Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Legia Honorowa dla byłego premiera. Wróci do gry?

O dekoracji, na którą trzeba było czekać aż sześć lat - pisze Anna Anagnostopulu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Kazimierz Marcinkiewicz, który na kartach historii zapisze się przede wszystkim jako symbol męskiego kryzysu wieku średniego i autor kultowego już okrzyku _ yes,yes,yes! _ został odznaczony Orderem Legii Honorowej. Mniejsza o powody, dla których Francja zdecydowała się przyznać eks-politykowi prawicy to prestiżowe wyróżnienie. Dużo ciekawszy wydaje się fakt, że aby do dekoracji doszło, musiało minąć aż 6 lat.

Zgodnie z prawem, na przyznanie polskiemu obywatelowi zagranicznego odznaczenia zgodę musi wyrazić prezydent. Kiedy Jacques Chirac wyszedł z inicjatywą uhonorowania Kazimierza Marcinkiewicza i Hanny Gronkiewicz-Waltz, na czele państwa stał Lech Kaczyński. Ten nie zgodził się na dekorację, nie uzasadnił też swojej decyzji. Dopiero w 2010 roku Bronisław Komorowski dał zielone światło uroczystości, ale ostatecznie medal zawisł jedynie na piersi obecnej prezydent Warszawy. Marcinkiewiczowi było do Polski akurat nie po drodze.

Kazimierz Marcinkiewicz z francuskim Orderem Legii Honorowej

  • fot: PAP/Grzegorz Jakubowski
  • fot: PAP/Grzegorz Jakubowski
  • fot: PAP/Grzegorz Jakubowski [ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://manager.money.pl/galerie/kazimierz-marcinkiewicz-z-francuskim-orderem-legii-honorowej-g560049.html)

Teraz, po zakończeniu pracy w londyńskim oddziale banku Goldman Sachs, mimo deklarowanej niechęci do polityki, były premier przypomina się wyborcom. A to skomentuje na antenie RMF FM zmiany w OFE i wypowie się na temat zakupu garderoby dla Donalda Tuska i jego żony z funduszy partyjnych, a to zgromi premiera w TOK FM za _ zachłyśnięcie się władzą _. Poniedziałkowa ceremonia może być dobrym wstępem do odrabiania pozycji najbardziej lubianego polskiego polityka, z jaką w 2006 roku Marcinkiewicz wyjeżdżał z kraju.

O ile powody ówczesnej ogromnej popularności premiera nadal pozostają dla mnie zagadką, o tyle jego spektakularny upadek można prosto wytłumaczyć stałą obecnością w brukowej prasie. Kazimierz Marcinkiewicz chętnie i często dzielił się z czytelnikami tabloidów miłością do poznanej w Londynie Isabel, a ta bez cienia zażenowania prezentowała światu swoją poetycką twórczość.

Wydaje się jednak, że Marcinkiewicz wyciągnął z tej historii lekcję i ostro pracuje nad wizerunkiem, by zdążyć przed przyszłorocznymi wyborami do europarlamentu. W kuluarach słychać, że ciepła posadka w Brukseli jest ambicją mówiącego już z brytyjskim akcentem polityka. I chociaż posłowie Platformy nie są chętni do dzielenia się miejscami na tak intratnych listach, przy przemyślanej strategii medialnej plan zaskarbienia sobie sympatii wyborców może się powieść. Mam tylko nadzieję, że przy tej okazji Isabel oszczędzi nam okolicznościowego wiersza, albo przynajmniej przerzuci się na twórczość w języku angielskim.

Czytaj więcej w Money.pl
PO tłumaczy się, jak sfinansowała konwencję Gawkowski i Karolczak nawiązali na konferencji prasowej do raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego finansów publicznych, o którym kilka dni temu informowały media.
Schetyna z Tuskiem razem dla dobra PO Platforma Obywatelska potrzebuje zgodnej współpracy, by wygrać wybory europejskie w 2014 r.; ofensywa polityczna PO nastąpi już we wrześniu - zapowiedział wiceszef PO Grzegorz Schetyna.
Politycy podzieleni w ocenie Kongresów PO i PiS Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na szefa partii. A o przywództwo w PO powalczy Jarosław Gowin.

Autorka felietonu jest zastępczynią redaktora naczelnego Money.pl

Tagi: kazimierz marcinkiewicz, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz