Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Zielona Góra: Demonstracja przeciwko pijanym kierowcom

0
Podziel się

Kilkuset uczestników zgromadził marsz po hasłem "Stop pijanym
kierowcom", który w piątkowe popołudnie odbył się w Zielonej Górze. Impulsem do organizacji
manifestacji było śmiertelne potrącenie 38-latka na przejściu dla pieszych.

bEhQSVpN

Kilkuset uczestników zgromadził marsz po hasłem "Stop pijanym kierowcom", który w piątkowe popołudnie odbył się w Zielonej Górze. Impulsem do organizacji manifestacji było śmiertelne potrącenie 38-latka na przejściu dla pieszych.

Michał Mordowski był osobą niepełnosprawną (chodził o kulach), znanym w mieście społecznikiem. Po potrąceniu nie mógł liczyć na pomoc, gdyż sprawca wypadku uciekł.

Organizatorami marszu były: Stowarzyszenie Rowerem Do Przodu i Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta. O udział w nim apelowały na portalach społecznościowych, informacje na ten temat publikowały też lokalne media.

bEhQSVpP

"Chcieliśmy pokazać swój sprzeciw wobec jeżdżenia samochodem pod wpływem alkoholu i narkotyków. Uważamy, że kolejnym tragediom można zapobiec" - powiedział Robert Górski ze Stowarzyszenia Rowerem do Przodu. Dodał, że wielu ludzi widzi pijanego szwagra czy sąsiada wsiadającego za kierownicę i nie protestuje przeciw temu. "W takich sytuacjach nasz sprzeciw lub telefon na 997 może komuś uratować życie" - podkreślił.

Uczestnicy marszu przeszli ulicami: Bohaterów Westerplatte, Kupiecką i Batorego. Wielu z nich miało pomarańczowe balony wypełnione helem z nadrukowanym imieniem "Michał". W miejscu, w którym zginął 38-latek, zapalono znicze i wypuszczono balony. Tam też zakończył się marsz.

Do wypadku doszło w poniedziałek wieczorem na ul. Batorego w Zielonej Górze. Policja informowała, że w pieszego, prawidłowo przechodzącego po przejściu, uderzył rozpędzony ford mondeo, a kierowca odjechał z miejsca tragedii.

Po dwóch godzinach od wypadku policja ujęła dwóch młodych zielonogórzan, którzy mieli jechać fordem. Obaj w chwili zatrzymania byli pijani. 22-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu, 24-latek powyżej dwóch promili. Policjanci odnaleźli też forda z rozbitą przednią szybą.

bEhQSVpV

Według policji forda prowadził 24-latek. Usłyszał zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwym wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca wypadku. Grozi mu do 12 lat więzienia. W środę trafił na trzy miesiące do aresztu. 22-latek usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy ofierze wypadku i utrudniania postępowania. Za pierwszy z tych czynów grozi do trzech lat więzienia, za drugi - do pięciu. (PAP)

mmd/ bos/ gma/

bEhQSVqq
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)