Moskiewska giełda zalała się czerwienią. Ponad 10-procentowe spadki

Rosyjska giełda (MOEX) w poniedziałek rano straciła ponad 5 proc. swojej wartości. "Kommiersant" zauważa, że indeks MOEX spadł poniżej poziomu 2000 punktów pierwszy raz od 24 lutego 2022 r., czyli początku inwazji Rosji na Ukrainę na zmasowaną skalę. Gazeta stwierdza, że akcje rosyjskich firm spadają na tle zamieszania wokół tzw. referendów w zajętych przez rosyjskie wojsko regionach Ukrainy.

Akcje moskiewskiej giełdy są notowane pod indeksem MOEXOd swoich szczytów pod koniec 2021 r. rosyjska giełda straciła ponad połowę swojej wartości
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrey Rudakov

Pozorowane referenda mają zdecydować, czy poszczególne regiony Ukrainy chcą przyłączenia do Rosji. Nikt jednak nie wątpi, jaki będzie ich wynik. Z okupowanych regionów płyną doniesienia o tym, że ci mieszkańcy, którzy nie uciekli, są zastraszani i zmuszani do głosowania za przyłączeniem danego obszaru do Federacji Rosyjskiej.

Mobilizacja najwyraźniej nie idzie zgodnie z planem

Tymczasem na rosyjskiej giełdzie w poniedziałek jednodniowe spadki do godz. 12 były nawet ponad 10-procentowe, a indeks MOEX osiągnął lokalne dno poniżej 1850 punktów.

Nerwowość na rosyjskiej giełdzie ma być spowodowana także przez inne wydarzenia związane z wprowadzaniem w życie nowych pomysłów na wojnę w Ukrainie, w tym "częściową mobilizację rosyjskich rezerwistów.

Ta operacja, której sens budzi wątpliwości ekspertów wojskowych, ma nie iść po myśli władzy. Do mediów społecznościowych przebijają się takie obrazki, na razie jednak sporadyczne, jak ataki na komisariaty wojskowe czy wystrzały na protestach przeciw wojnie i mobilizacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ruszyły pseudoreferenda we wschodniej Ukrainie. "To parodia"

Z kraju na masową skalę próbują uciec mężczyźni w wieku poborowym, a w internecie popularność zyskują wyszukiwania w rodzaju "jak złamać sobie rękę", co może dla wielu jedyną wymówką, by uniknąć powołania.

Wybrane dla Ciebie