Notowania

Praca za 8 tys. złotych? Tylko dla partyjnej młodzieżówki

Rząd otworzył administrację dla młodych, wiernych ludzi - pisze Paweł Szygulski.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ostatnio głośno o reformach, które zamierza przeprowadzić rząd Donalda Tuska. Jednocześnie jednak niedocenianie pozostają te, które już działają. Tak jest w przypadku szkolnictwa wyższego. Co prawda nasze uczelnie nadal mają w większości archaiczną strukturę a ich absolwenci nie najlepsze perspektywy, ale za to powstała dla nich bardzo praktyczna alternatywa. Wszystko dzięki PO i PSL.

Po co tracić czas na studia, skoro dobrą pracę można zdobyć już w wieku 21 lat, jak jeden z asystentów zatrudnionych w biurze politycznym ministra transportu Sławomira Nowaka. Zamiast stażu pracy wystarczy, jak w tym wypadku, należeć wcześniej do Młodych Demokratów. Przy tym, płace w biurach politycznych ministrów sięgają nawet 8 tys. złotych, co jest całkiem niezłą sumą, jak na pierwszy etat w życiu.

Gdybym miał jeszcze raz wybierać kierunek studiów, zapisałbym się do młodzieżówki PO, ewentualnie PSL. Być może zrobiłbym to już nawet w liceum. Wtedy miałbym więcej czasu na znalezienie odpowiedniego promotora, który w przyszłości zapewniłby mi pracę w prestiżowej instytucji. Ba, po uzyskaniu doktoratu lub nawet habilitacji i awansie w hierarchii urzędniczej (minister, wojewoda - czemu nie?), sam mógłbym zostać mentorem troszczącym się o przyszłość młodych Polaków.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/133/m130693.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/likwidacja;gabinetow;politycznych;pis;szykuje;ustawe,129,0,1024897.html) *"Patologia w ministerstwach". Słono kosztowała podatników * Opozycja ujawnia na co rząd wydał 3 miliardy złotych. Ktoś powie, że tak było zawsze, bo przecież już za czasów PZPR legitymacja partyjna była przepustką do kariery. W kapitaliźmie, gdy państwo straciło wiele posad w gospodarce, tradycja wcale nie zginęła.

W 1997 roku instytucję komitetów politycznych przy ministrach ustanowił rząd SLD-PSL. Ideę tę w pełni rozwinął jednak dopiero rząd PO-PSL i otworzył administrację na rzesze młodych ludzi. To ta koalicja przeforsowała w 2008 roku ustawę, dzięki której własne gabinety polityczne na koszt podatników mogą tworzyć również samorządowcy.

Wypada więc się cieszyć, że oprócz Rady Ministrów także 2,5 tys. gmin i blisko 400 powiatów mogło stworzyć przynajmniej po kilka nowych posad dla chcących robić karierę. Chyba że połączymy ten fakt z nieudolnością czołowych urzędników przy takich sprawach, jak choćby ACTA, ustawa refundacyjna albo budowa Stadionu Narodowego. Wtedy nasuwa się pytanie, za co młodzi asystenci i doradcy biorą nasze pieniądze, skoro przy wielu tak ważnych zagadnieniach, nie można liczyć na profesjonalną pracę państwowych instytucji z rządem na czele.

Czytaj więcej o pracy w polskich urzędach
Premia dla urzędnika? Wystarczy nie podpaść Osób uprawnionych do otrzymania nagród jest coraz więcej i mimo kryzysu dodatkowe pieniądze będą wypłacane w 2012 roku.
Urzędnicy zarabiają dwa razy za tę samą pracę Osoby zaangażowane w unijne projekty mają dodatkowo ponad 100 tys. złotych.
Rozrzutne urzędy. Wszystko wydają na nagrody Szefowie urzędów boją się, że jeżeli nie wydadzą 100 procent środków z funduszu płac, to w kolejnym roku dostaną na nie mniej.

Autor jest dziennikarzem Money.pl

Tagi: biurokracja, urzędnicy, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz