Notowania

04.06.2012 09:20

28 maja-1 czerwca 2012 r. Psychologiczny poziom zdobyty! Silny wzrost ceny złota zarówno w USD, jak i PLN!

Istnieje szereg względów, z powodu których inwestujący w złoto mogą zaliczyć końcówkę maja do wyjątkowo udanych. Przede wszystkim żółty kruszec zdrożał - w ciągu tygodnia o 27 dolarów na uncji, a względem ceny zamykającej wcześniejszy tydzień - o 36,5 USD. Co więcej złoto podczas ostatniej sesji...

Podziel się
Dodaj komentarz

Istnieje szereg względów, z powodu których inwestujący w złoto mogą zaliczyć końcówkę maja do wyjątkowo udanych. Przede wszystkim żółty kruszec zdrożał - w ciągu tygodnia o 27 dolarów na uncji, a względem ceny zamykającej wcześniejszy tydzień - o 36,5 USD. Co więcej złoto podczas ostatniej sesji zdołało odzyskać psychologiczny pułap 1.600 dolarów za 1 uncję, drożejąc o około 4 proc. Także w przeliczeniu na złotówki, dzięki umocnieniu dolara amerykańskiego wycena złota znacznie wzrosła.

Złoto rozpoczęło tydzień spokojnie, bez gwałtownych zmian kursu i zupełnie przewidywalnie. Zachowania kursu były wzorowe jeśli bierzemy pod uwagę przyjęte na rynku złota zależności. Podczas porannej, poniedziałkowej sesji złoto zdrożało o kilkanaście dolarów na uncji dzięki osłabieniu dolara amerykańskiego. Kurs EUR/USD wzrósł z 1,2559 do 1,2613 (co później okazało się ubiegłotygodniowym maksimum tego wskaźnika). Względem amerykańskiej waluty umacniały się także funt szterling (GBP/USD z 1,5676 do 1,5711), frank szwajcarski (USD/CHF z 0,9567 do 0,9531) czy nawet japoński jen (USD/JPY z 79,6558 do 79,3368). Po porannym wzroście (ponad 0,6 proc.), popołudniu lekka korekta, w wyniku której złoto zamknęło sesję wynikiem 1.574,6 dolarów za 1 uncję.

Do połowy tygodnia niewielkiego wpływu na kształt cenę złota można by szukać w wydarzeniach w Peru, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy na południu kraju, który słynie z gwałtownych demonstracji. Nieco ponad pół roku temu (październik 2011 r.) wstrzymano tam wydobycie w największej w Ameryce Łacińskiej kopalni złota - z tego samego względu. Również w grudniu ub. roku ogłoszono stan wyjątkowy, jednakże na północy kraju - protestowano przeciwko planowanej rozbudowie peruwiańskiej kopalni złota. Protesty z ubiegłego tygodnia również były związane z wydobyciem metali. Cena złota tradycyjnie reagując zarówno na napięcia na arenie międzynarodowej, jak i lokalne konflikty - choć nieznacznie to mimo wszystko - wzrosła.

W połowie tygodnia kształt kursu złota został podyktowany przez umacniającego się dolara amerykańskiego. Wskaźnik EUR/USD spadł do 1,2362, GBP/USD - 1,5471, a USD/CHF wzrósł powyżej 0,97. Tym samym złoto zostało zepchnięte do poziomu 1.540 USD za uncję na zamknięciu środowej sesji na giełdzie w Londynie. Dopiero nieudana próba przebicia wsparcia w okolicach poziomu 1.530 USD/1 t oz. była sygnałem dla inwestorów do zakupu. Tym samym na zamknięciu sesji w Nowym Jorku cena złota z sierpniowych kontraktów wzrosła do ok. 1.560-1.570 USD/1 t oz. Skok ceny kruszcu już w czwartek rano podsycał zwrot sytuacji na walutach i osłabienie amerykańskiej waluty. Także w Londynie złoto wyceniono w czwartek rano na ponad 1,75 proc. więcej aniżeli na zamknięciu środowej sesji (na ponad 1.565 USD). Po wydawałoby się tak silnym i szybkim wzroście, naturalnie popołudniu cena nieznacznie odreagowała. Prawdziwie gwałtowny ruch miał jednak miejsce podczas ostatniej w tygodniu sesji.

O złocie w II połowie tygodnia zrobiło się głośno także za sprawą Portugalii. Mowa tutaj o pomyśle, aby walczące z kryzysem kraje (jak np. Portugalia, Hiszpania czy Włochy) złożyły część rezerw złota jako gwarancję spłaty długów zgodnie z założeniami Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Idea ta spodobała się Angeli Merkel i może stać się alternatywą dla euroobligacji, których niemiecka kanclerz jest przeciwniczką. Wymieniona wyżej Portugalia plasuje się w ścisłej, światowej czołówce i posiada ogromne rezerwy złota o wartości kilkunastu miliardów dolarów euro - ponad 3,5-krotnie więcej niż Polska, a także więcej od takich potęg jak Arabia Saudyjska i Wielka Brytania czy sąsiednia Hiszpania.

Pierwszy piątek miesiąca to ważny dzień dla każdego inwestora. Publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy w piątek, 1 czerwca 2012 roku wywołała lawinową i gwałtowną reakcję rynków. Zdecydowanie niższa od oczekiwań ilość nowych miejsc pracy oraz kontynuacja negatywnego trendu na rynku pracy wyrażona wzrostem stopy bezrobocia poskutkowały gwałtownymi ruchami - na akcjach, walutach i złocie. Na Wall Street największe spadki od ponad 140 sesji. Ponadto gwałtowne osłabienie dolara amerykańskiego - eurodolar wzrósł z 1,2309 o godz. 14:49 do 1,2431 o 15:39. W dokładnie tym samym czasie dolar do franka szwajcarskiego odnotował spadek z 0,975 do 0,9655. W nieco szerszych widełkach (14:49-16:13) kurs funta szterlinga do dolara amerykańskiego wzrósł z 1,5299 do 1,5416. Złoto natomiast odnotowało na zamknięciu piątkowej sesji w Londynie blisko 3,5 proc. wzrost - do 1.606 USD/1 t oz. Notowania ciągłe w Nowym Jorku osiągnęły widełki 1.620-1.630 dolarów za uncję. Wzrost awersji do ryzyka oraz dobra cena do zakupów
po ostatnich spadkach na rynku złota spowodowały, że był to największy wzrost ceny żółtego kruszcu od połowy III kwartału 2011 roku.

Szacując wartość złotej uncji na bazie kursów średnich walut publikowanych przez Narodowy Bank Polski oraz notowań złota fix z giełdy w Londynie, w poniedziałek za uncję żółtego kruszcu płacono 5.453,08 PLN. Dzięki wzrostowi kursu dolara amerykańskiego powyżej 3,5 oraz złota ponad kreskę 1.600 dolarów za uncję, na zamknięciu sesji w piątek za tą samą ilość metalu płacono 5.745,79 PLN - o blisko 300 PLN na uncji więcej (+5,37 proc.).

Bartosz Wojtczak

Chief Analyst

IAP S.A.

Źródło:
Fabryka Złota
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz