Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Najbogatsi inwestorzy czasem zaskakują. Wszystko, po to by...

Najbogatsi inwestorzy czasem zaskakują. Wszystko, po to by...

Fot. (mat.prasowe)
Czasem inwestorzy, by pomnożyć swój majątek, podejmują nietypowe decyzje. Jeśli chcą zarabiać regularnie, dorabiając do miesięcznej pensji, zaczynają wybierać coraz bardziej ryzykowne instrumenty.

Inwestor posiadający portfel inwestycyjny o wartości 20 tys. zł, kolejne inwestycje będzie prawdopodobnie traktował jako sposób na pomnożenie kapitału, zarobienie dodatkowych pieniędzy do miesięcznej wypłaty. Z tego względu będzie bardziej zainteresowany ryzykownymi instrumentami, ale pozwalającymi na większe zyski, czyli na przykład akcjami albo rynkiem Forex. Zakładając, że będzie dywersyfikował swój portfel, a portfel powinno się dywersyfikować, na akcje jednej spółki może on przeznaczać przykładowo do 5 tys. zł. Przy takiej wielkości inwestycji pojedyncza strata na transakcji może być wysoka procentowo, jednak wartościowo będzie już relatywnie niska. Zwróćmy również uwagę, że nawet jeśli inwestor straci te pieniądze, to nie powinno to wpłynąć na jego standard życia.

Przed zupełnie inną perspektywą stoi inwestor, który zarządza portfelem o wartości miliona złotych lub też większym. Ma on zupełnie inne możliwości inwestycyjne, ale również inne cele. Obracając taką kwotą, zaliczenie wysokiej straty może spowodować konieczność obniżenia standardu życia, a tego nie lubi nikt. Z tego powodu głównym celem bogatego inwestora, może być zachowanie obecnego poziomu bogactwa, a dopiero w dalszej kolejności pomnożenie go. Z tego względu będzie on zainteresowany innymi, mniej dochodowymi, ale za to bezpiecznymi instrumentami finansowymi jak np. obligacjami.

Nawiązując do obligacji i ich spadającej rentowności, w niektórych przypadkach nawet do wartości ujemnych, można sobie zadać pytanie, po co inwestować w obligacje, skoro już na początku wiemy, że na nich stracimy. W ramach wyjaśnienia - ujemna rentowność oznacza, że jesteśmy skłonni zapłacić dzisiaj za obligację więcej, niż uzyskamy z niej z tytułu zwrotu kapitału i odsetek. Inwestycja taka ma sens z punktu widzenia inwestorów, których celem jest zabezpieczenie swojego majątku. Niepracujący kapitał traci na wartości ze względu na inflację. Z kolei inne inwestycje, na przykład kapitałowe, wiążą się z wysokim ryzykiem straty, szczególnie w czasie bessy, czy też niepewnego otoczenia makroekonomicznego. Dlatego najbogatsi inwestorzy mogą zdecydować się nawet na obligacje o ujemnej rentowności, aby zabezpieczyć się przed większą stratą.

Fakt, że znaczną część oszczędności najbogatsi inwestorzy lokują w bezpiecznych instrumentach, takich jak depozyty, lokaty gotówkowe czy też obligacje, potwierdzają liczne badania przeprowadzane na grupie najbogatszych ludzi, tak zwanych High Net Worth Individuals – HNWI. Oczywiście inwestują oni również w inne aktywa, przy czym spora część dotyczy inwestycji alternatywnych, takich jak inwestowanie w sztukę czy alkohol. Inwestycje tego typu charakteryzują się z reguły wysokim wymogiem kapitału minimalnego do podjęcia inwestycji, długim okresem zwrotu, niską płynnością i wysokim ryzykiem, jednak najbogatsi mogą sobie na to pozwoli. Można także zauważyć tendencję, że bogaci inwestorzy chętnie szukają inwestycji poza krajem zamieszkania, czy nawet poza kontynentem.

W zależności od zasobności portfela inwestora zmienia się również podejście do analizowania instrumentów finansowych. Można zauważyć tendencję, że im bogatszy inwestor, tym większą ma on wiedzę i doświadczenie, a także częściej posługuje się analizą fundamentalną.

A w jaki sposób Ty zarządzasz swoim portfelem? Jak dobierasz instrumenty do portfela i w jaki sposób je analizujesz? Daj się zbadać i weź udział w Ogólnopolskim Badaniu Inwestorów przeprowadzanym każdego roku przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.


Adrian Mackiewicz - specjalista ds. analiz giełdowych w Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu na kierunku finanse i rachunkowość. Przez rok pełnił funkcję redaktora naczelnego biuletynu naukowego koła Niedzielna Analiza Rynku. Autor licznych artykułów i komentarzy branżowych. Przy inwestowaniu zwolennik łączenia analizy fundamentalnej z techniczną.
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Kasjer 20
87.207.62.* 2015-07-26 19:26
To nie tylko w Polsce złodziejska prywatyzacja!Także w Turcji,Grecji!Ciekawe jak w innych krajach przeprowadzana jest prywatyzacja?Znany sposób,to doprowadzenie firmy do bankructwa i sprzedaż za bezcen.Często firma przed sprzedażą jest doinwestowana,ale inwestycja nie podwyższa ceny sprzedaży.Później okazuje się,że firma przynosi wysokie zyski i kwota wyłożona na jej zakup zwraca się w ciągu roku.Niestety zyski uzyskiwane przez firmę nie trafiają już do budżetu,tylko do prywatnych kieszeni a budżet napełnia się przez łupienie obywateli na różne sposoby!