Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
banki
04.08.2005 07:09

Niektóre banki niesłusznie obciążają klientów

Banki nie mają prawa wymigiwać się od odpowiedzialności za transakcje dokonane kartą, które potwierdzone zostały kodem PIN. Tak stwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, który przygotował raport o plastikowych pieniądzach w Polsce.

Podziel się
Dodaj komentarz

Rynek kart płatniczych w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Korzystanie z nich jest obecnie zjawiskiem powszechnym. Powoduje to szereg problemów praktycznych, związanych z bezpieczeństwem dokonywanych transakcji, a także kształtowaniem praw i obowiązków użytkowników kart oraz ich wydawców. Z tego względu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadał wzorce stosowane przy zawieraniu umów o korzystanie z kart płatniczych (debetowych, kredytowych i obciążeniowych) przez trzynaście banków: Bank Zachodni WBK, BPH, Citibank Handlowy, EuroBank, ING Bank Śląski, Lukas Bank, mBank, Millennium, Multibank, Pekao SA, PKO BP, Raiffeisen Bank Polska oraz Volkswagen Bank Polska.

Jak wynika z przeprowadzonej analizy, banki na ogół przestrzegają przepisów chroniących interesy ekonomiczne osób korzystających z kart płatniczych. Tym niemniej, UOKiK zidentyfikował obszary, w których może dojść do naruszenia praw słabszych uczestników rynku.

Niektóre banki (Citibank Handlowy, Raiffeisen Bank Polska) rezygnują z zawierania umowy o kartę płatniczą w tradycyjnej formie. Zastępuje ją złożenie przez konsumenta wniosku o jej wydanie, którego przyjęcie bank potwierdza. W opinii Urzędu, droga upraszczania formalności jest słuszna, jednak w tym wypadku może powodować pewne niebezpieczeństwa. Ważne jest, aby klienci banku przyzwyczajeni do tradycyjnego – równoczesnego – podpisywania umowy przez obie strony, byli świadomi skutków złożenia wniosku oraz zostali należycie poinformowani o warunkach umowy, do jakiej de facto przystępują. Jak pokazuje praktyka, zarówno świadomość konsumentów w tym zakresie, jak i rzetelność udzielanej informacji, nie są zadowalające.

Zgodnie z ustawą o elektronicznych instrumentach płatniczych, konsumenta obciążają transakcje dokonane za pomocą utraconej karty do 150 euro do momentu zgłoszenia jej zgubienia, bądź kradzieży. Ograniczenie to nie dotyczy sytuacji, w której to klient banku nie dopełnił obowiązków – na przykład udostępnił kod identyfikacyjny (PIN) osobom trzecim. Natomiast od momentu zgłoszenia utraty karty, jej posiadacz odpowiada wyłącznie za transakcje, do których doszło z jego winy.

Analiza Urzędu wykazała, że banki w sposób niedostateczny informują w regulaminach o uprawnieniach przysługujących konsumentom – nie wskazują górnej granicy, do której odpowiada klient (Lukas Bank, Raiffeisen Bank Polska, Citibank Handlowy) bądź w sposób lakoniczny odwołują się do ustawy (mBank, Millennium, Multibank). Niekiedy odpowiedzialność konsumenta jest kształtowana odmiennie niż w obowiązujących regulacjach prawnych – na przykład BPH żąda podjęcia dodatkowych czynności (złożenie pisemnego oświadczenia). Natomiast z warunków umowy Citibanku Handlowego wynika, że klient nie ma alternatywy, tzn. nie może skorzystać bezpłatnie z ochrony zagwarantowanej w ustawie, lecz musi płacić za rozszerzoną odpowiedzialność na warunkach banku. Co więcej, jest ona szersza tylko pozornie, ponieważ wprowadza m.in. ograniczenie czasowe – do 48 godzin przed utratą karty (72 dla wersji ze zdjęciem) oraz wyłącza odpowiedzialność za transakcje dokonane z prawidłowo wprowadzonym kodem PIN.

*Dokonanie przez osobę nieuprawnioną transakcji potwierdzonych PIN nie stanowi wystarczającej przesłanki do obciążenia kosztami operacji posiadacza karty. Ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych nie różnicuje odpowiedzialności w zależności od sposobu potwierdzenia dokonywanej operacji. *

Użycie PIN przez osobę nieuprawnioną nie musi być bowiem konsekwencją zawinionego działania bądź zaniechania konsumenta. Tym bardziej, że wiele przestępstw związanych z kartami płatniczymi połączone jest właśnie z uzyskaniem wiedzy o identyfikacji (na przykład zamontowanie kamery w bankomacie, założenie nakładki na klawiaturę itp.). Tym samym nie można założyć, że użycie PIN przez osobę nieuprawnioną w każdym przypadku obciąża posiadacza karty. Niektóre banki w postępowaniach reklamacyjnych przyjmują jednak takie założenie, co więcej niektóre – Citibank Handlowy, Raiffeisen Bank Polska – umieszczają taką klauzulę w regulaminach.

Niemal każda czynność związana z użytkowaniem kart płatniczych podlega opłacie. Niektóre z nich mogą się kumulować. W niedawnym wyroku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował opłatę za nieterminową spłatę zadłużenia na karcie kredytowej pobieraną przez Raiffeisen Bank Polska niezależnie od naliczanych z tego samego tytułu odsetek. Niedozwolonym postanowieniem umownym jest również klauzula stosowana przez Millennium, zobowiązująca konsumenta do wniesienia opłaty za rozpatrzenie nieuzasadnionej reklamacji – przy czym to bank dokonuje arbitralnej oceny zasadności roszczenia oraz kosztów jego zbadania. Wątpliwości UOKiK budzi również wysokość opłat związanych z dochodzeniem wierzytelności. W przypadku Lukas Banku sięgają one 10 złotych za monit, 15 za telefon oraz 50 zł za wyjazd interwencyjny do klienta. W opinii Urzędu wysokość pobieranych opłat powinna być ekonomicznie uzasadniona, a nie dowolnie ustalana.

Za naruszenie interesów słabszej strony obrotu uznać należy również potrącanie (Citibank Handlowy, mBank, Millennium, Multibank oraz PKO BP) zadłużenia z tytułu karty kredytowej z innych rachunków (w tym na przykład lokat terminowych, co wiąże się z utratą odsetek). Niedopuszczalna jest sytuacja, w której bank dysponuje środkami pieniężnymi konsumenta bez jego zgody, a często nie informując go o tym. Praktyka ta jest niezgodna z prawem bankowym, gwarantującym posiadaczowi rachunku możliwość swobodnego dysponowania środkami pieniężnymi na nim zgromadzonymi.

Urząd stwierdził również pojedyncze nieprawidłowości we wzorcach stosowanych przez poszczególne banki – na przykład uzależnianie decyzji o odblokowaniu karty płatniczej od swobodnego uznania banku (Bank Zachodni WBK); zastrzeganie, że w przypadku zadłużenia różnie oprocentowanego pierwsze spłacane są nie długi najdawniejsze – zgodnie z kodeksem cywilnym – lecz najniżej oprocentowane, co wiąże się z dalszym naliczaniem wyższych odsetek (Citibank Handlowy); informowanie o zmianach opłat i prowizji wyłącznie w lokalu banku i na stronie internetowej (Bank Zachodni WBK); pobieranie odsetek od zaległych odsetek (Lukas Bank); wyłączenie swojej odpowiedzialności za rozpatrzenie reklamacji przez organizacje wydające karty – na przykład Visa, MasterCard (Bank Zachodni WBK).

Prezes UOKiK wystąpił do poszczególnych banków wskazując nieprawidłowości stwierdzone w trakcie analizy wzorców stosowanych przy zawieraniu umów o korzystanie z kart płatniczych. W zależności od udzielonych przez przedsiębiorców odpowiedzi, Urząd podejmie działania zgodnie z posiadanymi kompetencjami (wszczęcie postępowań w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, złożenie do SOKiK pozwów o uznanie klauzul za niedozwolone).

Tagi: banki, karty, wiadomości, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz