Maciej Berek już po ślubowaniu. Oto ile może zarabiać w TK 

Maciej Berek złożył w środę podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego z formułą, że robi to "wobec prezydenta". Nowe stanowisko oznacza również nowe zarobki. Jego wynagrodzenie zasadnicze może wynosić ponad 43 tys. zł brutto miesięcznie – informuje "Fakt".

 Maciej Berek przed ślubowaniem w Sejmie
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Obara
Malwina Gadawa

Maciej Berek został we wrześniu wybrany przez Sejm na sędziego TK. Jego kadencja powinna rozpocząć się 16 września, jednak prezydent Karol Nawrocki do tej pory nie zaprosił go do złożenia ślubowania.

Prawa ręka Tuska trafiła do TK. Tyle może teraz zarabiać

Berek złożył w środę podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego z formułą, że robi to "wobec prezydenta". Zapewnił, że wraz z pozostałymi sędziami TK zrobi wszystko, aby wartości, o których mówi rota ślubowania, ziszczały się każdego dnia w funkcjonowaniu Trybunału.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

"Fakt" wyliczył, ile Maciej Berek może zarobić jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Jego wynagrodzenie zasadnicze może wynosić ponad 43 tys. zł brutto miesięcznie. Do podstawowej pensji może zostać doliczony dodatek za długoletnią pracę. Faktyczne wynagrodzenie może być więc wyższe.

Maciej Berek jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych i adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, a także ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych.

Od grudnia 2023 r. – wraz z powołaniem obecnego gabinetu – Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 r. stanął na czele powołanego w KPRM rządowego zespołu ds. deregulacji i od tego czasu patronował przygotowywanym przez rząd projektom deregulacyjnym. W lipcu 2025 r., przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a premier postawił przed nim zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.

Premier Donald Tusk, który o Berku mówił, że to jego "prawa ręka", w połowie sierpnia, informując, że wyraził warunkową zgodę na rezygnację Berka z rządu i na jego kandydowanie do TK, podkreślał, że to "jeden z najwybitniejszych polskich prawników praktyków", który ze "swojej apolityczności i niepartyjności" uczynił znak rozpoznawczy.

Opinia Komisji Weneckiej

We wtorek Komisja Wenecka opublikowała opinię, w której wskazała, że dopełnienie aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta jest możliwe "pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz skierowania i przekazania go prezydentowi".

Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo (Komisja Wenecka) jest organem doradczym Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego. Zajmuje się oceną zgodności rozwiązań prawnych z zasadami demokracji, praworządności i praw człowieka. Jej opinie nie są wiążące, ale często wpływają na działania instytucji europejskich, w tym np. wyroki europejskich trybunałów.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, komentując opinię Komisji Weneckiej, mówił PAP, że nie ma ona żadnej mocy prawnej, a źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy.

Spór dotyczący odebrania ślubowania sędziów TK sięga początku kwietnia tego roku. W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Prezydent zaprosił dwoje spośród wybranych wtedy na sędziów TK – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka – i złożyli oni ślubowanie w jego obecności.

Cztery pozostałe osoby wybrane w marcu na sędziów TK – Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski – nie zostały zaproszone przez prezydenta. Według przedstawicieli Kancelarii Prezydenta podczas ich wyboru doszło do błędów.

Sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". Potem przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta. Nie objęli jednak urzędów. Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta".

Nie otrzymują także wynagrodzenia i podobny los może spotkać Macieja Berka.

W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę na sędziego TK – po zaproszeniu przez prezydenta złożył on ślubowanie pod koniec lipca. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w żadnych procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.

Wybrane dla Ciebie