Notowania

świat
05.06.2017 09:33

Arabia Saudyjska, Bahrajn i Egipt zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem. Ceny ropy i gazu rosną

Powodem tej decyzji jest "wspieranie, finansowanie i udzielanie schronienia terrorystom islamskim" - napisano w oświadczeniu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Joi Ito/Flickr.com/CC 2.0)

Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn zrywają stosunki z Katarem. Podobny krok zapowiada Jemen. Powodem są oskarżenia o wspieranie terroryzmu. Służby dyplomatyczne tego jednego z najbogatszych krajów na świecie przekonują o bezpodstawności zarzutów. Rynki już zareagowały na sytuację wzrostem cen ropy naftowej oraz gazu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej poinformowało o zerwaniu stosunków dyplomatycznych i konsularnych z Katarem - podaje CNBC. W oświadczeniu saudyjskiej dyplomacji podkreślono, że zrywając stosunki dyplomatyczne z Katarem, a także zawieszając wszystkie połączenia lądowe, morskie i powietrzne w związku ze wspieraniem przez to państwo terroryzmu.

W ślad za nim na podobny krok zdecydowały się Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn. Po tych informacjach również Jemen i Libia zrywają stosunki dyplomatyczne z Katarem.

Katar to największy na świecie eksporter skroplonego gazu ziemnego (LNG). Światowe rynki surowców momentalnie zareagowały na izolację tego kraju. Na jego terenie znajduje się jedno z największych pól gazowych South Pars, z którego Katar czerpie surowiec we współpracy z Iranem.

Jak podaje CNBC, ceny gazu ziemnego notowane na amerykańskiej giełdzie Henry Hub wzrosły o 1,37 procent. Skoczyła również cena ropy naftowej o blisko 1,5 proc. Za baryłkę ropy Brent trzeba zapłacić już 50,66 dol, a cena US West Texas Intermediate wzrosło do 48,35 dolarów za baryłkę, czyli o o 1,45 procenta.

Katar to kraj bogaty w surowce. Udział zysków z ropy naftowej w PKB tego kraju stanowi blisko 23,5. Codziennie z pól naftowych wydobywanych jest 619 tys. baryłek czarnego złota.

Katar posiada rozległe połączenia lotnicze i bankowe w krajach, które zerwały więzi dyplomatyczne. Krajowy przewoźnik bandery Qatar Airways wykorzystuje terminale lotnicze we wszystkich krajach i ma szerokie powiązania z Europą, Azją i Stanami Zjednoczonymi. Katar zainwestował także w Londynie 50 mld dol., a w ciągu najbliższych 3-5 lat chce wydać kolejne 6 mld dol - o czym więcej pisaliśmy w money.pl.

Zerwanie stosunków

"Arabia Saudyjska realizuje suwerenne prawo gwarantowane przez prawo międzynarodowe do ochrony swego terytorium przed zagrożeniem terrorystycznym i ekstremizmem" - przytacza oświadczenie Polska Agencja Prasowa. Ogłosiła też, że jednostki katarskie zostaną wykluczone z koalicji walczącej z ekstremistami w Jemenie. Informacja została podana do wiadomości publicznej przez państwową agencję prasową w poniedziałek rano.

Na podobny krok zdecydował się również Bahrajn, którego władze zarzuciły rządowi Kataru nie tylko wspieranie terroryzmu, ale też ingerencję w wewnętrzne sprawy tego państwa. W oświadczeniu wydanym w poniedziałek wskazano, że obywatele Kataru mają 14 dni na opuszczenie terytorium Bahrajnu.

Egipt, który ogłosił zerwanie stosunków z Katarem również w poniedziałek rano, zarzucił emiratowi wspieranie Bractwa Muzułmańskiego. W oświadczeniu podpisanym przez szefa egipskiej dyplomacji Sameha Hasana Szukriego zaznaczono, że egipskie porty morskie, lotnicze, a także połączenia drogowe są zamknięte dla obywateli Kataru.

Na zerwanie relacji dyplomatycznych zdecydowały się też Zjednoczone Emiraty Arabskie. Dyplomaci Kataru mają 48 godz. na opuszczenie ZEA. Powodem tej decyzji jest "wspieranie, finansowanie i udzielanie schronienia terrorystom islamskim" - napisano w oświadczeniu wydanym w poniedziałek.

Katar protestuje

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kataru wyraziło żal w związku z reakcją krajów arabskich przekonując, że podjęte przez nie kroki są nieuzasadnione. "Środki są nieuzasadnione i opierają się na roszczeniach i zarzutach, które nie mają podstaw w rzeczywistości" - podaje Al Jazeera.

Katarska telewizja podaje, że stosunki z państwami Rady Współpracy Zatoki Perskiej uległy pogorszeniu już w maju po rzekomym ataku hakerskim na państwową agencję informacyjną. Katar przekonywał wówczas, że hakerzy sfabrykowali wypowiedzi emira szejka Tamima bin Hamada al-Thani, krytykującego niektórych przywódców innych krajów Zatoki Perskiej i wzywające do łagodzenia napięć z Iranem - ich regionalnym przeciwnikiem.

Rząd Kataru kategorycznie zaprzeczył, że komentarze, w których przywódca kraju wyraził poparcie dla Iranu, Hamasu, Hezbollahu i Izraela. Jednak państwa Rady Współpracy Zatoki Perskiej odrzuciły wyjaśnienia i oburzone tymi komentarzami zablokowały nadawanie mediów, w tym telewizji Al-Jazeera emitującej swe programy ze stolicy Kataru, Dohy.

MSZ Kataru twierdzi, że decyzje krajów, które postanowiły zerwać z nim stosunki, nie będą miały wpływu na "normalne życie obywateli i mieszkańców". Zapewnia też, że Katar jako członek Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), przestrzega jej statutu, szanuje suwerenność innych państw i nie ingeruje w ich sprawy wewnętrzne.

Tagi: świat, zjednoczone emiraty arabskie, arabia saudyjska, bahrajn, egipt, katar, giełda, wiadomości, gospodarka, surowce, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-06-2017

yArabia S. oskarża Katar o wspieranie terrorystów....ŁEEEE !!!!! A sami co robią ????? Kto finansuje ????? Ale hipokryzja.

05-06-2017

toroPrzecież każdy wie że największym sponsorem terroryzmu jest Arabia Saudyjska! Co za ściema zwalić to na Katar

05-06-2017

Wolny ElektronDobre przesłanie dla Pana Waszczykowskiego. Jak uchronić Polskę przed "uchodźcami"? Ano zastosować " suwerenne prawo gwarantowane przez … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (51)