Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ksiądz stracił na giełdzie miliony

0
Podziel się:

"Gazeta Wyborcza" pisze, że najbliższy współpracownik ojca Rydzyka stracił na giełdzie miliony złotych. Dziennik zadaje też pytanie - co się stało z częścią świadectw udziałowych NFI, które Radio Maryja zbierało na ratowanie Stoczni Gdańskiej ?

Najbliższy współpracownik ojca Rydzyka stracił na giełdzie miliony złotych - pisze "Gazeta Wyborcza". Dziennik zadaje też pytanie - co się stało z częścią świadectw udziałowych NFI, które Radio Maryja zbierało na ratowanie Stoczni Gdańskiej ?

W "Gazecie" czytamy, że świadectwa zebrane w latach 1997-1998 ojciec Rydzyk przekazał księdzu Janowi Królowi. Dziennik podkreśla, że zakonnicy nigdy nie ujawnili ich liczby, jednak według nieoficjalnych informacji było ich od 600 tysięcy do miliona. Cena jednego świadectwa wahała się między 60 a 160 złotych.

Według autorów artykułu ks. Król część świadectw zamienił na akcje NFI. Pracownik nieistniejącego już biura maklerskiego Eastbrokers powiedział "Gazecie", że pełnomocnik ks. Króla inżynier Aleksander R. przynosił kilogramy świadectw w torbach turystycznych. "Było ich około pół miliona. Na niektórych widniały ręczne dopiski +Dar dla radia Maryja+" - czytamy. W latach 1998-99 Aleksander R. miał w imieniu ks. Króla obracać wielkimi pakietami akcji.

Od 1999 roku pełnomocnik masowo kupował akcje ESPEBEPE - na siebie i na ks. Króla. Dwa lata później Jan Król miał już 25 procent akcji spółki, a Aleksander R. - 9 procent. Inżynier został szefem jej rady nadzorczej - czytamy w "Gazecie Wyborczej". W maju 2002, po gwałtownych spadkach wartości akcji, sąd ogłasza upadłość spółki. Dziennik pisze, że ks. Król i Aleksander R. zostali z niespłaconą czteromilionową pożyczką bankową, a będące zastawem pod nią weksle wykupuje za 2 miliony złotych Warszawska Prowincja Redemptorystów. Pieniądze pochodzą z konta Radia Maryja - czytamy w gazecie.

giełda
wiadomości
KOMENTARZE
(0)