Notowania

włochy
16.07.2010 19:34

Włochy: Biskup broni dobrego imienia sanktuarium-miejsca spotkań mafii

Biskup Locri na południu Włoch broni dobrego imienia sanktuarium Madonna di Polsi w San Luca, które było miejscem regularnych spotkań szefów klanów kalabryjskiej mafii - 'ndranghety. Zapewnił, że nie wiedział, jaki był charakter tych zjazdów.

Podziel się
Dodaj komentarz

Biskup Locri na południu Włoch broni dobrego imienia sanktuarium Madonna di Polsi w San Luca, które było miejscem regularnych spotkań szefów klanów kalabryjskiej mafii - 'ndranghety. Zapewnił, że nie wiedział, jaki był charakter tych zjazdów.

"Madonna di Polsi nie jest sanktuarium 'ndranghety, bo należy do liczącej ponad tysiąc laty wiary ludu Kalabrii i nie tylko jego" - oświadczył biskup Giuseppe Fiorini Morosini po tym, jak włoskie media opublikowały dokonane przez siły do walki z mafią nagranie filmowe ze spotkania przybyłych z całego świata szefów gangów kalabryjskiej mafii w tym maryjnym sanktuarium. Był wśród nich boss bossów 80-letni Domenico Oppedisano, zatrzymany we wtorek wraz z 300 innymi mafiosami podczas wielkiej operacji policyjnej.

Okazało się, że co roku 2 września, w uroczystość patronki sanktuarium kalabryjscy mafiosi organizowali tam "spotkania na szczycie", podczas których podejmowali najważniejsze decyzje dla całej organizacji, uważanej za najpotężniejszą mafię we Włoszech.

Nawiązując do tych informacji biskup Morosini w rozpowszechnionym w piątek liście do wiernych podkreślił, że "śledztwa sądowe skierowały ostatnio uwagę na sanktuarium, wiązane z nielegalną działalnością 'ndranghety''.

"Po raz kolejny sanktuarium przy okazji wrześniowych uroczystości zostało wskazane jako miejsce spotkań mafijnych klanów, podczas których rozdzielana jest władza i zapadają decyzję o nielegalnych operacjach. Pozostawiamy sądowi zadanie przeprowadzenia dochodzenia w tej sprawie, które szanujemy i wspieramy na wszelkie sposoby" - stwierdził ordynariusz diecezji w Locri.

Wyraził następnie w imieniu diecezji rozgoryczenie z powodu, jak ocenił, "instrumentalnego wykorzystania wiary przez osoby, które postanowiły żyć poza praworządnością i w przekonaniu, że mogą powiązać swą działalność z wiarą i symbolami chrześcijańskimi".

"Byliśmy niemal pewni, że te spotkania należą do folkloru przeszłości" - zapewnił biskup Morosini.

"Tym listem otwartym zwracam się bezpośrednio do tych osób, prosząc je stanowczo, by szanowały wiarę i oddanie ludu, nie poniżając jej przy pomocy absurdalnego połączenia wiary, religii i przestępczości" - napisał biskup. Następnie dodał: "Matka Boża z Polsi nie jest opiekunką 'ndranghety i jej członków".

Wyraził też przekonanie, że te "nielegalne spotkania" nie mogą przekreślić prawdziwej historii kalabryjskiego sanktuarium.

Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ ro/

Tagi: włochy, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz