Będzie mniej nauczycieli, więc pozostali więcej zarobią. Plan na bolączki edukacji?

Rządzący otworzyli furtkę, dzięki której nauczyciele mogą przejść na wcześniejsze emerytury. Z tej możliwości może skorzystać nawet kilkadziesiąt tysięcy pedagogów. To stworzy możliwość rządzącym, by po wygranych wyborach zwiększyć pensum nauczycielskie dla pozostałych osób w zawodzie.

NauczycielEdukacja. Ma być mniej nauczycieli, dlatego pozostali w zawodzie zarobią więcej (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | MandicJovan, Mediteraneo

O sprawie pisze "Dziennik Gazeta Prawna" i powołuje się na swojego informatora w resorcie edukacji. Z jego słów wynika, że wchodzące w życie od września 2023 r. mają na celu "zrobić miejsce przy tablicach". Szacuje się, że z tego rozwiązania może skorzystać nawet 150 tys. nauczycieli.

Wyższe pensum dla pozostałych

Wobec odchudzenia kadry pensum pozostałych w zawodzie pedagogów ma wzrosnąć o cztery godziny: z 18 do 22 godzin. W takiej sytuacji, kiedy będzie mniej osób do nauczania dzieci i młodzieży, to pensje nauczycieli wzrosną nawet do 10 tys. zł brutto.

Z ustaleń "DGP" wynika, że odpowiedni projekt ustawy w tym zakresie pojawi się w Sejmie pod koniec roku, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra jesienne wybory parlamentarne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sztuczna inteligencja w szkolnictwie - czy będzie wykorzystywana przez uczniów i nauczycieli?

To przypomina mi wzór na edukację z lat 70. ubiegłego wieku. Wtedy nauczyciele, którzy pracowali przy tablicy, mieli dużo godzin i nawet nieźle zarabiali, a ich rola sprowadzała się niemal wyłącznie do realizacji programu – komentuje w rozmowie z "DGP" Marek Pleśniar, dyrektor Biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

MEiN nie komentuje doniesień

W odpowiedzi na pytania dziennika Ministerstwo Edukacji i Nauki nie potwierdza oficjalnie tego scenariuszu. Podkreśla natomiast, że wcześniejsze emerytury są odpowiedzią na postulaty związkowców.

Wybrane dla Ciebie