Notowania

bernanke
22.09.2011 06:00

Ben Bernanke rządzi giełdami. Dowiedz się dlaczego tak się dzieje, jakie mechanizmy za tym stoją oraz jak to dotyka Polskę

Długo oczekiwane posiedzenie zarządzających Rezerwą Federalną sprawiło, że inwestorzy postanowili zignorować takie wydarzenia jak obniżka ratingu Włoch, obniżkę prognozy wzrostu gospodarki światowej czy brak rozstrzygnięć w rozmowach trójki z przedstawicielami władz Grecji. Giełdy spadają już trzy miesiące, USA ociera się o stagnację, a bezrobocie utrzymuje się wysoko. Czy szef FEDu, który miesiącami wodził spekulantów za nos, odwróci tę tendencję?

Podziel się
Dodaj komentarz
(United States Federal Reserve/public domain)

Dotychczasowe działania FED nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Gospodarka USA rozwija się frustrująco wolno, a bezrobocie, którego zmniejszenie jest priorytetem Białego Domu, pozostaje wysokie. Nie można jednak wykluczyć scenariusza, że interwencja władz uchroniła przed dużo większym kryzysem.

Amerykanie są niezadowoleni z sytuacji na rynku pracy. To jest dzisiaj główny problem nękający zarówno przeciętnego mieszkańca tego kraju, jak i tamtejszych polityków.

*źródło World Bank

Na czym polegały dotychczasowe działania FED, by zmienić tę sytuację? Rezerwa Federalna prowadziła plan QEs, czyli _ luzowania ilościowego _. Polega on mniej więcej na tym, że bank centralny dopisuje sobie pewną sumę na własnym rachunku z _ powietrza _, a następnie za tą kwotę odkupuje od banków wszelakie instrumenty finansowe - najczęściej są to obligacje i bony skarbowe. Według wielu ekspertów jest to niczym innym niż drukowanie pieniądza w nowoczesnej formie.

Zobacz indeks największych spółek w Stanach Zjednoczonych

W listopadzie 2010 roku w Jackson Hole FED zdecydował się na _ QE2 _, co oznaczało wykup obligacji za 600 miliardów dolarów. Operacja przyczyniła się do zdecydowanych wzrostów na rynkach finansowych. Cała operacja spowodowała zwiększenie wzrost bazy monetarnej (ilości pieniądza gotówkowego) aż 2,5-krotnie.

Tajemnicza operacja twist Doniesienia z dni poprzedzających posiedzenie władz monetarnych mówiły o tak zwanej operacji _ twist _, która jest wydłużeniem spłaty posiadanych obligacji USA. Bank centralny sprzedaje krótkoterminowe papiery dłużne, a kupuje długoterminowe. Takie działania mają przyczynić się do obniżenia 10 i 30 - letnich stóp procentowych, co z kolei wpłynęłoby na rynek kredytów hipotecznych. Filozofia stojąca za tą metodą jest taka, że żadne odbicie nie przychodzi bez dobrej koniunktury na rynku nieruchomości.

Tutaj pojawia się jednak jeden problem - wątpliwa skuteczność. Podobna operacja została zastosowana w latach sześćdziesiątych w celu pobudzenia rynku nieruchomości. Niestety jej efekty okazały się być znikome - stopa procentowa spadła jedynie 0,15 procenta. Poza tym w chwili obecnej, koszt kredytu nie jest problemem, ponieważ oprocentowanie kredytów hipotecznych jest najniższe od 40 lat.

To Bernanke rządzi światowymi rynkami

Rynki reagują bardzo żywiołowo na wystąpienia Bena Bernanke, ponieważ od decyzji Fedu, którego jest szefem zależy to czy w banki komercyjne zostaną wpompowane olbrzymie pieniądze. Fundusze te pierwotnie miały za zadanie uruchomienie akcji kredytowej wspierające przedsiębiorstwa działające na terenie Stanów Zjednoczonych oraz pobudzenie konsumpcji wśród obywateli.

Niestety tak się nie stało. Banki nie lokowały tych pieniędzy w swoich portfelach kredytowych, a na rynkach finansowych. Ceny wielu instrumentów finansowych poszły mocno do góry, co w szczególności widoczne było na rynku surowców. Hossa na giełdach towarowych wywołała presję inflacyjną, która stała się problemem nie tylko USA.

Zobacz jak złoto chroni przed słabym dolarem - ostatnie pięć lat

Jeśli jednak FED zdecyduje się na QE3, to taki rozwój wydarzeń ucieszy inwestorów, którzy będą mogli skorzystać z nowej fali hossy spowodowanej lokowaniem nowego pieniądza przez banki amerykańskie na światowych rynkach finansowych. Złoto, frank czy także akcje skuszą znowu spekulantów – rynek byka wróci.

Zobacz jak powiązanie rynków akcyjnych USA i Polski

Waga działań Rezerwy Federalnej nie jest łatwa do zignorowania, co jest widoczne na rynkach. Na początku wakacji dochodziło na giełdach do komicznej sytuacji, gdzie rynki po publikacji gorszych danych makroekonomicznych paradoksalnie wzrastały. Działo się tak, gdyż zwalniająca gospodarka zwiększała szanse na kolejny etap luzowania ilościowego.

Jak to może odczuć przeciętny Polak?

Sytuacja może dotknąć Polskę na dwóch płaszczyznach:

* **Po pierwsze – rynki kapitałowe.** Od decyzji FEDu uzależnione są zyski giełdowych graczy, funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Giełdy na świecie są powiązane, i odpowiednia reakcja inwestorów w Stanach Zjednoczonych wpłynie na notowania w Polsce. Dlatego stwierdzenie, że od Bernanke jest uzależniona wysokość naszych emerytur nie jest przesadzone.
* **Po drugie – gospodarczo**. Powrót recesji do USA spowoduje, również spowolnienie gospodarcze na świecie. Polska nie jest samotną wyspą i również odczuje potencjalną drugą falę kryzysu finansowego. Pomimo dużego sukcesu w 2008 i 2009 roku, kiedy uniknęliśmy ujemnej dynamiki produktu krajowego brutto, to spowolnienie dotknęło, także kraj znad Wisły.
Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/249/t75513.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bernanke;zawiodl;miliardow;na;razie;nie;widac,158,0,905886.html) Bernanke zawiódł. Miliardów na razie nie widać Inwestorzy za Oceanem od kilku dni czekali na wystąpienie szefa Fed. Liczyli, że zapowie on uruchomienie kolejnego pakietu wspierającego amerykańską gospodarkę.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/238/t151022.jpg ) ] (http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/nie;dodrukuja;pieniedzy;bernanke;sie;nie;zgodzil,243,0,873203.html) Koniec drukowania pieniędzy. Ceny wymknęły się już spod kontroli Szef Fed rozwiał nadzieje na wprowadzenie nowego programu stymulującego gospodarkę.
Tagi: bernanke, giełda, wiadomości, gospodarka, raport, raporty giełdowe, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz