Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Warszawiacy odwiedzili wojskowe Powązki w dniu Wszystkich Świętych

0
Podziel się

Tłumy warszawiaków odwiedziły w dniu Wszystkich Świętych cmentarz wojskowy
na stołecznych Powązkach. Składano kwiaty i zapalano znicze pod pomnikiem ofiar katastrofy
smoleńskiej, na grobach powstańców warszawskich i żołnierzy AK.

bEpDhFOZ

Tłumy warszawiaków odwiedziły w dniu Wszystkich Świętych cmentarz wojskowy na stołecznych Powązkach. Składano kwiaty i zapalano znicze pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej, na grobach powstańców warszawskich i żołnierzy AK.

Ulica Powązkowska, przy której znajduje się cmentarz, niemal na całej długości zapełniona była sprzedawcami kwiatów, zniczy i małych polskich flag.

Na warszawskim cmentarzu wojskowym panowała atmosfera wyjątkowego dla polskiej tradycji święta. Wielu z odwiedzających wojskowe Powązki zapalało znicze w alei przy wejściu na cmentarz, na grobach płk. Ryszarda Kuklińskiego, prof. Leszka Kołakowskiego, prof. Bronisława Geremka, Jacka Kuronia i Adama Hanuszkiewicza. Kwiatami przyozdobiony był też grób Marka Kotańskiego.

bEpDhFPb

Znicze zapłonęły także między brzozowymi krzyżami, ustawionymi nad grobami harcerzy i harcerek Batalionu Armii Krajowej "Zośka", którzy polegli w walce o wolną Polskę w latach 1939-1945. Na mogiłach bohaterów Powstania Warszawskiego składano kwiaty i małe biało-czerwone flagi. Do krzyży na niektórych grobach poprzypinane były fotografie i listy.

W pobliżu harcerskich grobów kwestę na renowację i konserwację harcerskiej kwatery zorganizował Społeczny Komitet Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu "Zośka", który dba o nią prawie 25 lat. Wszyscy darczyńcy otrzymywali specjalne naklejki z kotwicą Polski Walczącej; mogli również nabyć specjalną publikację-przewodnik poświęconą harcerskim grobom. Poza ich opisem czytelnik mógł zapoznać się z planem cmentarza i historią kwatery oraz z biografiami żołnierzy. Prowadzono także kwestę na rzecz ochrony i renowacji powązkowskich zabytków.

Setki zniczy zapłonęły przy pomniku i grobach ofiar katastrofy smoleńskiej. Wokół symbolicznie złamanego monumentu panowała atmosfera szczególnej zadumy, choć nie brakowało także dyskusji i ostrej wymiany zdań. "Ten temat niezdrowo emocjonuje Polaków, tworzy podziały, a przecież przychodzimy tu po to, by dać świadectwo pamięci o wszystkich ofiarach katastrofy, nie tylko wybranych" - powiedziała w rozmowie z PAP pani Katarzyna. "Poza tym - to nie jest odpowiedni czas i z pewnością nie odpowiednie miejsce na takie kłótnie. Politykę należy zostawić w domu" - dodała.

Niedaleko pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. warszawiacy odwiedzali również teren kwatery na tzw. łączce, gdzie w latach 1948-1956 pochowano kilkaset osób zamordowanych przez UB. Warszawiacy w ciszy i zadumie zapalali znicze upamiętniając w ten sposób tak legendarne postaci jak gen. August Emil Fieldorf "Nil", rtm. Witold Pilecki i mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka". (PAP)

bEpDhFPh

pj/ mhr/

bEpDhFPC
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)