Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRJ
|

Brytyjczycy zawracają z granicy. Jak nie dać się odesłać?

39
Podziel się:

Brexit zmienił warunki przekraczania brytyjskiej granicy. Proste zasady zjednoczonej Europy zastąpił szereg przepisów, które sprawiają problemy brytyjskim pogranicznikom.

Brytyjczycy zawracają z granicy. Jak nie dać się odesłać?
W pierwszym kwartale 2021 r. prawa wjazdu na Wyspy odmówiono już 3294 posiadaczom unijnych paszportów. (East News, Albin Marciniak)

Brexit z 1 stycznia 2021 r. utrudnił podróżowanie do Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, od nowego roku wjeżdżający z unijnym paszportem do Wielkiej Brytanii jest już z założenia traktowany jako potencjalny, nielegalny migrant ekonomiczny.

Jeśli zatem pracownik Border Force będzie miał jakiekolwiek wątpliwości dotyczące przedstawionego celu podróży lub prawa do przekroczenia granicy, może zawrócić podróżnego z granicy.

Zobacz także: Szymon Hołownia ocenił Przemysława Czarnka. Nie zostawił suchej nitki na ministrze edukacji

Jak wylicza "Gazeta Wyborcza", dotychczasowe liczby pokazują, że w pierwszym kwartale 2021 r. prawa wjazdu na Wyspy odmówiono już 3294 posiadaczom unijnych paszportów.

Jak zauważa gazeta, to wciąż bardzo niewielki ułamek przyjezdnych. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że oznacza to jednak ogromny wzrost w porównaniu do tego samego okresu ale z roku 2020. Wtedy odnotowano zaledwie 493 takie przypadki.

Wszystko to przed pandemią, kiedy ruch lotniczy był dwudziestokrotnie wyższy niż teraz.

Powrót do kraju, z którego się przyleciało, przyjechało to nie wszystko. Deportacja generuje cały szereg nieprzyjemności. O nich w ostatnich tygodniach rozpisują się media w całej Europie. Głownie są to wielogodzinne pobyty w lotniskowych izbach zatrzymań.

Dochodzi jednak też do kilkudniowych zatrzymań w ośrodkach deportacyjnych. Podróżnym odbierane są telefony i paszporty.

Co zrobić, by ograniczyć to ryzyko do minimum? Jak radzi "Wyborcza" trzeba się odpowiednio przygotować do spotkania na granicy z nieprzeszkolonym pracownikiem straży granicznej. Dobrze jest mieć też ze sobą numer kontaktowy do polskich służb konsularnych.

Gazeta radzi również byśmy w takiej sytuacji poprosili o wsparcie tłumacza. Nasza znajomość angielskiego może być po prostu niewystarczająca.

Dobrze też zachować zimną krew: "w wielu przypadkach, choć wyjaśnienie sytuacji zajęło wiele godzin, ostatecznie osoby uprawnione zostały wpuszczone do Wielkiej Brytanii" - czytamy w "Wyborczej".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(39)
Hejjj
rok temu
Co za herezje. Po pierwsze. Jeżeli ktoś otrzymał status to w momencie zeskanowania paszportu na granicy automatycznie wyświetla się informacja o tym że dany człowiek ma prawo do pracy. I jest z automatu wpuszczany do UK. Po drugie tekst z Wyborczej... Sorry a od kiedy służby uk na granicy nie są przeszkolone... Co za ciulek to powiedział. Coo... Oby wszystkie służby były tak przeszkolone jak te. Niestety... Jak się przyjeżdżało do UK żeby siedzieć na benefitach bo rząd uk jest głupi... I można wyciągać hajs w nieskończoność to się teraz nie dziwcie. Pseudo cwaniaczki... że was nie wpuszczają. Ani żaden tłumacz ani święty boże wam nie pomoże. Yo.
homog3nizowan...
rok temu
Nie bardzo rozumiem,wg.obowiazujacych przepisow obywatel UE moze przyjechac na wyspy do bodajrze pol roku czasu,a brytyjczyk do UE do 90 dni,turystycznie.Oczywiscie jezeli brytyjska straz graniczna po zeskanowaniu paszportu obywatela UE nie zobaczy w systemie informacji o statusie osiedlenia czy przedosiedlenia jak rowniez osoba nie ma zarezerwowanego hotelu czy zaprosznia do rodziny w UK,to mozna sie spodziewac problemow.
Polak
rok temu
Totlana bzdura, kto to pisał ????
Gość
rok temu
M.in dlatego Polska nie może wyjść z UE, bo do czego byśmy wyszli? Do Rosji?
maks
rok temu
Wreszcie te zasrane Schengen się kończy. Przynajmniej na jednej granicy, ale wkrótce także na innych. Czas na porządek pracę dla domu a nie włóczenie się po barbarzyńskich krajach !
...
Następna strona