Łamanie praw pracowniczych. Gdzie zdarza się to najczęściej?

Szef PIP zwrócił uwagę, że w mikro i małych przedsiębiorstwach często też nie dba się o bezpieczeństwo i higienę pracy.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fotolia

Prawa pracownicze w mikro i małych zakładach pracy łamane są najczęściej. Zwykle nie działają tam związki zawodowe, a sami pracownicy znacznie rzadziej upominają się o swoje prawa, w obawie o utratę pracy - wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć przedstawił we wtorek Radzie Ochrony Pracy informacje ws. "wsparcia pracodawców dążących do poprawy bezpieczeństwa pracy za pomocą programów prewencyjnych PIP".

Szef PIP zwrócił uwagę, że w mikro i małych przedsiębiorstwach często też nie dba się o bezpieczeństwo i higienę pracy. - Nieprawidłowości spowodowane są nie tyle brakiem środków finansowych, ale brakiem nadzoru, wiedzy i nieznajomością zagadnień, bądź lekceważeniem występujących w zakładzie zagrożeń - wyjaśniał.

Giedrojć przypomniał, że pracodawcy mogą skorzystać z wielu programów PiP, które pomagają poprawić bezpieczeństwo w zakładach pracy. Chodzi o programy prewencyjne, takie jak "Budowa Stop Wypadkom" czy "Zdobądź dyplom PiP".

- Chodzi o to, aby dotrzeć do jak największej grupy osób, które oczekują takiego wsparcia. Jednym z podstawowych zadań skuteczności prewencji jest zapobieganie zagrożeniom w środowisku pracy, poprzez przekazywanie wiedzy oraz wypracowanie właściwych postaw u pracodawców, pracobiorców i pracowników - mówił Giedrojć.

Zachęcał przedsiębiorców, aby korzystali z programów PiP. - Prawidłowy dobór tematyki programów i adresatów działa prewencyjnie. Wyraźnie wpływa na poprawę bezpieczeństwa pracy wśród ich uczestników - stwierdził.

Obraz

Dzięki programom i poradom PIP - podkreślił Giedrojć - pracodawcy mogli np. uporządkować dokumenty. - Przeprowadzono dostosowanie dokumentacji pracowniczych, jej uporządkowania, uzupełnienia, w zakresie między innymi badań lekarskich, szkoleń, świadczeń kwalifikacji, urlopów - wyjaśniał.

Jak zaznaczył szef PiP, programy inspekcji pracy pozwoliły na zaktualizowanie oceny ryzyka zawodowego wśród niektórych pracodawców. - Przeprowadzono dodatkowe szkolenia dla pracowników. Zwiększono nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy. Analizowano prawidłowe rozmieszczenie stanowisk pracy. Poprawiano oświetlenie stanowisk pracy i wiele innych rzeczy - podkreślił.

- Nawet najmniejszy pracodawca powinien mieć świadomość tego, że kontrola inspektora pracy jest możliwa w każdej chwili. A świadome łamanie obowiązującego prawa nie pozostanie bezkarne. Z drugiej strony ten sam pracodawca powinien wiedzieć, że w inspekcji pracy znajdzie wsparcie i pomoc. Będzie mógł skorzystać z bezpłatnych porad - mówił Giedrojć.

Wybrane dla Ciebie