Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Fuzja Orlenu z Lotosem. Powstaje przedsiębiorstwo, które będzie miało znaczenie w całej Europie

PKN ORLEN już teraz jest największą firmą branży paliwowej w Europie Srodkowo-Wschodniej, znaczącą pozycję na polskim rynku zajmuje LOTOS.

W wyniku połączenia mają szansę stać się być znaczącym graczem na Starym Kontynencie. Zdaniem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego fuzja Orlenu z Lotosem, poprawi też bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Dojdzie do niej w trzecim kwartale 2019 roku.

Harmonogram prac nad połączeniem spółek i ostateczny termin ich zakończenia przedstawił prof. Maciej Mataczyński z kancelarii SMM Legal, który zajmuje się tą transakcją.

Szczegóły projektu przedstawił podczas 10 Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach podczas panelu ”Strategia dla polskiej energetyki. Bezpieczeństwo i biznes”.

Rozmowy z Komisją Europejską

Prof. Mataczyński podkreślił, że taki proces jak fuzja Orlenu i Lotosu nie może być przeprowadzony w ekspresowym tempie.

- W proces ten zaangażowany jest cały szereg interesariuszy. Po tych trzech miesiącach, kiedy zabraliśmy się dynamicznie do pracy, mamy już opracowaną bardzo szczegółową strukturę transakcji oraz szereg założeń regulacyjnych. . To musi być korzystne zarówno od strony biznesowej, jak i gwarantować bezpieczeństwo tej transakcji. Także z punktu widzenia Polski - tłumaczył.

Najtrudniejszym wyzwaniem mogą okazać się rozmowy z Komisją Europejską, która prawdopodobnie będzie regulatorem opiniującym umowę. Rozmowy mają rozpocząć się w przeciągu kilkunastu tygodni.

- Największym wyzwaniem dla nas wszystkich jest teraz przekonanie regulatora rynku o tym, że taka struktura, jaka występuje w większości państw Unii Europejskiej, a więc z jednym, silnym koncernem paliwowym, a nawet paliowo-gazowym, jest również dopuszczalna w naszym kraju - wyjaśnił prof. Mataczyński. Przyznał też, że liczy na decyzję Komisji na koniec pierwszego kwartału przyszłego roku. To pozwoliłoby na rozliczenie fuzji do trzeciego kwartału.

Wtedy Orlen mógłby osiągnąć kontrolę nad Lotosem na poziomie 66 proc.

Polska firma znacząca w Europie

Minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas panelu przypomniał, że o połączeniu Orlenu z Lotosem mówiło się już przed dziesięcioma laty.

- Decyzja była rozważana i odkładana. Teraz przyszedł na to czas. Myślę, że korzyść ogólnogospodarcza będzie z tego bardzo duża. Jest to niezwykle ważne także z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego - przekonywał szef resortu energii.

Minister Tchórzewski zwrócił uwagę, że coraz mniejszy nacisk kładziony jest na konkurencyjność w ramach państw europejskich, a coraz większy w ramach poszczególnych państw, patrzy się na konkurencyjność międzypaństwową w ramach Unii Europejskiej.

- Tam gdzie są tego typu silne podmioty, inaczej się to odbija na dochodach państw. Mnie to cieszy, że ta transakcja idzie w dobrym kierunku. Widać wyraźnie, że na takiej sytuacji na przykład Węgrzy sporo skorzystali - podkreślał minister energii.

Polityk wyraził też przekonanie, że dzięki fuzji powstanie przedsiębiorstwo znaczące w całej Europie.

- Uważam, że nawet bardziej niż znaczące. Jeżeli weźmiemy pod uwagę potencjał zagraniczny obu firm, to razem stają się operatorem gospodarczym w ramach Unii Europejskiej - tłumaczył Tchórzewski.

To nie pierwsze przejęcie Orlenu

Poprzednie transakcje Orlenu mogą dawać nadzieję na sukces fuzji z Lotosem.

Wiceprezes czeskiego Unipetrolu Tomasz Wiatrak podczas panelu przypomniał o umowie sprzed 13 lat.

- W 2005 r Orlen kupił 63 proc. Unipetrolu za 1,8 mld zł. W latach 2006-2017 zaraportowany przez Unipetrol zysk EBITDA wyniósł ok. 10 mld zł. Jest to oczywiście pewne uproszczenie, niemniej jednak wyraźnie widać, że ta inwestycja zwróciła się Orlenowi już kilkukrotnie - wyliczał Wiatrak.

Wiceprezes Unipetrol podkreślał też, że tak bliska współpraca daje korzyści obu stronom. To m.in. usprawnienie pozycji w zakresie zakupów ropy naftowej czy wzajemne wsparcie w sytuacjach kryzysowych.

Wiatrak tłumaczył również, że duże grupy zapewniają dużo większą stabilizację rynku.

- Orlen jest jedną z największych spółek w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej. Daje to gwarancję, że produkcja paliw w Polsce i krajach, w których prowadzi tego typu działalność, jest stabilna. To z kolei przekłada się na stabilność całego regionu i w konsekwencji umacnia jego bezpieczeństwo energetyczne - zaznaczył Wiatrak.

Czytaj także
Polecane galerie