Notowania

Nie puszczajmy z dymem 300 milionów złotych

O głupim hobby na Sylwestra pisze Maciej Rynkiewicz.

Podziel się
Dodaj komentarz

Głupie, drogie i szkodliwe - to cała prawda o puszczaniu fajerwerków w Sylwestra. Dla fanów tej zabawy jest dużo lepsza alternatywa.

Wystrzelimy dziś w powietrze około 300 milionów złotych, wynika z ostatniego badania firmy audytorskiej KPMG na temat wydatków sylwestrowych Polaków. To co prawda około 3 procent wszystkich wydatków, ale wydaje się, że obliczenia analityków nie są doszacowane. Jeśli bowiem podzielić tę sumę na liczbę dorosłych mieszkańców okaże się, że będzie to zaledwie 13 złotych. Kto ostatnio był w supermarkecie wie, że za 13 złotych da się kupić co najwyżej paczkę korsarzy i kilka kapiszonów. Innymi słowy, postrzelać się nie da.

Trzeba wydać dużo więcej. Handlowcy mówią, że amatorskie show to wydatek przynajmniej stu złotych. Ale i tak nie ma co się szykować na fajerwerki. Popularne zestawy - czyli kilka komet, trochę straszaków i trzeszcząca wierzba starczą co najwyżej na kilka minut. Korzyści z takiej zabawy dla gospodarki są właściwie żadne. Większość materiałów pirotechnicznych sprowadzamy zza granicy, a zyskują tylko pośrednicy na gigantycznych w tym dniu marżach. Równie dobrze moglibyśmy spalić te 300 milionów w kominku.

Korzyści nie ma, ale za to jakie szkody. Popularna w tym roku jest akcja _ Nie strzelam w Sylwestra _, organizowana przez Stowarzyszenie Empatia. Strona na Facebooku wczoraj miała około 25 tysięcy fanów. Empatia przekonuje: _ Huczny Sylwester z wybuchami petard i pokazami fajerwerków może być koszmarem dla zwierząt domowych - szczególnie niebezpiecznym dla psów i wychodzących kotów, i śmiercionośny dla dzikich ptaków _ - czytamy na stronie. O szkodliwości fajerwerków dla ludzi kilkanaście miesięcy temu przekonał się też piłkarz i wielka gwiazda AC Milanu Mario Balotelli. Nierozważnie puszczał je przez okno w swojej posiadłości w Mottram St Andrew w hrabstwie Cheshire. Spłonęło pół domu.

To może strzelanie lepiej sobie całkiem odpuścić? Sto złotych piechotą nie chodzi, a można tę kwotę spożytkować dużo ciekawiej - zwłaszcza w Sylwestra. Na przykład na kilka butelek dobrego prawieszampana. Korzyści dla krajowej gospodarki będą dużo większe, emocje również. Wystrzeliwany korek na wyjściu z szyjki osiąga bowiem prędkość nawet stu kilometrów na godzinę. Eksperci apelują o odpowiedzialne strzelanie, a fani _ zabaw na krawędzi _ już są zachwyceni. Szampany poleca też Balotelli. Można strzelać w domu.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: sylwester, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz