Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Krzysztof Barembruch
|

Przed poniedziałkową sesją

0
Podziel się:

Niestety wyrok został tylko odroczony, bo w poniedziałek bój o utrzymanie głównego indeksu powyżej 3340 pkt. zacznie się od nowa.

Niestety wyrok został tylko odroczony, bo w poniedziałek bój o utrzymanie głównego indeksu powyżej 3340 pkt. zacznie się od nowa.

Obrona Częstochowy - tak można nazwać końcówkę poprzedniego tygodnia na warszawskim parkiecie. Na razie wydaje się, że minimalne zwycięstwo w tej bitwie odniosła armia inwestorów-optymistów, którzy mają portfele pełne akcji.

W piątek, mimo fatalnego początku handlu (WIG20 spadał o 1,3 proc., tylko kilkanaście spółek zyskiwało na wartości) inwestorom udało się uratować sytuację i wrócić do punktu wyjścia. WIG20 zacznie poniedziałkowe notowania z poziomu 3405 pkt., co oznacza, że będzie miał 65 pkt. rezerwy do miejsca, którego przekroczenie oznaczać może wejście w otchłań bessy.

Sytuacja warszawskiej giełdy jest lepsza, niż innych parkietów naszego regionu - w piątek na Węgrzech, czy w Czechach akcje spadały średnio o 1 proc. Ale inwestorzy lokujący na polskiej giełdzie nie mogą odetchnąć z ulgą. Niskie obroty - niespełna 1,4 mld zł - wskazują, że to nie odradzający się popyt uratował giełdę przed katastrofą, ale litościwość sprzedających, którzy nie zdecydowali się nacisnąć w swoich terminalach przycisków zatwierdzających zlecenia sprzedaży.

Niestety wyrok został tylko odroczony, bo w poniedziałek bój o utrzymanie głównego indeksu powyżej 3340 pkt. zacznie się od nowa.
Nawet w czasach wielkiej niepewności można znaleźć na parkiecie bezpieczne przystanie - papiery, których kursy wciąż pną się w górę.

Takim papierem jest deweloperska spółka GTC, która po raz kolejny z rzędu ostro podrożała - tym razem o 5 proc. Od początku roku jej akcjonariusze są na plusie już o ponad jedną trzecią zainwestowanych pieniędzy.

Jeśli na początku tygodnia nastąpi uspokojenie nastrojów na czołowych giełdach światowych (a ubiegły tydzień nie był dobry ani dla parkietów amerykańskich, ani dla najważniejszych giełd zachodnioeuropejskich), to szalę na rzecz sukcesu obrony hossy mogą przeważyć wyniki finansowe spółek. Jeśli będą dobre, to mogą zachęcić graczy do odważniejszych zakupów akcji.

giełda
komenatrze giełdowe
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)