Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MWL
|

Koszty, biurokracja i opóźnienia. Brytyjczycy podsumowali skutki brexitu dla ich firm

112
Podziel się:

Wyższe koszty, więcej papierkowej roboty i opóźnienia na granicach były "jedynym jak dotychczas wykrywalnym skutkiem" brexitu dla brytyjskich firm - wynika raportu tamtejszej parlamentarnej komisji finansów publicznych, który opublikowano w środę. Okres przejściowy zakończył się 31 grudnia 2020 roku.

Koszty, biurokracja i opóźnienia. Brytyjczycy podsumowali skutki brexitu dla ich firm
Brytyjczycy zadecydowali w referendum o opuszczeniu przez ich kraj Unii Europejskiej (In Pictures via Getty Images, Richard Baker)

Od tego momentu spadły obroty handlowe Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, choć jak zaznaczono, kluczowymi czynnikami były również pandemia COVID-19 i szersze globalne problemy gospodarcze. Jednak komisja stwierdziła, że jasne jest, iż brexit miał wpływ i wezwała rząd do obliczenia dodatkowych kosztów, z którymi borykają się firmy.

Jak wskazano, po brexicie nowe obciążenia obejmują konieczność płacenia za pomoc w wypełnieniu deklaracji celnych oraz opłaty należne rządowi i portowi w przypadku wyboru niektórych towarów do kontroli fizycznej.

Zobacz także: Brexit. Przesyłka z Wielkiej Brytanii. "Trzeba będzie zapłacić podatek"

Biznes po brexicie. Nowe zasady celne

Przedsiębiorcy muszą również liczyć się z taryfami celnymi, jeśli towary nie spełniają wymogów "reguł pochodzenia". Porozumienie o wolnym handlu Wielkiej Brytanii z UE jest uwarunkowane tym, że niektóre produkty będące przedmiotem handlu mają określoną minimalną część swojego pochodzenia w kraju eksportującym, a nie pochodzą z innego miejsca. Sprawdzenie, że są one zgodne z nowymi przepisami również zwiększa koszty - zauważyła komisja.

Brytyjski urząd ds. podatków i ceł HMRC szacował w 2019 roku, że dodatkowe obciążenia administracyjne dla przedsiębiorstw w handlu między Wielką Brytanią a UE dochodzić będą do 15 mld funtów rocznie. Jak napisali członkowie komisji, chociaż nie zostało to jeszcze zaktualizowane, HMRC poinformował ich w listopadzie, że są "oznaki, że koszty dla przedsiębiorstw będą mniejsze niż te szacunki".

Jedną z wielkich obietnic brexitu było uwolnienie brytyjskich firm, aby dać im przestrzeń do zmaksymalizowania produktywności i wkładu w gospodarkę - przypomniała przewodnicząca komisji Meg Hillier.

Dodała, że "teraz, na długiej drodze do odbudowy po pandemii, jest to jeszcze bardziej desperacko potrzebne". "Jednak jedyny wykrywalny wpływ do tej pory to zwiększone koszty, papierkowa robota i opóźnienia na granicach" - podkreśliła Hillier.

Członkowie komisji finansów publicznych wyrazili również obawy o "możliwość zakłóceń na granicy", gdy ruch pasażerski między Wielką Brytanią a kontynentalną Europą powróci w tym roku do poziomu sprzed pandemii - zwłaszcza w portach takich jak Dover, gdzie urzędnicy UE przeprowadzają kontrole po stronie brytyjskiej.

Tymczasem "wiele pozostaje do zrobienia", ponieważ rząd stopniowo wprowadza kontrole importowanych towarów, które po stronie unijnej już zostały wprowadzone - stwierdziła komisja. Dodano, że plan stworzenia do 2025 roku "najbardziej efektywnej granicy na świecie" wyglądał "optymistycznie, biorąc pod uwagę obecną sytuację" i komisja nie jest przekonana, czy się to uda.

W raporcie zauważono m.in., że HMRC musi przenieść wszystkich użytkowników istniejącego systemu celnego do nowej usługi deklaracji celnej, ale do października 2021 roku zrobiło to tylko 42 z 5000 użytkowników.

Import towarów z UE

Kolejną podniesioną obawą jest to, że ustalenia dotyczące towarów przywożonych z UE były "nieprzetestowane i mogą prowadzić do nadużyć". Jedno z zagrożeń związane jest z opóźnieniem w budowie infrastruktury w porcie w Dover, która nie będzie gotowa do 2023 roku. Do tego czasu ciężarówki przewożące towary wybrane do kontroli fizycznej będą musiały jeździć do oddalonego o prawie 100 km Ebbsfleet, co stwarza ryzyko, że towary mogą zostać rozładowane po drodze.

"HMRC zgodził się, że idealnie byłoby, gdyby infrastruktura i kontrolowane towary były w tym samym porcie, ale wskazał, że nie jest to możliwe i sprawdza, jakiego nadzoru będzie potrzebować, aby zarządzać tym ryzykiem" - napisano w raporcie.

Opublikowany on został na dwa dni przed podaniem przez urząd statystyczny ONS danych dotyczących handlu zagranicznego za grudzień i za cały 2021 rok - będzie to pierwszy taki roczny bilans po zakończeniu okresu przejściowego po brexicie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(112)
oksymoron
6 miesięcy temu
Polska gospodarka jest potezniejsza od brytyjskiej. Mamy wiecej pieniedzy, mozemy pozyczac innym, my nie musimy pozycza, mamy najnizsza inflacje w europie i na swiecie. Na strazy polskosci stoja geniusze ekonomii jak patkowski. Unia nie jest nam do niczego potrzebna. Mamy kaczynskiego, morawickiego, patkowskiego, glapinskiego, zero ziobro, czernek oraz kilka innych znanych wsrod elit nazwisk. Oni nas poprowadza ku globalnej dominacji. Nasza nauka oparta o biblię i nauki elit politycznych to droga do sukcesu!
olo
6 miesięcy temu
Dochtur Dżaki ma inne zdanie
arma
6 miesięcy temu
UE za wszelką cenę będzie utrudniała cłami, przepisami, papierologią itd., żeby innym się wydawało że rozstanie z ue jest strasznie bolesne i drogie. Ale jak się okazuje WB całkiem dobrze sobie radzi bez tej całej głupoty KE i innych zbędnych instytucji. No i co najważniejsze władza jest wybrana przez obywateli i niewybieralni władcy UE nie chcą ich obalić za wszelką cenę żeby wsadzić swoich podpożądkowanych jak u nas. Unia Schumana - Tak Unia Marksa - NIE
polak
6 miesięcy temu
Propaganda nachalna, tymczasem 2021 rok dla UK był rokiem największego wzrostu PKB od 1941r. Wnioski co do UE i tej propagandy w mediach liberalnych pozostawiam do oceny własnej.
Zaas
6 miesięcy temu
Polski Lad to dopiero sukces.......
...
Następna strona