Bank musi oddać pieniądze po oszustwie. Nawet gdy klient zawinił

Bank nie może odmówić natychmiastowego zwrotu pieniędzy skradzionych z konta w wyniku nieautoryzowanej transakcji, nawet jeśli klient dopuścił się rażącego zaniedbania – orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE. Bank może później dochodzić od klienta zwrotu strat, ale musi udowodnić jego winę.

Bank musi oddać pieniądze po oszustwie. Nawet gdy klient zawiniłBank musi oddać pieniądze po oszustwie. Nawet gdy klient zawinił
Źródło zdjęć: © Getty Images | WIKTOR DABKOWSKI
Magda Żugier

Banki nie mogą odmawiać bezzwłocznego zwrotu pieniędzy skradzionych z konta tylko dlatego, że klient padł ofiarą oszustwa wskutek własnego rażącego zaniedbania. Tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, rozpatrując sprawę dotyczącą klientki polskiego banku, która straciła pieniądze po kliknięciu w fałszywy link.

Kobieta wystawiła przedmiot na internetowej platformie sprzedażowej. Osoba podszywająca się pod potencjalnego kupującego przesłała jej link, który miał służyć do potwierdzenia sprzedaży. Odnośnik prowadził jednak do strony przypominającej witrynę jej banku. Klientka wpisała tam dane do logowania do bankowości elektronicznej, które następnie wykorzystano do przelania z jej konta kwoty odpowiadającej około 700 euro.

Kobieta zgłosiła oszustwo w banku następnego dnia. Instytucja odmówiła zwrotu pieniędzy, argumentując, że klientka przez rażące zaniedbanie nie zabezpieczyła swoich danych uwierzytelniających i umożliwiła przeprowadzenie transakcji.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Sprawa trafiła do polskiego sądu, który zwrócił się do TSUE z pytaniem o obowiązki banku w takiej sytuacji. Trybunał uznał, że dostawca usług płatniczych musi bezzwłocznie zwrócić kwotę nieautoryzowanej transakcji, nawet jeśli podejrzewa, że klient dopuścił się rażącego zaniedbania.

Bank musi najpierw oddać pieniądze

Zgodnie z prawem UE bank powinien zwrócić środki najpóźniej do końca pierwszego dnia roboczego po uzyskaniu informacji o nieautoryzowanej transakcji, pod warunkiem że klient poinformuje go o niej bez zbędnej zwłoki.

Trybunał wskazał jeden wyjątek: bank może wstrzymać się ze zwrotem, jeśli ma uzasadnione podstawy, by podejrzewać oszustwo popełnione przez samego klienta, i pisemnie poinformuje o tych podstawach właściwy organ krajowy. Samo przekonanie, że klient nie zachował należytej ostrożności, nie wystarcza do odmowy zwrotu.

Nie oznacza to jednak, że klient zawsze ostatecznie zachowa odzyskane pieniądze. Bank może później dochodzić od niego zwrotu strat, jeżeli udowodni, że wynikają one z umyślnego działania lub rażącego zaniedbania klienta, który nie wywiązał się ze swoich obowiązków, w szczególności dotyczących ochrony danych uwierzytelniających.

Ciężar udowodnienia rażącego zaniedbania spoczywa na dostawcy usług płatniczych. TSUE podkreślił, że rozdzielenie obowiązku natychmiastowego zwrotu od późniejszego ustalenia odpowiedzialności za straty służy ochronie konsumentów. Gdyby bank mógł z góry odmówić zwrotu, powołując się na zachowanie klienta, ten musiałby samodzielnie dochodzić swoich praw, ponosząc związane z tym koszty i niedogodności.

Wybrane dla Ciebie