Notowania

dziś w money
18.05.2013 07:00

Król Komorowski na biwaku, a szlachta się bawi

Dlaczego prezydent ma tak mało do powiedzenia - tłumaczy Piotr Kaszuwara.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl)

Gdyby w Polsce przywrócono monarchię, to królem z pewnością zostałby Bronisław Komorowski. Już teraz prezydent nieustannie wizytuje kraj, tak samo, jak robili to dawni władcy. Pielęgnuje tym samym tradycję swego rodu, która sięga XV wieku i czasów Władysława III Warneńczyka. Prezydent Komorowski wizytuje rzemieślników w Toruniu, dogląda granic w Medyce i wręcza odznaczenia dla pracowników Spółdzielni Mleczarskiej w Krasnymstawie. W sprawach państwowych natomiast zabiera głos niezmiernie rzadko i tylko wtedy, gdy zwaśniona, pazerna, sejmowa szlachta nie potrafi dojść do porozumienia.

Przedstawiciel rodu, który w polityce siedzi od 500 lat, wielkiego wpływu na nią dziś już nie ma. Jedyne co może, to swą mądrą mową podnieść na duchu strapiony naród. _ Kiedy wybieramy się na dalekie polowanie, ważne jest, żeby nasze domy, nasze żony i dzieci były bezpieczne. Wtedy poluje się lepiej _ - powiedział kiedyś prezydent przy okazji wizyty w Waszyngtonie, nawiązując do obecności wojsk amerykańskich w Polsce, w kontekście wspólnych misji w Iraku i Afganistanie. Nie wiedziałem, że pojechaliśmy tam polować.

Może też, jako wysoko urodzony, zacieśnić nasze stosunki z państwem duńskim. W końcu królowa Małgorzata jest jego daleką krewną. _ Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty _ - podsumował krótko, wizytując duński okręt. Uf, dobrze, że wpadka została w rodzinie, bo byśmy mieli kolejny najazd Skandynawów.

Mimo tych gaf, Polacy nadal ufają Bronisławowi Komorowskiemu, jak nikomu innemu. W niedawnym sondażu CBOS zyskał rekordowe 70-procentowe poparcie. Rzadko któremu politykowi się to udaje. Dzieje się tak pewnie dlatego, że nam, Polakom, potomkom sarmatów, tęskno do złotych wieków i kraju od morza do morza. Mamy natomiast Polskę od jednego _ może _, do drugiego _ może _. Może będziemy mieć niskie emerytury, a może nie będziemy ich mieć wcale.

Dlaczego tak bardzo ufamy więc obecnemu _ królowi _? Bo wielu z nas może łatwo się z nim utożsamić. Kto nigdy w życiu nie walnął byka ortograficznego, na przykład napisał _ bul _ zamiast _ ból _? Ilu z nas wie, którą z rzędu konstytucją w Europie była ta uchwalona w 1791 roku? Władca musi być blisko ludzi.

Żartujemy, uśmiechamy się więc, a wizytacje Bronisława Komorowskiego upływają w sielance. Mimo że w czasie wyborów w 2010 roku PiS próbował obrócić w wadę jego korzenie i zrobić z przodków kolejnych _ dziadków z Wehrmachtu _, to dziś już wiem, że Polacy właśnie takiego władcy pragną nader wszystko. Niewiele robi, fajnie go posłuchać, bo od czasu do czasu coś chlapnie, a że swojski taki, to każdy chętnie by się z nim i napił, popolował, posłuchał opowieści o herbach, targowicy, Chmielnickim i Armii Krajowej.

Problem jednak w tym, że o ile poprzedni władcy krzyczeli veto za każdym razem, gdy ich braciom było nie po drodze, o tyle obecny nie krzyczy w ogóle. Ani w sprawie podwyższania wieku emerytalnego, ani gdy Jacek Rostowski wybiera pieniędze z OFE, ani gdy chodzi o roczną kolejkę do lekarza, który i tak za darmo nie pomoże. Powinniśmy mu to jednak wybaczyć. No bo, jak może wcisnąć tak błahe sprawy pomiędzy wizytę na biwaku _ Ślubuję Ci, Ojczyzno _ a recital chopinowski? Nie ma czasu, nie ma sensu, a szlachta się bawi.

Czytaj więcej w Money.pl
Komorowski się cieszy. Zyskał sojusznika - _ Będziemy wspólnie działać w sprawie budżetu _ - zadeklarował prezydent.
Prezydent wyjechał. Szuka inwestorów Bronisław Komorowski pojechał do Szwajcarii. Będzie przekonywał inwestorów, zwiedzał i słuchał muzyki.
Prezydent poleciał do Chorwacji. W jakim celu? Ta wizyta służy wzmocnieniu dwustronnych stosunków w kontekście przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej.
Tagi: dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz