W poniedziałek w regionie konińskim rozpoczęła się dwudniowa wizyta przedstawicieli ambasady Francji oraz EDF. Delegacja spotkała się z samorządowcami, a w dalszej części wizyty ma sprawdzić zasoby wodne w okolicach Konina. Woda jest jednym z istotnych elementów analiz dotyczących przyszłej elektrowni jądrowej.
– Dzisiaj nie widzę przeszkód, żeby mieć projekt jądrowy w Koninie, ale jeszcze nie mamy wszystkich danych – powiedział podczas briefingu w Kazimierzu Biskupim Thierry Deschaux. Zapowiedział, że EDF przedstawi dwa warianty inwestycji: dla Konina oraz Bełchatowa. Ostateczny wybór miejsca ma należeć do polskiego rządu.
EDF wskazuje na zużycie wody i współpracę z polskimi firmami
Deschaux przekonywał, że technologia EDF jest najbardziej efektywna spośród trzech rozwiązań analizowanych przez rząd. Według jego oceny reaktory francuskiej spółki mają zużywać najmniej wody i generować najmniejszą ilość odpadów jądrowych w przeliczeniu na 1 MWh wyprodukowanej energii.
Przedstawiciel EDF podkreślał także doświadczenie firmy na polskim rynku. – Ponad 80 firm z Polski pracowało z nami, by budować reaktory jądrowe na świecie. Wiemy, jak współpracować na warunkach europejskich – stwierdził.
Doradca ambasady Francji ds. energetyki jądrowej Hugues Hinterlang przypomniał o ubiegłorocznym traktacie podpisanym przez Polskę i Francję w Nancy. Dokument obejmował współpracę w zakresie cywilnej energetyki jądrowej. – Chodzi teraz o to, by postanowienia tego traktatu wprowadzić w życie – powiedział.
Kiedy Polska wybierze partnera dla drugiej elektrowni
Jacek Zalewski, główny specjalista w Ministerstwie Energii, poinformował, że wybór partnera strategicznego dla drugiej polskiej elektrowni jądrowej ma nastąpić w przyszłym roku. Rozmowy z potencjalnymi oferentami obejmują m.in. finansowanie inwestycji, udział krajowego przemysłu oraz transfer technologii.
– Jesteśmy cały czas w trakcie spotkań z oferentami, żeby zebrać wszystkie niezbędne dane, by przekazać je do późniejszej decyzji wraz z naszymi adnotacjami jako departamentu – powiedział Zalewski.
W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Energii przedstawiło aktualizację Programu polskiej energetyki jądrowej. Za preferowane miejsca budowy drugiej elektrowni uznano Konin i Bełchatów. Zgodnie z przedstawionym harmonogramem wybór partnera oraz technologii ma nastąpić w 2027 r., rozpoczęcie budowy zaplanowano na 2032 r., a uruchomienie pierwszego bloku na 2040 r.
W dialogu konkurencyjnym dotyczącym dostawcy technologii i wykonawcy inwestycji uczestniczą firmy ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Kanady. Ministerstwo podało, że postępowanie w tej sprawie nadal trwa.
Konin przedstawia zasoby wodne regionu
Poseł Tomasz Nowak (KO), reprezentujący okręg konińsko-gnieźnieński, ocenił, że dotychczasowe badania wskazują Konin jako "bardzo dobrą lokalizację". Jego zdaniem tegoroczne lato pokazało, jak ważny dla planowanej elektrowni jest dostęp do wody.
Region ma dysponować trzema źródłami zabezpieczenia wodnego: ciągiem naturalnych jezior, zalanymi wodą wyrobiskami pokopalnianymi oraz Wartą wraz ze zbiornikiem retencyjnym Jeziorsko. – My się takiego lata, jak to lato, i może nawet gorsze, nie boimy – stwierdził Nowak.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w gminie Choczewo na Pomorzu. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a za realizację odpowiada konsorcjum Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor w technologii AP1000 ma rozpocząć pracę w 2036 r., a dwa kolejne – w latach 2037 i 2038.