakończyło się o północy z soboty na niedzielę, czyli o 6 rano czasu polskiego. Polacy mogli głosować w siedmiu komisjach w sześciu miastach.

O 13 w sobotę czasu polskiego lokale wyborcze otwarto w stolicy kraju Ottawie (w ambasadzie RP), w dwóch komisjach wyborczych w polskim konsulacie generalnym w Toronto oraz w konsulacie w Montrealu. O 15 w sobotę czasu polskiego głosowanie zaczęło się w konsulatach honorowych RP w Calgary i Edmonton. Najpóźniej, bo o 16 w sobotę czasu polskiego rozpoczęło się głosowanie w Vancouver w polskim konsulacie generalnym.

Polscy wyborcy z Toronto i okolic, gdzie znajduje się największe skupisko Polaków w Kanadzie, mogli głosować w dwóch komisjach wyborczych.

W Toronto na listy wyborców wpisało się ponad 2700 osób, z czego ponad 300 wybrało możliwość głosowania korespondencyjnego. Liczba Polaków zainteresowanych wzięciem udziału w głosowaniu do Sejmu i Senatu była w Toronto niższa niż w wyborach prezydenckich, gdy zarejestrowało się ponad 4 tys. osób.

Jak powiedział PAP konsul generalny RP w Toronto Marek Ciesielczuk, pierwsze osoby, które chciały wrzucić swój głos do urny pojawiły się przed konsulatem około godziny 6 rano, chociaż głosowanie rozpoczynało się o 7 rano. Tuż przed otwarciem konsulatu w kolejce czekało kilkadziesiąt osób. Głosowanie przebiegało spokojnie.

Sobota w Kanadzie była pierwszym dniem długiego weekendu - w poniedziałek obchodzony jest Dzień Dziękczynienia i wiele osób wyjeżdża na trzy dni. Nie tylko długi weekend mógł być przyczyną frekwencji mniejszej niż w wyborach prezydenckich. Jak powiedziała PAP pani Maria spotkana przed sklepem Starsky, jednym z największych polskich sklepów w Mississauga pod Toronto, decyzje polityczne w sprawie Polski powinni podejmować ludzie, którzy zostali w "starym kraju". Pani Agnieszka mieszkająca w pobliżu Hamilton (półmilionowe miasto ok. godziny jazdy na zachód od Toronto) powiedziała, że wyjechała z Polski ponad 20 lat temu, a po takim czasie trudno być dokładnie zorientowanym w polskiej polityce.

Z Toronto Anna Lach(PAP)

lach/ ro/ az/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz