Notowania

Pięć sposobów na walkę z bankiem o swoje prawa

Pokrzywdzonym pomagają rzecznik konsumentów czy arbiter bankowy przy ZBP lub KNF.

Podziel się
Dodaj komentarz
(luisierra/iStockphoto)

Jeżeli czujesz się pokrzywdzony przez bank, możesz skorzystać z pomocy: rzecznika konsumentów, arbitra bankowego przy Związku Banków Polskich lub Komisji Nadzoru Finansowego.

W sporze z bankiem nie jesteśmy osamotnieni. Możemy skorzystać z pomocy kilku instytucji. Większość spraw rozstrzygana jest polubownie, a koszty są niewielkie. Droga sądowa jest ostatecznością. Warto najpierw sprawdzić, gdzie możemy znaleźć pomoc szybciej i taniej.

Reklamacja w banku

Jeżeli czujemy się poszkodowani przez bank to pierwsze nasze kroki powinniśmy skierować właśnie tam. W obecności pracownika składamy na piśmie reklamację. Warto pamiętać o zabraniu kopii naszego pisma opatrzonego pieczątką i odpowiednią datą.

Bank ma czas na rozpatrzenie reklamacji. To 30 dni. W niektórych skomplikowanych sytuacjach bank może nas poprosić o przedłużenie tego terminu. Zawsze jednak tego typu zmiany powinny mieć charakter pisemny. Jeżeli jednak czujemy się niepewnie wobec banku możemy skorzystać z odpowiedniej pomocy.

*Rzecznik konsumentów *
Miejski lub powiatowy rzecznik praw konsumentów może w naszym imieniu wystąpić do banku i pomóc złożyć reklamację. Niestety nie należy oczekiwać z jego strony żadnych ostatecznych rozstrzygnięć. Rzecznik poinformuje o przysługujących nam prawach, jeżeli nasza wspólna interwencja w banku nie przyniesie żadnych efektów. Pomoc jest bezpłatna. Adresy rzeczników możemy znaleźć na stronie internetowej www.uokik.gov.pl.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/211/t85459.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/internetowe;pozyczki;pod;lupa;uokik,123,0,555899.html) Internetowe pożyczki pod lupą UOKiK

Jeżeli uważamy, że nasza umowa z bankiem może przysporzyć kłopotów również innym klientom to możemy sprawę zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może uznać, że zapis w naszej umowie z bankiem jest krzywdzący i wpisać go do rejestru klauzul niedozwolonych.

Niestety i w tym przypadku nie możemy oczekiwać ostatecznego rozstrzygnięcia naszej sprawy. Ale może to znacznie ułatwić sytuację w przypadku dochodzenia naszych praw przy pomocy arbitrów Związku Banków Polskich czy Komisji Nadzoru Finansowego.

Arbiter bankowy

Do arbitra bankowego przy ZBP zgłaszamy się wtedy, gdy wcześniej wszystkie próby porozumienia się bankiem zawiodły. Może to być każdy spór dotyczący roszczeń pieniężnych z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przez bank czynności bankowych, którego wartość nie przekracza 8 tys. zł. Warto zapamiętać, że chodzi o wartość przedmiotu sporu, a nie o wartość umowy. Czyli np. o zakwestionowaną przez nas prowizję, a nie wysokość kredytu.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/90/t21338.jpg ) ] (http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/wyzsze;gwarancje;dla;depozytow;bankowych,187,0,681403.html) Wyższe gwarancje dla depozytów bankowych?
Wniosek do arbitra bankowego kosztuje 50 zł, albo 20 zł jeżeli wartość sporu jest niższa od 50 zł. Formularz nie ma jednolitego wzoru. Wniosek możemy napisać odręcznie pamiętając, że musi on zawierać nazwę banku, wartość przedmiotu sporu i krótkie uzasadnienie.

Do wniosku trzeba też dołączyć dokument potwierdzający, że postępowanie reklamacyjne w banku zostało zakończone. Jeżeli takiego nie posiadamy, to wystarczy nasze oświadczenie, że bank nie dotrzymał 30 dniowego terminu rozpatrzenia naszej reklamacji. Wniosek do arbitra bankowego najczęściej jest rozpatrywany w ciągu dwóch miesięcy.

W przypadku przegranej bank nie ma możliwości odwołania od decyzji arbitra. W ciągu 14 dni musi dostosować się do orzeczenia i oddać pieniądze. Z kolei jeżeli my przegramy, to możemy skierować sprawę do zwykłego sądu i tam ponownie dochodzić swoich roszczeń.

Mediacja i sąd przy KNF

Sprawami indywidualnych klientów banków zajmuje się Sąd Polubowny przy Komisji Nadzoru Finansowego. Rozpatruje on sprawy, w których wartość przedmiotu sporu przekracza 500 zł. W tym przypadku mamy dwie możliwości dochodzenia naszych roszczeń.

Pierwszą z nich jest możliwość skorzystania z arbitrażu sądu poprzez rozstrzygnięcie sprawy przez mediację. Wniesienie sprawy kosztuje 250 zł. Opłata jest pobierana dopiero wtedy, gdy bank zgodzi się na polubowne załatwienie sporu. Jeżeli dojdzie do zawarcia ugody za sprawą mediacji, sąd zwraca nam 70 procent opłaty.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/112/t93552.jpg ) ] (http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/banki;zaostrzaja;kryteria;dla;kredytow;konsumpcyjnych,104,0,651112.html) Banki zaostrzają kryteria dla kredytów konsumpcyjnych
Jeżeli z mediacji nic nie wyjdzie to możemy skorzystać z arbitrażu, ale już w postępowaniu sądowym. Opłata również wynosi 250 zł, ale jeżeli przegramy, to możemy zostać obciążeni dodatkowymi kosztami na przykład kosztami związanymi z powołaniem biegłych lub kosztami związanymi z opłaceniem adwokata przez bank.

Wyrok sądu przy KNF jest obligujący dla obu stron, gdyż później zatwierdzany jest on przez sąd powszechny. Jest więc to zasadnicza różnica, w porównaniu z wyrokami wydawanymi przez arbitraż bankowy przy ZBP.

Sąd - ostateczny krok

Złożenie pozwu do sądu cywilnego w tego typu sprawach jest ostatecznością. Musimy być jednak przygotowani i na taką ewentualność. Przede wszystkich czas rozpatrywania takich spraw może wynieść 1-2 lat. Sąd nie jest specjalistą od spraw bankowych będzie więc powoływał biegłych. Jeżeli jednak sąd rozstrzygnie sprawę na naszą korzyść to możemy otrzymać nie tylko kwotę roszczenia, ale również odszkodowanie jeśli o takie wystąpimy i odpowiednio uzasadnimy.

Tagi: zmiana banku, bank, giełda, wiadomości, wiadmomości, porady, gospodarka, banki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-11-2018

MMMGetin bank oszukuje klientów ten sposób , że nie likwiduje konta klienta (gdy klient tego chce) lecz likwiduje tylko subkonto, a w sprawie konta … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (1)