Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
giełda
16.07.2009 11:38

Ucieczka pesymistów z rynku

Gwałtowny wzrost notowań akcji w tym tygodniu skłania do zastanowienia nad tym, co zmieniło się wokół rynków giełdowych, że wywołało aż taki przypływ optymizmu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Czy rzeczywiście są ku temu podstawy, czy inwestorzy dowiedzieli się czegoś, czego wcześniej nie wiedzieli?

Trudno wskazać takie elementy. Wyniki Intela, czy Goldman Sachs trudno traktować jako reprezentatywne dla całego sektora przedsiębiorstw. Dane gospodarcze, choć w części przypadków lepsze od oczekiwań nie potwierdzają przełamania złej koniunktury. Dobrym przykładem była czerwcowa produkcja przemysłowa w USA, która w skali roku obniżyła się o 13,6%, nieznacznie przekraczając tempo spadku z maja.

Minutes po czerwcowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej też nie napawały dużym optymizmem. Wskazywano w nich na słabość gospodarki i podatność na zewnętrzne szoki. Zaskoczeniem nie jest przyspieszenie chińskiego wzrostu gospodarczego w II kwartale. Dane niewiele odbiegały od prognoz.

Nie widać pozytywnych zjawisk na rynku nieruchomości w USA, czego kolejnym dowodem był czerwcowy wzrost liczby nieruchomości podlegających zajęciu. Sięgnął ponad 33% w skali roku i 5% w porównaniu z majem. Czerwiec był 4. miesiącem z rzędu, kiedy liczba osób otrzymujących ostrzeżenia przed zajęciem domu przekraczała 300 tys. W I połowie tego roku w sumie problem dotyczył przeszło 1,5 mln osób. Taka sytuacja wywiera presję na ceny domów, a bez ich ustabilizowania się trudno myśleć o ożywieniu aktywności na rynku nieruchomości.
To skłania do rozpatrywania wydarzeń z tego tygodnia w kategoriach gry emocji. W tym kontekście ciekawych wniosków dostarcza analiza wskaźników nastrojów, które ostatnio zaczęły się wyraźnie pogarszać. Ankieta Investors Intelligence, obrazująca nastawienie piszących najbardziej popularne newslettery inwestycyjne w USA, wykazała w swoim ostatnim odczycie z 15 lipca wyrównanie się sił pomiędzy bykami i niedźwiedziami. Jednych i drugich jest po 35,6%. Liczba pesymistów zwiększa się nieustannie od 5 tygodni. Jednocześnie wzrost oczekiwań na zniżki widoczny jest w bilansie krótkich i długich pozycji spekulacyjnych na pochodnych na S&P 500. Od kilku tygodni widać wyraźne pogarszające się nastawienie do koniunktury, które doprowadziło do tego, że obecnie więcej mają krótkich niż długich pozycji.

W tym kontekście wydaje się realne, że zwyżka cen akcji z tego tygodnia jest w dużym stopniu napędzana zamykaniem krótkich pozycji przez tych, którzy zbyt wcześnie obstawili zniżki. Warto przy tym dodać, że w I dekadzie lipca cena opcji zabezpieczających przed 10-proc. spadkiem S&P 500 przekroczyła najbardziej od sierpnia 2008 r. cenę tych, które pozwalają zarabiać na wzroście. Wtedy taka sytuacja o miesiąc wyprzedziła wydarzenia związane z upadkiem Lehman Brothers.

WYKRES DNIA

Dane o czerwcowej produkcji przemysłowej w USA zostały odebrane podobnie, jak te o sprzedaży detalicznej. Inwestorzy skupili się na tym, że były lepsze od oczekiwań, a pominęli fakt, iż roczna dynamika spadku była większa niż miesiąc wcześniej (w przypadku sprzedaży detalicznej pomijającej auta). Realnie więc patrząc wciąż oczekujemy na poprawę sytuacji gospodarczej w tych sferach i wciąż niewiadomą jest skala ożywienia. Tymczasem można odnieść wrażenie, że inwestorzy na rynkach finansowych przyjmują jako pewnik, iż będzie miało pokaźne rozmiary.

Notowania surowców

Surowce w ostatnich dniach znów budzą spore emocje, gdyż koniunktura na tym rynku zaczęła się poprawiać. Trudno jednak mówić o jednoznacznym powrocie do zwyżek. Na razie wzrost indeksu CRB trzeba rozpatrywać w kategoriach ruchu powrotnego przełamaniu linii ponad 3-miesięcznego trendu zwyżkowego, biegnącej po wiosennych dołkach. Gdyby takie założenie okazało się rzeczywiście prawidłowe, to byłby to sygnał przemawiający przeciwko utrwaleniu poprawy notowań akcji.

Widać, że na rynek towarów wciąż duży wpływ ma kondycja dolara, liczą się też oczekiwania związane ze skalą ożywienia gospodarczego, jak również doniesienia dotyczące wielkości zapasów. Niesprzyjającym elementem są dyskusje na temat ograniczenia spekulacji pochodnymi na towary. Korzystnym znakiem byłoby przełamanie linii biegnącej po ostatnich szczytach. Zbiega się ona z przełamaną linią trendu wzrostowego. Tym samym otrzymujemy poziom 240-245 pkt jako ten, powyżej którego wyjście, zaneguje scenariusz dalszego spadku cen towarów.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
Expander
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz