Kaczyński: NBP to ostatnia instytucja nieopanowana przez władzę

W sobotę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie odbyła się manifestacja z udziałem polityków opozycji. Głównym tematem wystąpienia prezesa Prawa i Sprawiedliwości była niezależność kluczowych instytucji państwowych. Szczególną uwagę poświęcono Narodowemu Bankowi Polskiemu.

Kraków, 15.10.2026. Prezes PiS Jarosław Kaczyński na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w krakowskiej hali ?Sokoła?, 15 bm. (aldg) PAP/Łukasz GągulskiKraków, 15.10.2026. Prezes PiS Jarosław Kaczyński na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w krakowskiej hali ?Sokoła?, 15 bm. (aldg) PAP/Łukasz Gągulski
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Łukasz Gągulski
Robert Kędzierski

Lider PiS wskazał, że obecny obóz rządzący dąży do przejęcia pełnej kontroli nad państwem. Wymienił przy tym dwie instytucje, które jego zdaniem wciąż opierają się tym działaniom.

Musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami jak te, które mają miejsce w gmachu, przed którym stoimy. W jednym z dwóch ostatnich gmachów, dwóch ostatnich instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – Trybunał Konstytucyjny i Bank Narodowy – powiedział Jarosław Kaczyński, gdy zwrócił się do zgromadzonych demonstrantów.

DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Kaczyński: NBP kluczowy dla stabilności gospodarczej

Polityk powiązał kwestię niezależności banku centralnego z sytuacją materialną obywateli i stabilnością gospodarczą kraju. Zasugerował, że w niedalekiej przyszłości konieczne mogą być kolejne protesty uliczne.

Być może niedługo nadejdzie moment, kiedy przyjdzie stanąć pod Bankiem Narodowym i bronić – stwierdził prezes PiS.

Kaczyński odniósł się również do kierunku prowadzonej obecnie polityki gospodarczej i państwowej. Skrytykował działania rządu.

– Chodzi o to, żeby Polsce nie narzucono tego, co prowadzi do biedy, do nędzy – zaznaczył. Prezes PiS zarzucił ponadto rządzącym posługiwanie się kłamstwem. Stwierdził także, że obecna władza działa w interesie Niemiec.

Spór o Trybunał

Sobotnia manifestacja i słowa o Narodowym Banku Polskim padły na tle ostrego sporu o Trybunał Konstytucyjny. Przypomnijmy, że konflikt wokół tej instytucji zaostrzył się w połowie października.

Sejm obecnej kadencji wybrał dotychczas ośmioro sędziów TK. Pięcioro z nich nie otrzymało zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego celem złożenia oficjalnego ślubowania. W środę sędzia Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie z użyciem formuły "wobec prezydenta". Następnie złożył rotę na piśmie w Kancelarii Prezydenta RP. Podpis na dokumencie został poświadczony notarialnie. W kwietniu bieżącego roku w podobny sposób postąpiło czworo innych sędziów.

Sędzia Berek udał się w środę do siedziby Trybunału. Przed budynkiem doszło do incydentów. Demonstranci próbowali blokować wjazd; doszło do przepychanek z policją. Prezes TK Bogdan Świeczkowski odbył rozmowę z Berkiem. Poinformował później, że sędzia nie został dopuszczony do orzekania. Świeczkowski uzależnił tę decyzję od uzyskania opinii prezydenta.

Odmienne spojrzenia na prawo

Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos w tej sprawie jeszcze w środę. Oświadczył, że brak dopełnienia formalności ślubowania bezpośrednio przed głową państwa oznacza, iż Maciej Berek nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

Zupełnie inne stanowisko prezentuje strona rządowa. Premier Donald Tusk podkreślił, że sędziowie TK zostali wybrani w sposób zgodny z prawem. Szef rządu ocenił, że prezydent Nawrocki odmawia przyjęcia ślubowania i tym samym abdykuje ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Premier zapowiedział przywracanie ładu prawnego metodami dostępnymi aparatowi państwowemu, co budzi zainteresowanie tym, jaki kurs obierze rząd w kolejnych tygodniach.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie