Wałęsa w Pradze: Wejście Ukrainy do UE zniszczy rolnictwo

Czeskie media obszernie cytują Lecha Wałęsę, który gościł w Pradze. Były polski prezydent ostrzegł przed szybkimi decyzjami w sprawie rozszerzenia Unii Europejskiej. Zwrócił uwagę, że bez odpowiedniej strategii integracja Ukrainy ze wspólnotą zrujnuje europejskie rolnictwo.

Lech Wałęsa gościł w PradzeLech Wałęsa gościł w Pradze
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkuśnik
Robert Kędzierski

Jak informuje czeski portal Aktuálně.cz, były prezydent Lech Wałęsa przebywał w Pradze w związku z odbiorem corocznej nagrody Instytutu Liberalnego. Podczas spotkania z dziennikarzami w piątek były polski prezydent poruszył kluczowe kwestie gospodarcze i geopolityczne. Najmocniejsze słowa dotyczyły potencjalnego rozszerzenia Unii Europejskiej na wschód.

Noblista stanowczo przestrzegł przed zbyt szybkim i nieprzemyślanym przyjmowaniem Kijowa do unijnych struktur.

Jeśli wpuścimy Ukrainę do Unii Europejskiej, całe europejskie rolnictwo legnie w gruzach – powiedział Wałęsa, cytowany przez czeski serwis. Zwrócił tym samym uwagę na poważne konsekwencje rynkowe oraz brak jasnej, długoterminowej strategii w tym zakresie.

Z czeskich relacji wynika, że były przywódca "Solidarności" widzi potrzebę głębokich reform strukturalnych na Starym Kontynencie. Według Wałęsy tradycyjny model państwa narodowego jest dziś niewystarczający wobec wyzwań XXI wieku. Przekonywał, że zarządzanie niektórymi obszarami gospodarki i polityki musi zostać przeniesione na poziom kontynentalny oraz zglobalizowany.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ostre słowa o Trumpie

Czescy dziennikarze odnotowali również krytyczny stosunek Wałęsy do obecnych liderów światowej polityki. Były prezydent wyraził duży sceptycyzm wobec Donalda Trumpa i jego relacji z Moskwą.

Coraz bardziej skłaniam się ku temu, że to zdrajca – stwierdził w Pradze. Dodał, że wcześniej zakładał, iż amerykański polityk jedynie udaje przyjaźń z Rosjanami, ale obecnie odchodzi od tej teorii.

Krytyka dotknęła także prezydenta Ukrainy. Wałęsa przyznał, że Wołodymyr Zełenski popełnił błędy, otwierając kwestie historyczne, co postawiło Polaków w trudnej sytuacji do reagowania. Z tego powodu polski noblista przestał nosić wpięty w marynarkę znaczek z ukraińskim przywódcą. Zaznaczył jednak, że z powodu niepokojącego zachowania Trumpa wobec Kijowa rozważa powrót do wizualnego wspierania Zełenskiego.

Odpowiadając na pytania czeskich mediów, Wałęsa cofnął się do lat 90. Przypomniał, że proces wejścia państw Europy Środkowej do NATO rozpoczął się właśnie w Pradze. Podkreślił rolę ówczesnego prezydenta Czech, Václava Havla, w przekonaniu Billa Clintona do rozszerzenia Sojuszu. Bez dalszego militarnego wsparcia dla Ukrainy dzisiaj – ostrzegł Wałęsa na koniec spotkania – Rosja wygra wojnę i ostatecznie dotrze nawet do czeskiej stolicy.

Wybrane dla Ciebie