Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Wiceprezes grupy Impel: Ukraińcy nas ratują, ale rząd wszystko komplikuje

 

 

 

- Rząd chciał uprościć zatrudnianie pracowników z Ukrainy, ale wszystko skomplikował - mówi Jakub Dzik. Wiceprezes grupy Impel przyznaje, że obcokrajowcy ratują sytuację na polskim rynku pracy.

- Do tej pory pracodawca szedł do powiatowego urzędu pracy i zgłaszał zamiar zatrudnienia pracownika z Ukrainy. Rząd chciał wszystko uprościć, ale nieco to wszystko skomplikował - opowiada wiceszef Impela.

- Teraz składa się oświadczenie. A ono ma charakter procedury administracyjnej. To oznacza, że w dużych miastach pracodawca czeka 30 dni, a nawet i więcej, na uzyskanie takiej zgody - tłumaczy.

Zdaniem Dzika, często kończy się tak, że pracownik, który ma tyle czekać, po prostu wybiera szarą strefę. - Albo kraje zachodniej Europy - dodaje wiceprezes grupy Impel.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl


impel, praca, ukraińcy
Czytaj także
Polecane galerie
daro70
2018-05-20 09:12
och jak im ciagle nie opłaca to zamknac firmy,,i tak wiekszosc firm maja politycy,,placic ludziom jak trzeba to bedzi chcetnych do pracy a nie tylko sobie a pracownikowi ochłapy
Bb
2018-05-20 00:30
Dziwne. Gdyby pracodawcy płacili Polakom tak jak Ukraińcom to na pewno mieliby chętnych do pracy i nie trzeba "płakać" na brak rąk do pracy.
la2010
2018-05-19 21:33
Ten "rząd" spieprzy wszytko. To tylko kwestia czasu.
Pokaż wszystkie komentarze (43)