Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Konrad Bagiński
Konrad Bagiński
|

Kombajn za ćwierć miliona, traktor za 100 tysięcy. Polska wieś się bogaci?

345
Podziel się:

Ucieczka do miast, kiepskie zarobki, ciężka praca na roli – tak wygląda stereotyp polskiej wsi. Coraz mniej ma wspólnego z rzeczywistością. Liczba osób żyjących z rolnictwa systematycznie spada, z drugiej strony z miast na wieś przeprowadza się więcej ludzi niż w drugą stronę.

Kombajn za ćwierć miliona, traktor za 100 tysięcy. Polska wieś się bogaci?
W 2020 roku rolnicy kupili prawie 10 000 nowych traktorów. (PAP, Łukasz Gągulski)
bEDtxsqJ

Jednocześnie wieś staje się coraz zamożniejsza. Świadczyć o tym może choćby fakt, że rolnicy kupują coraz więcej drogich maszyn. W 2020 roku pobili rekord w kupowaniu nowych ciągników – nabyli ich prawie 10 tysięcy. Najpopularniejszym modelem wśród polskich rolników był czeski Zetor CL 80 z ceną startującą od 100 tysięcy w górę.

Ponad 36 proc. gospodarstw domowych na wsi ma zmywarkę do naczyń – to prawie identyczny wynik, co w miejskich gospodarstwach. Komputer podłączony do internetu ma ponad 70 proc. gospodarstw na wsi – to o kilka procent mniej niż w mieście. Za to trzy czwarte wiejskich gospodarstw ma samochód. W mieście ten odsetek lekko przekracza 60 proc.

Zobacz także: Zmiana klimatu uderza w rolnictwo. Ekspert tłumaczy, co nas czeka
bEDtxsqL

- Życie na wsi coraz mniej różni się od życia w mieście. Z rolnictwa żyje już niewiele osób, spora grupa łączy zarabianie w firmach z działalnością rolniczą. Ludzie robią sery, sprzedają jajka, mają niewielką liczbę zwierząt albo wynajmują swoje grunty. Ale większość dochodów czerpią z pracy – mówi w rozmowie z money.pl Marcin Marczuk, rolnik z Wielkopolski.

Dodaje, że praca rolnika bardzo się zmieniła w stosunku do przeszłości i wyobrażeń reszty społeczeństwa. - Kiedyś ktoś miał kawałek pola, krówkę, świnkę, kury i tak dalej. Teraz za minimalny próg rentowności areału uważa się 30-40 hektarów, z kilku czy kilkunastu hektarów nie da się wyżyć – dodaje.

W latach 1989-2018 liczba osób mieszkających na wsi nie spadła, ale wzrosła - 14 623 000 do 15 344 000. W tym samym czasie liczba wszystkich obywateli Polski wzrosła o 300 tysięcy. Na obszarach wiejskich mieszka już 40 proc. ludności naszego kraju.

bEDtxsqR

To wartość nieco mylna, bo najwyższy przyrost ludności notują gminy wiejskie zlokalizowane w pobliżu dużych miast. Zatem zapewne to "sypialnie" miast.

Jednocześnie spada w Polsce liczba rolników. "Na terenach wiejskich większość aktywnych zawodowo stanowią bezrolni" – czytamy w raporcie Fundacji na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa "Polska wieś 2020. Raport o stanie wsi". Z badań ekonomistów wynika, że w rolnictwie pracuje obecnie jedynie 22 proc. mieszkańców terenów wiejskich.

Rośnie za to udział zatrudnionych w przemyśle i budownictwie oraz usługach. "O ile udział zatrudnionych w usługach w Polsce zwiększył się o 30 proc. głównie w wyniku redukcji zatrudnienia w rolnictwie, to udział mieszkańców wsi zatrudnionych w usługach niemal się podwoił i obecnie wynosi 44 proc." – czytamy.

bEDtxsqS

Taka sytuacja skutkuje powstawaniem coraz większych, silnych gospodarstw, na ogół o sprecyzowanym profilu produkcji. A właściciele takich gospodarstw są coraz lepiej wykształconymi biznesmenami o milionowych obrotach.

- Prosta kalkulacja – w zeszłym roku za tonę pszenicy płacono w skupach około tysiąca złotych, przy wydajności 8 ton z hektara i 50 hektarach pola mamy 400 tysięcy przychodu. A ciągle mówimy o stosunkowo niewielkim gospodarstwie – mówi Marczuk.

Dodaje, że koszt obsiania pola to kilka tysięcy, do tego trzeba doliczyć środki ochrony roślin, pracę maszyn i inne koszty. Są i tacy rolnicy, którzy na sam materiał siewny wydają około miliona złotych rocznie. Przy takiej perspektywie wzięcie w leasing ciągnika za sto kilkadziesiąt tysięcy nie jest jakąś fanaberią.

bEDtxsqT

- Sumy mogą robić wrażenie, ale to są nasze narzędzia pracy. Kombajn do zboża kosztuje lekko licząc ćwierć miliona złotych. Oczywiście z klimatyzacją – śmieje się rolnik.

Bez dopłat ani rusz

Na wieś płynie też rzeka unijnych pieniędzy. Tylko w 2020 roku suma dopłat do rolnictwa sięgnęła 15,5 miliarda złotych (ok. 300 mln więcej niż rok wcześniej). Owe 15,5 miliarda trafiło na konta 1,3 mln rolników – statystycznie licząc po ok. 12 tysięcy złotych na głowę. Warto przy tym zauważyć, że co roku spada liczba dopłat – wynika to ze zmniejszania się liczby gospodarstw rolnych. Jeszcze w 2007 roku dopłaty pobierało prawie 1,5 mln rolników, teraz ich liczba stopniała do 1,3 mln.

bEDtxsqU

Według danych przedstawionych w raporcie, aż 90 proc. mieszkańców wsi i 88 proc. rolników dobrze ocenia polskie członkostwo w UE. Odsetek ten jest wprawdzie niższy, niż w przypadku mieszkańców dużych miast – jednak i tak jest zaskakująco wysoki i z każdym rokiem rośnie.

Na zarobki nie można narzekać

W raporcie na temat polskiej wsi czytamy też, że stopniowo wygasa zjawisko "lamentu chłopskiego", tak często wymienianego w opisach polskiej wsi. W 2020 r. aż 91 proc. rolników deklarowało, że jest zadowolonych z miejsca zamieszkania, a 98 proc. – z przyjaciół i najbliższych znajomych.

Niepokojącym wskaźnikiem wspomnianym w raporcie mogłoby być zadowolenie z sytuacji materialnej. Satysfakcję ze swoich dochodów wyrażało 20-30 proc. mieszkańców wsi. Nie jest to jednak palący problem społeczny tej grupy, bo podobne wskaźniki notujemy też w miastach. Mimo wszystko średni dochód na głowę mieszańca wsi jest niższy niż mieszczucha.

Mieszkańcy miast są zamożniejsi, ich dochód rozporządzalny na 1 osobę w grudniu 2018 r. był wyższy i wynosił 1860 zł, podobnie jak pracowników – 1703 zł oraz osób pracujących na własny rachunek – 2012 zł. Dochód rozporządzalny na 1 osobę na wsi to 1422 złote, zaś w grupie rolników – 1579 zł.

Z drugiej jednak strony może być to pokłosie innego modelu rodziny. Ludzie na wsi mają po prostu więcej dzieci. Jedno gospodarstwo domowe w skali kraju tworzy 2,65 osób, a w rodzinach rolników – 3,82. Dochody rodzin rolniczych są wyższe niż średnia krajowa. W 2018 r. dochód miesięczny na gospodarstwo domowe wynosił w skali kraju 4740 zł, w rodzinach pracowniczych – 5591 zł, w rodzinach rolniczych – 6787 zł, a w gospodarstwach domowych osób pracujących na własny rachunek – 6865 zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEDtxsrm
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(345)
Robol
7 miesięcy temu
Kupujcie polskie produkty a dlaczego rolnicy kupują zagraniczne maszyny wspomagając inne państwa. Więc idąc tym torem kupujcie tanie produkty
Pomyśl
7 miesięcy temu
Żeby tylko jeszcze rolnicy zrozumieli, że są oszukiwani i dojeni przez kler, to można by ich nazwać - nowoczesnymi.
wiekowy
7 miesięcy temu
Przecież ciągnik lub kombajn to jest narzędzie pracy i po co takie zdziwienie. W takim razie jak zrozumieć miastowych że kupują drogie samochody jak można kupić tańsze i też można przemieszczać się .Jeśli ktoś zazdrości zapraszam na wieś niech posmakuję tej dobroci.
bEDtxsrn
prawda45
7 miesięcy temu
Nasi rolnicy boja sie kupowac drogie traktory bo jak wybory wygra PO to komornicy wspierani przez tak zwane sady praworzadne popierane przez UE bedą im zabierać te traktory za długi sasiadów
ewelina_kobyl...
8 miesięcy temu
cóż to widzimy wieś tańczy i śpiewa, nowe maszyny , mercedesy pod rolniczymi posesjami a ty miastowy robolu płać Zusy i haruj za grosze bo nikt ci nic nie da.
...
Następna strona