Budowa sali balowej przy Białym Domu. Jest decyzja sądu

Budowa sali balowej przy Białym Domu ma być wstrzymana do czasu udzielenia zgody na ten projekt przez Kongres USA - orzekł we wtorek sędzia federalny w Waszyngtonie. Administracja ma dwa tygodnie na odwołanie się od tej decyzji.

 Prezydent USA Donald Trump przemawia, trzymając w ręku zdjęcia nowej sali balowej
Źródło zdjęć: © Getty | 2025 The Washington Post
Malwina Gadawa

Prezydent USA jest gospodarzem Białego Domu, a nie jego właścicielem - orzekł we wtorek sędzia Richard Leon. Dodał, że dopóki Kongres nie wyda zgody na ten projekt, budowa musi być wstrzymana.

Orzeczenie wejdzie w życie po upływie dwóch tygodni. W tym czasie administracja może odwołać się od decyzji sędziego.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Pozew do sądu został skierowany przez stowarzyszenie na rzecz ochrony zabytków National Trust for Historic Preservation, które domaga się wstrzymania budowy, argumentując, że projekt ruszył mimo braku odpowiednich zgód i autoryzacji Kongresu.

Trump krytykuje decyzję sądu

Po wtorkowej decyzji sędziego prezydent USA Donald Trump opublikował w serwisie Truth Social wpis krytykujący stowarzyszenie. Nazwał je "skrajnie lewicową grupą wariatów". Podkreślił, że sala balowa będzie "najwspanialszym tego typu budynkiem na świecie" i zaznaczył, że obiekt nie powstaje z pieniędzy podatników. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na ok. 400 mln dolarów. Sala ma pomieścić ok. 1000 osób.

W minionym roku pod budowę sali balowej zburzono wschodnie skrzydło Białego Domu, które było historyczną siedzibą pierwszej damy i jej personelu.

Wybrane dla Ciebie