Spadki notowań na warszawskiej giełdzie przybrały na sile zwłaszcza w drugiej połowie tygodnia. Marzec kończymy z wynikiem WIG20 wyraźnie poniżej poziomu 2200 pkt.
Od swojego tegorocznego maksimum na poziomie 2308 pkt. indeks WIG20 stracił już około 6 proc. W piątek inwestorzy nie zdołali utrzymać się powyżej 2200 pkt. W dużej mierze stało się tak za sprawą spadków notowań KGHM, które poszły w dół za miedzią - podczas piątkowej sesji kurs akcji miedziowego koncernu tracił około 2,5 proc.
O ile w ubiegłym roku wynik brytyjskiego referendum wywołał panikę na rynkach, o tyle sam fakt rozpoczęcia Brexitu nie spowodował żadnych gwałtownych reakcji - inwestorzy już od dawna byli bowiem przygotowani na ten krok. Wyraźne osłabienie widać zwłaszcza w przypadku funta brytyjskiego - w stosunku do polskiej waluty kurs waha się w okolicach 4,90 zł, co oznacza, że funt jest o około 8 proc. słabszy niż na początku roku.
Sam projekt zdrowotny jest dla inwestorów drugorzędny, ale jednak sprawa poddała w wątpliwość możliwość realizacji obietnic przez ekipę Donalda Trumpa - a to właśnie na tych obietnicach została zbudowana spora część ostatniej hossy na giełdach. Porażka Donalda Trumpa stała się więc dla części inwestorów doskonałą okazją do realizacji zysków i tym samym korekty notowań.
Na warszawskiej giełdzie jesteśmy właśnie świadkami korekty, która sprowadziła indeks WIG20 już o ponad 100 pkt. niżej od tegorocznego maksimum. W piątek wśród największych spółek mocno trzymały się w zasadzie tylko akcje CCC oraz Asseco Poland.
W piątek inwestorzy poznali najnowsze doniesienia dotyczące inflacji w Polsce. Marzec potwierdził, że okres spadków cen - zgodnie z prognozami - jest już dawno za nami. Według GUS w mijającym miesiącu ceny były o 2 proc. wyższe niż przed rokiem.