Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. MKS
|

PPK. Posłowie PiS do niego namawiają, ale sami za pracowników nie zapłacą

184
Podziel się

Posłowie PiS są zwolennikami PPK i zachęcają wszystkich do tej formy oszczędzania. Okazuje się, że to tylko deklaracje, bo przyjęli przepisy, które zwalniają ich - jako pracodawców - od dopłacania do przyszłych emerytur pracowników swoich biur - podaje "Gazeta Wyborcza". Do sprawy odniósł się Polski Fundusz Rozwoju.

PPK. Posłowie PiS do niego namawiają, ale sami za pracowników nie zapłacą
PPK nie cieszy się w Polsce dużą popularnością (money.pl, Rafał Parczewski)
bDJJuSER

Odkąd pojawił się pomysł wprowadzenia w Polsce pracowniczych planów kapitałowych (PPK), politycy PiS przekonują Polaków o korzyściach, jakie niesie za sobą taki sposób oszczędzania na emeryturę.

Przypomnijmy, że PPK polega na tym, że pracodawca wybiera instytucję finansową, która utworzy prywatne rachunki PPK dla pracowników. Rachunki te są zasilane wpłatami pracownika i pracodawcy oraz wpłatą powitalną i dopłatami rocznymi od państwa. Wpłaty pracownika oraz pracodawcy są naliczane procentowo od wysokości wynagrodzenia. Państwo z kolei przekazuje ustalone kwoty niezależne od dochodów pracownika. 

PPK oznacza więc pewien koszt również po stronie pracodawcy. Po kilkunastu miesiącach od wprowadzenia PPK wiemy już, że program nie cieszy się zainteresowaniem pracowników. Wypisało się z niego już blisko 77 proc. Polaków.

bDJJuSET
Zobacz także: Puste stoliki, długi, prośby o pomoc. "Liczmy, że szczepionki zmienią sytuację"

"Gazeta Wyborcza" informuje o niezrozumiałym ruchu posłów, którzy przegłosowali w ustawie zapis, że pracownicy ich biur poselskich nie mogą się do PPK zapisać.

Posłowie to nietypowa kategoria pracodawcy

bDJJuSEZ

W czym rzecz? Ustawa przewiduje, że do PPK może przystąpić tzw. podmiot zatrudniający, a więc taki, który spełnia przepisy m.in. wynikające z Kodeksu Pracy. I posłowie ten warunek spełniają, bo zatrudniając pracowników na podstawie umowy o pracę, są dla nich pracodawcami i muszą przestrzegać przepisów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Wydaje się więc, że jak najbardziej pracownicy biur poselskich powinni zostać automatycznie, jak wszyscy inni, do PPK zapisani.

Otóż nie. Zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, podmiot zatrudniający będący osobą fizyczną, a takim są w tym przypadku parlamentarzyści, którzy zatrudniają pracowników, w zakresie niezwiązanym z działalnością gospodarczą tego podmiotu, nie podlega przepisom ustawy o PPK.

- W konsekwencji należy uznać, że posłowie i senatorowie, przyjmując ustawę o PPK, wykluczyli swoich pracowników z możliwości uczestniczenia w tej formie dodatkowego oszczędzania - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" dr Antoni Kolek, szef Instytutu Emerytalnego.

Nie chce on jednak przesądzać, czy takie ostateczne brzmienie ustawy to przemyślany ruch mający na celu "obniżanie kosztów pracowniczych" czy zwykły błąd lub efekt pogubienia się w przepisach.

bDJJuSFa

 PFR wyłączenia nie widzi

"GW" przedstawiła problem Polskiemu Funduszowi Rozwoju, czyli państwowej spółce, która zarządza PPK i je nadzoruje.

Instytucja ta przekonuje, że interpretacja przepisów w wykonaniu dziennikarzy jest błędna i żadne wyłączenie na rzecz pracowników biur poselskich nie ma miejsca.

bDJJuSFb

"GW" posiłkuje się opiniami pięciu prawników, doradcy podatkowego oraz ekspertów ubezpieczeniowych. Publikuje ich stanowiska, z których wynika, że przepisy ustawy rzeczywiście wyłączają pracowników biur z PPK.

"Wydaje się, że ustawodawca nie do końca przemyślał to, kto powinien być objęty PPK (…) Poza tym wytyczne czy wyjaśnienia PFR, tak jak i jakiejkolwiek innej instytucji, nie stanowią źródła prawa i nie można na ich podstawie opierać swojej działalności" – napisał Piotr Wołejko, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawcy RP, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Pracowniczy Plan Kapitałowy (PPK) stanowi dobrowolny sposób na oszczędzanie w ramach tzw. III filaru polskiego systemu emerytalnego. Są to prywatne pieniądze oszczędzającego, które może wypłacić w każdej chwili. Może również je oszczędzać aż do jesieni życia.

bDJJuSFc

Przeciętnie uczestnik programu PPK, który nie wypłacił środków w ciągu pierwszego roku, zyskał 95 proc. Ci, którzy zdecydowali się na zwrot środków, otrzymają jedynie 50 proc. wpłaconej kwoty. Analogiczne do PPK inwestycje dokonywane na własną rękę przyniosłyby tylko 10,5 proc.

Przypomnijmy, że dotychczasowym zyskiem pracownika są obowiązkowe wpłaty pracodawcy (minimum 1,5 proc. wynagrodzenia brutto) dla każdego uczestnika PPK.

Na konta uczestników PPK wpłynęły już wpłaty powitalne w równej wysokości 250 zł dla każdego uczestnika, finansowane przez Fundusz Pracy. Instytucje finansowe wypracowały przeciętnie już około 325 zł zysku (przy zachowaniu pewnych warunków zysk ten będzie zwolniony z podatku kapitałowego), wskazano.

Instytut Emerytalny przekazał, że w 2020 roku partycypacja w Pracowniczych Planach Kapitałowych przekroczyła próg 30 proc. pracowników.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDJJuSFu
prawo
emerytury
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(184)
stefan
2 miesiące temu
typowa arogancja władzy
edi
2 miesiące temu
PPK to nastepne oszustwo jak OFE
Bercik
2 miesiące temu
Ostatnio Kondrat znowu uaktywnił się w reklamach oszczędzania w banku , tylko nie mówi o wielkim procencie ha ha ha .
bDJJuSFv
Baca z północ...
2 miesiące temu
77% się wypisało, a co z pozostałymi 23% ? A nic takiego, to wyborcy PIS...
Pollock
2 miesiące temu
HAHAHAHA!!!! Hipokryzja to domena polityki!!!
...
Następna strona